Courtney Lee: 'Pasuje nam, że Westbrook oddaje tyle rzutów’

27
fot. Albert Pena / Newspix.pl
fot. Albert Pena / Newspix.pl

Memphis Grizzlies ograniczyli straty, spowolnili tempo gry do takiego jakie lubią i po otrzymaniu prawego prostego od Thunder w meczu nr 1, wygrali po dogrywce mecz nr 2 w Oklahoma City 111:105. Dziś ich seria z Thunder wraca do FedEx Forum, gdzie nie przegrali od 14 spotkań.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJames Harden trafia 29% rzutów w playoffach, pokłócił się z dziennikarzem po meczu
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (67): LaMonster i LaMama

27 KOMENTARZE

  1. „Pasuje nam to, że Westbrook oddaje tyle rzutów… To mniej więcej coś czego chcemy – im więcej ich oddaje, tym mniej oddaje ich Durant”

    Jakie to proste i jakie prawdziwe. Eh, łza się w oku kręci jak człowiek pomyśli jak lepsza byłaby Oklahoma z prawdziwym trenerem na ławce.

    Lubię to: 0
  2. faktycznie Westbrooka bardzo czesto ponosi, ale nie zgodze sie z opinia ze Scott Brooks to przecietny trener. W ostatnich latach to wlasnie za Brooksa OKC co roku miala postep w ilosci wygranych meczy na koniec regular season.

    Lubię to: 0
    • Ale ten postęp wynikał w dużej mierze z rozwoju zawodników, a nie OKC jako drużyny. Brooks robi dobrą pracę jeśli chodzi o obronę, ale w ataku bardzo często jest planem „izolacja Westbrooka – rzut” albo „izolacja Westbrooka – podanie do Duranta – izolacja Duranta – rzut”. Mając dwóch tak ofensywnie utalentowanych zawodników można się pokusić o wypracowanie czegoś więcej.

      Lubię to: 0
    • Też nie zgadzam się, że to przeciętny trener. To mierny trener. W klasyfikacji coachów NBA zajmuje pozycje 20 plus.
      Filon oddał esencję/clue problemu. Masz w składzie 3 zawodników z TOP 20 w lidze, a jakby się uprzeć to dwóch z nich są w top 5.

      Lubię to: 0
      • trenera ocenia sie po osiagnieciach druzyny, poza wyraznym postepem w kolejnych latach w sezonie regularnym widac ciagly progres w playoffs (2011 final konferencji, 2012 final NBA, 2013 II runda – odpadli bo nie bylo juz Westbrooka). dla mie to jest co najmniej top 10 calej ligi.

        Lubię to: 0
        • Ale jeśli masz w drużynie kilku topowych zawodników to nawet bez wielkiego wsparcia z ławki trenerskiej jesteś w stanie osiągnąć sukces w regular season.Najlepszym przykładem niech będą tacy trenerzy jak Mike Brown czy Byron Scott, którzy otrzymywali nagrody dla trenera roku ale tak naprawdę bazowali na talencie swoich zawodników niż na własnej taktyce, wizji drużyny czy czytaniu gry.Ile są warci jako trenerzy zweryfikowały playoffs i ich późniejsze angaże w Cavs czy Lakers.Brooks to jest ten sam poziom bo ani nie jest wielkim psychologiem ani nie wyprzedza faktów na boisku a to gdzie jest co roku w post season zawdzięcza wyłącznie aktywności, umiejętnościom i wysiłkowi graczy jak Durant, Westbrook czy Ibaka.Młodzi gracze praktycznie przy nim się nie rozwijają, wdrożenie jakichkolwiek usprawnień czy zagrywek trwa miesiącami a i tak nie widać w nich wielkiej finezji.Niestety dopóki Durant z Westbrookiem będą na własnych barkach dźwigać tą drużynę do Finałów Konferencji bądź dalej to facet będzie się ślizgał.Gwarantuje natomiast że w przypadku szybkiej porażki z Clippers bądź Grizzlies w tym roku w Oklahomie nie będą mieli skrupułów żeby się go pozbyć.

