McRoberts i Young trafią na rynek wolnych agentów po swoich najlepszych sezonach w NBA

7
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Trudno w NBA o dwóch bardziej różnych od siebie zawodników niż Nick Young i Josh McRoberts. Pierwszy jest znakomitym strzelcem, ale nie podaje, drugi jest białą wersją Borisa Diawa i zdarza mu się rezygnować z rzutu.

Skojarzeni są w tym miejscu przez timing doniesień na temat ich planów. Obaj mają w lipcu szansę zagwarantować sobie najlepsze kontrakty jakie dotychczas otrzymali, bo obaj mieli bardzo udane sezony w pierwszym roku swoich umów i obaj mieli opcję gracza do podjęcia, której obaj nie zdecydują się wykorzystać.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułAirball spod kosza: zmarnowane głosy
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (106): Parady, spływy i procesje

7 KOMENTARZE

  1. McRoberts to niezły upgrade nad Bonnerem w San Antonio, który zostanie wolnym agentem. Tylko przypadłość tu jest inna – priorytet to popracowanie nad przedłużeniem świeżego MVP, pozostawienie mistrzowskiego składu (tak, drogi Marku) a potem zestawienie swoich funduszy z oczekiwaniami takiego przykładowego McRobertsa.

    Lubię to: 0