Steve Blake podpisał kontrakt z Portland Trail Blazers po raz trzeci w karierze

2
fot. Joshua Sudock / Newspix.pl
fot. Joshua Sudock / Newspix.pl

Mo Williams odstąpił w czerwcu od drugiego roku kontraktu i wygląda na to, że nie wróci już do Rip City.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJames Johnson, który myśli że umie wszystko, wraca do Toronto
Następny artykułO tym, że Rockets mogą mieć problem z transferem Asika i kilku innych ciekawostkach zawiązanych z salary cap

2 KOMENTARZE

  1. Portland wzmacnia skład, aż miło popatrzeć! To może być drużyna, która jako pierwsza zdobędzie mistrzostwo już w preseason. Tylko wydaje mi się, że przydałby się im jeszcze ktoś, kto dobrze zbiera, np. Dennis Rodman. Akurat tak szczęśliwie się składa, że wrócił już z wycieczki po obozach koncentracyjnych w Korei Północnej i z pewnością z miłą chęcią podpisze minimalny kontrakt dla weterana. A może jednak lepiej zadzwonić do Antoine’a Walkera? W końcu młodszy, a i z dystansu potrafi rzucić. Podobno w Portoryko dbał o formę, dużo biegał i rozwoził gazety na rowerku.
    Z drugiej strony Portland mogliby postawić wszystko na jedną kartę i podpisać drugi raz Grega Odena. Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale jakich to głupot nie wypisywali już wcześniej filozofowie. Wiadomo przecież, że o przyzwoitego centra teraz bardzo trudno, a Greg wziął się za siebie, już nie pije, dawno odstawił na bok kule, chodzi, biega, marszczy czoło i prawie wywalczył z Heat mistrzostwo w tym sezonie. Może nie zasłużył jeszcze na maksa, ale 4-letni kontrakt na ok 50 milionów, powinien być dla Portland do przełknięcia. Poza tym stara miłość nie rdzewieje…

    Lubię to: 0