Donald Sterling nie podda się bez walki. Nie chce zapłacić kary i grozi NBA procesem

26
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Los Angeles Clippers zostali wyeliminowany przez Oklahoma City Thunder i zakończyli swój sezon. Bez mistrzowskiego pierścienia, za to w cieniu skandalu z Donaldem Sterlingiem w roli głównej, który na pewno w jakimś stopniu przeszkodził zawodnikom i sztabowi trenerskiemu w tych playoffs. Przez to całe zamieszanie nie mogli skupić się tylko na koszykówce. Teraz jadą na wakacje, ale ich drużyna pozostanie w centrum zainteresowania ponieważ na dożywotnie wakacje od NBA nie chce zgodzić się Sterling.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKevin Durant czasem po prostu nie chce patrzeć
Następny artykułSerge Ibaka zakończył grę w playoffach. Kontuzja łydki

26 KOMENTARZE

  1. Dla mnie ogolnie bez sensu cale halo.Granice absurdu zostaly dawno przekroczone.To tak jakby ktos nagral prywatna roamowe np. wlascicieli Walmart, gdzie glownie pracuja czarni i nalozyl im kare oraz probowal odebrac firme..wtf?
    W dupach sie poprzewracalo,bo juz nie mozna miec nawet zdania na zaden temat jakiekolwiek by nie bylo.Powtarzam,ze to byla prywatna rozmowa,ale nawet jakby powiedzial podobne rzeczy publicznie, to tez nie powinno byc mowy o wymuszaniu sprzedazy zespolu.Absurd

    Lubię to: 0
      • To czemu w takim razie nie wyrzucić Clippers z NBA i przywrócić Seattle. Zmusić Sterlinga do sprzedaży będzie trudno ale z wykluczeniem całego klubu nie powinno być problemu.

        Lubię to: 0
      • Chyba robisz sobie jaja? Krnabrni wlsciciele, czyli co – ze ma zdanie na temat czarnych to zabiora mu druzyne? Wiedzial na co sie pisze – czyli w umowie NBA dla wlascicieli klubow jest napisane, ze musza kochac czarnych bo jak nie to odbierzemy ci team?

        Jesli ktos wyliczy ze NBA stralila jakies pieniadze, to mozna ewentualnie sie zastanowic nad jakas kara finansowa, ale poparta faktami oraz wyliczeniami, a nie ze dajemy mu 2,5mln od tak sobie bo tak nam sie podoba!

        Idioci. Oczysiscie wolnosc slowa i wypowiedzi made in US&A:)

        Lubię to: 0
        • Kto robi sobie jaja ? Człowieku w NBA stawia się na dyktaturę, nie demokracje – gdyby nie twarde rządy Sterna, a teraz Silvera liga nie byłaby taką potęgą ekonomiczną, marketingową itp. jak jest teraz. Działając dla NBA musisz się podporządkować organizacji, można powiedzieć, że swojemu szefowi. Chyba wiadomo, że liga liczy przede wszystkim na zysk, a olewając sprawę mogliby odnotować potężne straty. Pomijając fakt, że amerykanie strasznie to przeżywają (wg mnie to trochę przesadzają), to liga musi się liczyć ze zdaniem ludu, bo to dzięki niemu funkcjonuje.
          Generalnie to ciężki temat, ale wydaje mi się, ze gadanie o wolności słowa jest naiwne i dziecinne. Dla mnie to trochę tak jak Komorowski by powiedział, że Polaków nienawidzi i jest nazistą. Wątpię, by dalej sprawował władzę w naszym wspaniałym kraju (sory za taki abtrakcyjny przykład, ale mam nadzieje, że zrozumiecie)

          Lubię to: 0
    • Otóż to, oni mają kogoś ponad sobą, a tym kimś jest komisarz. A kiedy w Twojej firmie, jeden z kierowników przyczyniłby się do krytyki opinii społecznej, wycofania się inwestorów i groźby strajku generalnego pracowników to oczywiście wypłaciłbyś mu premię i dał podwyżkę, a może nawet awansował?

