Kurcze, skurcze – Manu i Boris!

7
AP Photo
AP Photo

Koniec ze skurczami czy kurczami, jakkolwiek chcecie to nazywać. Śmianie się z LeBrona Jamesa jest głupie, tak po ludzku głupie i wie to bardzo dobrze każdy kto kiedykolwiek doznał kurczu – to nie jest kwestia „siły woli”, czy jak próbował dowodzić Mark Jackson coś, nad czym „najlepsi zawodnicy potrafią panować mówią swojemu ciału: nie teraz”. To nie jest też grypa. Dyskusja na ten temat jest po prostu głupia.

Z drugiej strony głupie jest też dowodzenie, że to jedyny powód, dla którego Heat oddali ten mecz i nie docenianie San Antonio. Mam trochę wrażenie, że crampgate zajęła wszystkich tak bardzo, że bez echa przeszło to, co w meczu otwarcia wyprawiali Manu Ginobili i Boris Diaw.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykuł3-na-3: Przed meczem nr 2 Finałów
Następny artykułNBA coraz poważniej myśli o trenerze z Europy i kusi Davida Blatta

7 KOMENTARZE

    • Nie. Jest właśnie odwrotnie.
      Spurs mieli 23 straty i do 4 kwarty grali bardzo słabo, a Heat wyglądali dobrze, mieli otwarte pozycje. Ray Allen może najbardziej żałować tego meczu, bo spudłował 4 czyściutkie trójki.
      Nie wierzę, że Spurs w Game 2 popełnią znowu 20+ strat, bo większość z nich nie wynikało z dobrej obrony Heat.
      2-0 w niedziele dla Spurs bardzo realne.

      Lubię to: 0
  1. myślę, że obie ekipy mają paliwo na lepszą grę- SAS mieli dużo strat, ale dobrze rzucali, a Duncan i Splitter byli bardzo skuteczni pod koszem, jeżeli ograniczą TO to będą mieć kolejny atut, już w czwartej kwarcie to im się zresztą udało; James o ile zdrowie mu pozwoli może jeszcze bardziej cisnąć i starać się wywrzeć większy wpływ na mecz; Manu i Diaw są w na tyle dobrej formie, że mogą grać w kolejnych meczach również bardzo dobrze

    Lubię to: 0
  2. ja od zawsze podziwiałem rzuty Manu (abstrahując już od geniuszu w kwestii podań). Te wszystkie jego stepbacki wyglądają tak potwornie anemicznie, jakby działy się w slo-mo. a on jednak je trafia, nieważne kto i jak go kryje

    Lubię to: 0
  3. 1. 11 asyst Manu to raptem trzeci taki mecz w całym jego sezonie (+11 asyst), mimo że znamy go jako dobrego podajacego.
    2. 4 z nich były w tym zabójczym crunch i wątpię, czy nawet LBJ by wtedy pomógł.

    Lubię to: 0
    • A ja bym marzył zeby tak obejrzeć Live mecze finałowe ale szkodę mi teraz z kasy na maź 6 meczów LP opłacać… Gdyby tak ktoś w Ursusa a najlepiej okolic ulicy fasolowej w wawie zaprosił mnie na na 3 w nocy na swojego Canal+ albo hd trasmision przez pl to bym sie z radości modem mojego taty bartnika podzielił w ilości słusznej. A finały śledzę od 91 roku. Oczywiście jordanowi przez pierwsze 3 tytuły tez . Potem w latach 96-98 przeciw Jego Wysokości . Ale jak On odchodził to płakałem i teraz wszystkich „wybrańców” porównuje z Nim …. Niestety. Bo np takiego LBJ -a docenieni dopiero po jego odejściu. No ale na razie marże o obejrzeniu game 2. A mam wrażenie ze to będzie znowu mecz z jakas historia …

      Lubię to: 0
  4. O w mordę, widziałem cały mecz i gołym okiem można było ocenić, że obaj grają świetnie, ale jak spojrzałem na te liczby, to kolokwialnie mówiąc – 'ryją banię’ :D

    Lubię to: 0