          Lubię to: 0
          • Dlatego OKC powinna odpaść jak najszybciej w tym roku. Dla ich własnego dobra. Żeby Kevin, Russel, Serge nie utracili swoich najlepszych lat pod Brooksem.

            Lubię to: 0
    • Trudno żeby z każdym rokiem gdzie się rozwija Durant , Ibaka , Westbrick + inni mieć coraz gorszy bilans . W RS lajtowe naparzanie zdaje egzamin , w PO gdy trzeba mieć coś oleju w głowie to już problem jest ;-)

      Lubię to: 0
      • No wlasnie , miej na uwadze ze to grupa bardzo mlodych zawodnikow, ktorej czesto trzesa sie rece. Trzeba ich wiec okiełznać. Pozostaje poczekac na tegoroczny rezultat. Dla mnie OKC na chwile obecna to pierwszy kandydat do tytułu

        Lubię to: 0
        • A dla mnie mnie mogą być najbardziej zmęczoną drużyną po pierwszej rundzie. 2 mecze w MEM mogą być bardzo trudne a jak pokazały oba mecze trener Miśków jest dużo bardziej elastyczny. Tony Allen po kontuzji gra naprawdę świetnie a tak jak mowił Maciek w MRAP, OKC nie ma odpowiedzi na Gasola(Jak dla mnie dużo lepszy podający niż Noah). Dopóki nie wrócą mecze w których Big 3 zdobywa około 70-80 punktów do defensywny styl Mem może przeważyć. Obstawiłem 4-3 na Miśki oraz 4-3 na PTB i póki co jest nadzieja :D
          Trener Brooks jest tragiczny. Jak można nie umieć zagrać czegoś więcej niż Izolacja po przerwach. Durant jest genialny, Westbrook rónież, choć jemu czasem brak intelektu na boisku ale coś nie działa a mam wrażenie że Brooks nie będzie wstanie wprowadzić zbyt wielu usprawnień.

          Lubię to: 0
        • Trzęsą się ręce.. Durantowi i Westbrookowi. Proszę Cię. Scott jest nawet nie piątą, ale szóstą i siódmą kolumną. Zwróć uwagę na grę OKC po czasach, na toksyczną miłość Brooksa do Fisha, na niewykorzystywanie defensywy Perry’ego, na odpuszczenie Lamba, nieogrywanie Adamsa nawet w meczach, gdy wynik był już wiadomy, na brak jakiekolwiek finezji.. Brooks ma szczęście, że jest Randy i paru innych. Sensowny trener wygrałby z tym rosterem tytuł już w 2012, a co dopiero teraz… A tak może być lipa. Pozdrawiam!

          Lubię to: 0
          • Dokładnie! Masz 100% racji. Najgorsze jest to że teraz przejdzie na Duranta presją z którą długo walczył LBJ. Niby najlepszy gracz na świecie, lider drużyny ale tytułu nie ma. Z każdym kolejnym sezonem po tym jak byli w finale NBA, zamiast się przybliżać do tytułu oni się oddalają. Kolejna rzecz która pokazuje jak słabym trenerem jest Brooks jest opcja w której masz Westbrooka po ciężkiej kontuzji(wiem nic nie widać) a mimo wszystko grasz nim po 40 minut. Nie uważam ławki OKC za najsilniejszej w lidze ale to że Lamb nadal gra niewiele a Perry który był świetny w meczach z Miami nie gra teraz wogóle. Szkoda mi Jacksona choć hajp na niego powstał za szybko i chłopak nie może się teraz odnaleźć a szkoda… Niech odpadają w pierwszej rundzie, zmieniają coacha i za rok po tytuł!!

            Lubię to: 0
  3. Maciek od dawna deklaruje swoją miłość do Westbrooka, jednak każde głębokie uczucie nierozerwalnie związane jest ze łzami i goryczą.