      Good job. ;)

      Lubię to: 0
    • ucichłoby, tylko :
      a) Magicowi na tym nie zależy
      b) Silver spanikował i posunął się za daleko
      Trzeba było zawiesić Sterlinga do czasu rozpoznania sprawy, rozpoznać sprawę po sezonie (koszykarze nie strajkują) i sprawę zamieść pod dywan, ewentualnie dać Sterlingowi jakąś karę i ostrzeżenie. W wakacje nikt by się tym nie interesował.
      Sterling pokazał, ze jest idiotą, bo zareagował emocjonalnie a to nigdy mnie est dobre (vide kastrowanie pedofilów)
      teraz wystarczy poczytać komentarze na forach amerykańskich, znaczna część ludzi uważa, że NBA nie ma racji, bo są to prywatne wypowiedzi Sterlinga a spraw dodatkowo śmierdzi obecnością Magica.
      Nie znam się na prawie amerykańskim, ale wydaje mi się, ze McCann znacznie uprościł sprawę i wcale nie jest ona tak jednoznaczna.
      NBA moim zdaniem ma ciepło, bo nawet jak odrzucą pozew Sterlinga, to nic nie bedą mogli zrobić z klubem. Zresztą, nie wierzę, ze właściciele przegłosują sprzedaż LAC.

      Lubię to: 0
  2. NBA to biznes. Sterling swoimi wypowiedziami szkodzi wizerunkowi ligi, więc naraża wszystkich na straty, wlaścicieli innych klubów również. To wystarczający powód, żeby chcieć się go pozbyć, zupełnie abstrahując od moralnej oceny jego postępowania.

    Lubię to: 0
  3. szkoda CLippers. Teraz cały off-season szlag trafi bo nikt nie będzie wiedział na czym klub stoi. Znowu będą „czarną owcą” ligi. Ech…

    Ziemia wraca do równowagi.

    Lubię to: 0
  4. Mili Państwo patrzycie na ten problem przez polskie standardy. Ale wyobraźcie sobie larum w naszych mediach, jakby Silver powiedział, nie przychodź i śpij z polskim śmieciem lub coś w ten deseń, my inaczej patrzymy na ten problem, amerykanie inaczej. Dla NBA kolorowi to potężny rynek zbytu i ogromna kasa, tym bardziej, że gwiazdy są czarne.
    Patrzcie na to przez pryzmat INTERESU KORPORACJI – NBA. A interesem NBA jest nabijanie kasy, rasista im w tym przeszkadza, jego wypowiedzi powodują bunt zawodników, a to nie sprzyja miliardom wpływów.

    Patrzmy na to przez pryzmat ich kraju i ich interesów.

    Lubię to: 0
    • Otóż to. Wystarczy posłuchać w ostatnich podcastach ESPN Stephena A. Smitha by wiedzieć, że jest potężna grupa wpływowych w NBA osób, które domagają się ostrych działań ze strony NBA. Z punktu widzenia nie-amerykańskiego odbiorcy NBA najlepiej by było gdyby zostawić dziadzia w klubie, ale wtedy doszłoby do buntu koszykarzy, opinia publiczna zjadłaby żywcem wszystkich, którzy by w klubie zostali, a Sterling serio musiałby pomyśleć o zatrudnieniu Davida Kahna i zrobienia sobie „białego” klubu (Los Angeles Herrenvolk :-)), a wtedy Silver byłby atakowany za to, że nic nie robił; abstrahując już nawet od tego, że straty wizerunkowe szybko przełożyłyby się na te brzęczące czy też raczej w tym wypadku szeleszczące. I nie ma znaczenia (przy całej obrzydliwości postaci Sterlinga, dla mnie przynajmniej), że sprawa jest dęta, rola Magica dość dwuznaczna, nie mówiąc już o tej całej Stiviano czy jak jej tam. Tak to my sobie możemy dyskutować patrząc na całą aferę z duuużego dystansu.

      Lubię to: 0
  5. Ładnie to zostało przedstawione. Sterling to idiota jeśli myśli że wolność słowa gwarantuje mu wszystko. Zapomniał co podpisał jak kupował Clippers? Pewnie małym druczkiem było?

    Lubię to: 0
  6. To mamy ciekawy paradoks:
    Rasista Sterling (ten dobry) kontra korporacja Silvera (ci źli).
    Panie Sterling – choć jestem przeciwko rasizmowi, to jestem z Panem!
    Puść tych hipokrytów z torbami.
    Niestety tylko w tych debilnych filmach amerykańskich wygrywa dobro i korporacje przejadą się po Sterlingu. Wolność słowa tylko na sztandarach.
    Przykra i bolesna rzeczywistość.

