Zawodnicy byli gotowi do bojkotu, gdyby Adam Silver nie usunął Donalda Sterlinga

10
fot. AP
fot. AP

Adam Silver ogłosił wczoraj swoją decyzję o usunięciu Donalda Sterlinga z NBA. Była to bardzo zdecydowana reakcja na tę aferę, która rozpętała się wokół właściciela Los Angeles Clippers i prawdopodobnie jedyna możliwa w tej sytuacji. Presja ze strony opinii publicznej i samych zawodników była tak duża, że właściwie nie wchodziło w grę nic innego, jak tylko pozbycie się Sterlinga z ligi. Gdyby Silver postąpił inaczej i chciał w jakiś mniej dotkliwy sposób go ukarać, NBA miałaby jeszcze większy problem, ponieważ wczorajsze mecze nie zostałyby rozegrane. Nie tylko ten w Los Angeles, ale też prawdopodobnie dwa pozostałe. Zawodnicy byli przygotowani do bojkotu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułClippers mieli odpowiedzi w meczu nr 5 i prowadzą 3-2 z Warriors
Następny artykułKevin Durant przyznał, że Tony Allen 'wszedł mu do głowy’

10 KOMENTARZE

  1. tak jak pisałem wczoraj na FB. Liga może wypowiedzieć umowę o, nazwijmy to, branding ale nie może silą zmusić kogoś do sprzedaży miejsca w lidze które zostało kupione w sposób uczciwy.

    Typ tutaj (pozdro MACK!) ze właściciele nie będą glosowali przeciw Sterlingowi a tylko wstrzymają sie od głosu bo otwiera to niebezpieczny dla nich precedens ze ktoś może siła wykluczyć ich z ligi a Pan Sterling z tylnego siedzenia będzie rządził klubem aż do – no cóż – końca swego krótkiego żywota

    Lubię to: 0
  2. Żyjemy w mediokracji i pudelki czy TMZ zaczynają rządzić światem skretyniałych mas. Opinia publiczna i poprawność polityczna zmusiła Silvera do tego co zrobił.

    Teraz Donald S.:
    1. Nie sprzeda LAC za żadne skarby (nawet za 1 Mld $).
    2. Pozwie NBA za ban na swoją własność i próbę zmuszenia do sprzedaży klubu.
    3. Pozwie TMZ za nakręcenie całej afery.
    4. Pozwie swoją ex za nagrywanie i upublicznienie prywatnych rozmów.
    Procesy będą się ciągnąć latami i być może wygra je wszystkie.
    A co się będzie działo z LAC??
    Kto będzie sprawował władzę, kiedy nie będzie prawomocnego wyroku sądu??

    Lubię to: 0
    • Ja do końca nie jestem tego tak pewien.Sterling oczywiście może stanąć okoniem ale jeśli pójdzie na wojnę z ligą, kibicami i opinią publiczną to niestety przegra z kretesem.Lawina ruszyła i ciężko będzie ją przetrwać a co dopiero zatrzymać.Jeśli zostanie przy swoim i nie zgodzi się na sprzedaż to liga i sponsorzy będą w stanie utrudnić mu na tyle funkcjonowanie, że cały klub stanie się nic nie wartą atrapą.Odejdą sponsorzy, kibice zaczną bojkotować występy, liga wymówi każdemu z graczy kontrakty i zezwoli na przejście do dowolnego klubu.Wówczas nie będzie żadnych oporów by wymówić umowy telewizyjne i zakazać transmisji meczy, żaden gracz nie będzie chętny do gry pod rządami Sterlinga by nie zostać posądzonym o popieranie rasizmu.Naprawdę ciężko dostrzec jakiekolwiek pozytywy dla obecnego właściciela w sytuacji obstawania przy swoim.

      Lubię to: 0