Buzzer-beater, Series-winner …Damian Lillard wrzucił Portland Trail Blazers do II rundy!

13
damian lillard shot
fot. LP

Jeden rzut, jeden moment, jeden pomnik i jeden highlight, który przez dziesięć kolejnych lat zobaczymy jeszcze tysiące razy.

Na przestrzeni 303 minut, w sześciu meczach serii, z których każdy był w crunchtime, a trzy w dogrywce, Houston Rockets wygrali 672-670.

To Portland Trail Blazers skończyli jednak dziś rano z 4-2, pierwszym awansem do II rundy playoffów od 2000 roku i to Portland Trail Blazers mają jeden wielki, absolutnie wielki, moment do wspominania.

Damian Lillard trafił równo z syreną, przy stanie 96:98, swój rzut życia. Kursywa niepotrzebna:

Już po wszystkim. To był series-winner. Pamiętasz The Shot?

Dwight Howard kompletnie przejął ostatnich siedem minut meczu wystawiając środkowy palec do Shaqa, dobitka Chandlera Parsonsa na 0,9 sek. przed końcem dała Rockets dwupunktowe prowadzenie. Terry Stotts wziął time-out, Rockets w obawie o przerzut do Wesa Matthewsa niezeswitchowali zasłony na szczycie i Lillard miał zaskakująco dużo czasu i miejsca aby opadając w lewo trafić najważniejszy buzzer-beater w historii Portland Trail Blazers.

Lepszym zakończeniem tej serii byłoby tylko to gdyby trafił go w siódmym meczu w Houston. Ale nawet gdy ta najlepsza seria kończy się po sześciu meczach, zostało nam aż pięć meczów nr 7.

Te playoffy!

NBA!

Niezły trade, Nets.

0

KOMENTARZE

  1. czemu nie krył Lillarda Beverley? przecież najbardziej prawdopodobne było że do niego trafi piłka. Chandler jest wyższy, ale wolniejszy i łatwiej go było zgubić.
    A rzut piekielnie trudny. Cudo!!!

    Lubię to: 0
  2. Cudowny początek dnia PTB w półfinale konferencji!!! mecze play off to zupełnie inna specyfika grania. Gdyby nie kontuzja Big Ala to i seria heat – bobcats byłaby wyrównana. Okazuje się po raz kolejny, że nie ważne ile wygrasz meczy w sezonie zasadniczym to w postseason to nic tak na prawdę nie znaczy. Każdy może wygrać z każdym. Szkoda tylko, że liga sprezentowała półfinał OKC. Teraz kiedy SAS ma kłopoty jest jeszcze większe zapotrzebowanie na finał OKC – Miami. Mam nadzieję iż do takiego zestawienia finału nie dojdzie. GO PTB!!!!!

    Lubię to: 0
  3. Jak Parsons wcisnął tego szczura na 98:96 to już myślałem, że spełnia się scenariusz the Dreama (czarny dla PTB)…

    Jednak D-Lill ma jaja jak arbuzy i wysłał Rakiety w kosmos.

    Zajebiste te Play Offy :]

    Lubię to: 0
    • I co ?? Mieli faulować bez piłki ? To technik i piłka pozostaje z boku dla PTB. Tak czy siak było wiadomo, że przy pozostałym czasie 0,9 sek natychmiast po przyjęciu zawodnik będzie natychmiast rzucał. Faul byłby bardzo, bardzo ryzykowany.

      Lubię to: 0
      • Dude, od tego jest trener podczas timeoutu zeby wrzasnac “HEJ, SWITCHUJEMY WSZYSTKO, JAK POJDZIE PODANIE TO FAULOWAC JAK TYLKO ZLAPIE”.

        Takie to trudne? No rozumiem ze to McHale, ale bez przesady…

        Lubię to: 0
    • Nikt Tobie nie odpowiedział to juz spieszę. Shaq uważa Howarda za cieniasa, a ostatnie kilka minut zagrał rewelacyjne czym pokazal fucka Dieslowi. Are you understand ?

      Lubię to: 0