    Lubię to: 0
    • Sterling jako osoba prywatna może sobie mówić co chce, Sterling jako właściciel klubu NBA ma zobowiązania wobec ligi, które zaakceptował nabywając Clippers. Jego durne wypowiedzi narażają NBA na straty wizerunkowe (a co za tym idzie, także finansowe), więc logicznym jest, że Silver chce się go pozbyć.
      Czy gdyby pracownik Twojej firmy wypowiadał sie publcznie na drażliwe tematy, a jego zdanie byłoby dokładnym przeciwieństwem oficjalnego stanowiska firmy, to tolerowałbyś to w imię „wolności słowa”, czy wyciągnął wobec niego konsekwencje?

      Lubię to: 0
  7. Rozmowa prywatna.
    To zamyka dla mnie temat.
    W rozmowie prywatnej nie reprezentuje firmy.
    Zresztą to on jest właścicielem Clippers.
    Sterling to nie jest kasjer z tesco, tylko gość, który daje zarobić wielu ludziom gigantyczne pieniądze. Jego poglądy były znane i Riversowi i Paulowi i innym pracownikom Sterlinga.
    Jak liga tak dba o wizerunek, to dlaczego popiera takiego Magica, który zdradził żonę, zaraził się wirusem hiv i zakończył swoim odejściem erę shaw time w Lakers?
    Wolter ponoć powiedział – Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale będę bronił do śmierci twojego prawa do mówienia tego.

    Lubię to: 0
    • Rozmowa prywatna została upubliczniona, a to już wpływa na wizerunek firmy. Trzeba uważać, co, komu i gdzie się mówi, a miliarder chyba powinien o tym wiedzieć.
      Na miejsce Sterlinga znajdzie się pięciu innych chętnych do kupna Clippers, którzy będą płacić tyle samo lub więcej i nie sprawiać przy tym problemów NBA. Sterling absolutnie nie jest niezastąpiony.
      Liga popiera Magica, bo jest legenda NBA, a jego historia przyznania się do zarażenia HIV jest dla wielu inspirująca i generalnie jest postrzegany jako bardzo pozytywna postać. Najzwyklejsza kalkulacja biznesowa ze strony Silvera/NBA.
      Co do cytatu z Woltera- dotyczy moralności jednostek, nie wielkich organizacji. Zadaniem NBA jest generować przychody, nie bawić się w orędowników wolności słowa. Sterling swoimi wypowiedziami psuje wizerunek ich produktu, nie mogą tego zignorować.

      Lubię to: 0
      • „a jego historia przyznania się do zarażenia HIV jest dla wielu inspirująca ”

        świetny przykład i fantastyczna inspiracja. Zarazić się wirusem HIV dymając setki pań lekkich obyczajów. Super przykład dla dzieci.
        Ciekawe ilu kobietom dalej sprzedał swój prezencik z Paryża. :(

        W Polsce też była inspirująca historia Simona Mola.

        Lubię to: 0
  8. Oczywiście showtime :-)

    W czasach Woltera nie było jeszcze tego rodzaju korporacji, więc spokojnie można go tutaj przytaczać, gdyż cytat pasuje jak ulał.
    Jeżeli faktycznie chodzi o wizerunek ligi, to powinni zostawić sprawę wolnemu rynkowi.
    Poglądy Sterlinga nie są dla nikogo niczym nowym. Zwyczajnie udało mu się w końcu stworzyć bardzo silną drużynę i jest gigantyczna kasa do przejęcia w LA, więc nie ma się co dziwić, że jest już kilku chętnych na jego miejsce. Nie bardzo rozumiem też, czemu jego żona nie mogłaby zostać właścicielem, przecież ona nikogo nie obraziła wg logiki, którą się posługują.
    Wszystko to pachnie mi polowaniem na czarownice.
    Zmuszanie kogoś do sprzedaży swojej własności osobie, którą się wskazuje siłą to naruszanie podstawowych praw jednostki w jakie słowa byś tego nie ubrał. Jak już się tak podpierasz tym rynkiem, to pamiętaj, że w sytuacji przymusowej sprzedaży towar sporo traci na cenie. Czyli mamy klasyczne prawo Kaliego – jak Sterling traci finansowo, to dobrze, a jak NBA traci finansowo to niedobrze.
    A co do Magica, to tracę do niego szacunek.

    Lubię to: 0