Nadal nie ma decyzji LeBrona. Cavs starają się o Love’a. Bosh może podpisać z Rockets

11
fot. twitter.com/GoodmanESPN
fot. twitter.com/GoodmanESPN

O północy naszego czasu w Las Vegas, LeBron James spotkał się z Patem Rileym, rozmawiali ponad godzinę i… nadal nic nie wiemy. Mogło się wydawać, że decyzja się zbliża, że po tej rozmowie ogłosi, co zamierza zrobić, ale nic z tego. Adrian Wojnarowski z Yahoo Sports doniósł, że LeBron opuścił spotkanie nie zobowiązując się do podpisania nowej umowy. Nie ma też żadnych informacji, żeby zasugerował, że wraca do Ohio. Cały czas jesteśmy w tym samym miejscu co wcześniej i pozostaje nam tylko dalej czekać.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRaport: Carmelo Anthony ma w czwartek ogłosić, że zostaje w Nowym Jorku
Następny artykułChandler Parsons porozumiał się z Mavs. Rockets mają trzy dni, żeby podpisać Chrisa Bosha

11 KOMENTARZE

  1. To jest coś. LBJ jeździ, chodzi, je, nudzi się, odpoczywa, pierdzi, dłubie w nosie na urlopie. A pół koszykarskiego świata siedzi jak na szpilkach i spać nie może :-) Nigdy nie było tak, że ruch jednego zawodnika doprowadza do białej gorączki całe NBA, do tej pory to wszystko było indywidualne szopki…

    …a ON nic nie mówi, CZEKA :))))

    Lubię to: 0
    • Pewnie nie jest tak prosto zebrać sporą grupę zawodników jako wsparcie dla trójki z Miami w sytuacji gdy nie wiadomo, czy oni tam zostaną. A wiemy, że wielu z tych zawodników to weterani, którzy podpiszą tylko wtedy, gdy będą mieli realną szanse na tytuł. Przy scenariuszu, ze Cavs wyrwą Love’a, to granie z Irvingiem i Lovem jest moim zdaniem lepszą opcją niż z Bosh i Wade.

      Lubię to: 0
    • Bo nigdy też nie było tylu serwisów internetowych czy różnej maści mediów społecznościowych które same z siebie nakręcałyby tą spiralę.Kilka lat temu wieści do wszystkich zainteresowanych docierałyby z kilkugodzinnym opóźnieniem, dziś w ciągu minuty można się dowiedzieć tego co informatorzy zaczerpną od zaufanych źródeł.
      A całego zamieszania można by uniknąć gdyby sam zainteresowany potrafił się określić zamiast szykować Decision 2.0

      Lubię to: 0
  2. Jak umizgi panienek a raczej ich rodzin do bogatego oficera armii carskiej. Aktualna narzeczona postarzał sie i nie jest już atrakcyjna jak kiedyś. Zrobiła sobie lekki botox ale efekt jest mizerny. Jest jeszcze miłość z przed lat która nie dość ze zrobiła sobie pełny lifting całego ciała to zapisała sie i wpłaciła zaliczkę na operacje powiększenia biustu ale zdecyduje sie na nią tylko jak zostanie wybrana przez oblubienca. Kogo wybierze?

    Lubię to: 0
    • Paradoksalnie może być odwrotnie niż piszesz. W Cavs jest ciśnienie na wygrywanie tu i teraz, a w Wolves Wiggins będzie miał chwile żeby sie „rozwinąć” i przyzwyczaić do standardów NBA.

      Lubię to: 0
  3. Wbrew pozorom czasu nie zostało za dużo na budowanie legacy.
    Atletyzmu którym można zdominować całą ligę zostało na jeden góra dwa sezony. Zaczną się drobne urazy, oby nie większe. Narzekał otwarcie na dużą liczbę minut i brak wsparcia ze strony Łejda pod koniec sezonu.
    Myślę że on ma świadomość że potrzebuje wokół siebie młodszych graczy. Z drugiej strony w Cavs kto? Uncle Drew i Wes? Kontuzja za kontuzją i zerowe doświadczenie w PO nie mówiąc już o grze o misia.

    Ta decyzja z pewnością nie jest dla NIEGO łatwa.

    Mam jednak nieodparte przeczucie że na początku listopada usłyszymy http://www.youtube.com/watch?v=k-ImCpNqbJw&feature=kp dla syna marnotrawnego w QL Arena.

    Lubię to: 0
  4. Mi na początku ten pomysł z powrotem do Cavs wydawał się dziwny, ale zobaczcie jaka tam może być drużyna. Na tą chwilę dużo lepsza z Jamsem niż na tą chwilę w Miami jest.

    Lubię to: 0
  5. SENSACJA! James podpisał dwuletni kontrakt z Raptors! Kanada oszalała!

    Chwileczkę …

    Aj, nie doczytałem do końca.

    Damn, to James … Johnson.

    Normalnie nerwy mam jak postronki. To czekanie mnie wykańcza :-)
    Chyba czas poluzować gumę w gaciach, zrobić sobie drinka z parasolką i usiąść pod PALMĄ.

    Lubię to: 0