    Życzę Ci Maćku łez w tej serii, Go Memphis!:)

    Lubię to: 0
  4. Potrzeba zmian w OKC. Perkins amnestia, Gortata na rozsądnej umowie (za 5,6 mln za sezon – zgodzi się bo będzie chiał wygrywać), Sefolosha może zostać na niskim kontrakcie, ale potrzeba znaleźć jeszcze kogoś (chyba, że Lamb zrobi się wolfem)

    No i oczywiście Brooks out. Zrobił z OKC co mógł i wszyscy będą mu wdzieczni. Stworzył ten zespół, a teraz potrzeba coacha który wzniesie go na wyższy poziom. Stan van Gundy? Yup, to może być plan. Westbrook-Lamb-Durant-Ibaka-Gortat.

    Lubię to: 0
    • Oczywiście, że Gortat się nie zgodzi na takie pieniądze. Celuje w 40-44/4 i spokojnie takie oferty dostanie, zwłaszcza jeśli przejdzie z Wizz I rundę. Może zgodziłby się na 8 od realnego kontendera, ale na 5-6 nawet nie spojrzy.
      Rodzinę musi wyżywić!

      Lubię to: 0
    • Przecież Gortatowi na dzień dobry z 5-6 drużyn zaproponuje 8-10 mln$ a on według Ciebie będzie chciał grać za 5 mln biorąc pod uwagę że to prawdopodobnie będzie jego ostatnia lukratywna umowa?
      Poza tym Gortat z defensywnego stopera w ostatnich latach przekształcił się w zawodnika, który chce podań i zagrywek pod niego w ataku.
      W Oklahomie 80% posiadań zje trio Westbrook-Durant-Ibaka.Dla Gortata zostanie tylko to co sam zbierze albo wypracuje więc wątpię że interesuje go granie za mniejsze pieniądze, w ograniczonej roli dla samego faktu wygrywania.
      Gortat to nie jest top 10-20 ligi od którego wymaga się zwycięstw i walki o najwyższe cele, nie będzie Hall Of Famer’em, nie jest nawet All Starem.Jeśli pojawią się wygrane czy tytuł to fajnie ale najważniejsze dla niego jest pozostać jak najdłużej na parkietach NBA i zbierać za to kwit.I tak w każdej drużynie do której by nie poszedł, jeśli zdobędą tytuł to ten sukces zostanie przypisany komuś innemu – trenerowi, poszczególnym graczom jak Durant, Westbrook, Wall czy Dirk.On będzie tylko figurował jako role player który miał swój niewielki udział w tym zwycięstwie.

      Lubię to: 0
    • Jeśli w drafcie Bucks wezmą Embida (a chcą) to na miejscu OKC stukałbym do nich na wymianę Perk-Sanders (plus ze dwa jakieś picki). Perka będą mogli Bucks puścić do lutego za cokolwiek im będzie pasowało. A że wzrośnie poziom luxury tax i wartość Thabo spada to byłoby jeszcze miejsce w salary Oklahomy aby go podpisać ponownie.
      Zmiana Brooksa na trenera z prawdziwego zdarzenia i jedziemy z tą ligą w drobny mak.

      Druga opcja: Wywalić Westbrooka (tak jest!) za innego gracza top10 (lepszego kreatora) i jakiegoś strzelca. Wiem, że herezja ale czuję, że wypaliłoby. Tylko nikt nie ma jaj, żeby to zrobić. Nawet Sam Presti.

      Lubię to: 0
      • To nie żadna herezja, zdecydowanie lepsza byłaby wymiana Westbrooka na kogoś z lepszą selekcją rzutu, wyższym % za 3 i mniejszym szaleństwem w oczach (straty, straty, straty), ale na to nie ma szans. Russell jest już gwiazdą pierwszego planu OKC, ma wysoki kontrakt i lata gry przed sobą, a wszyscy wierzą, że mu się polepszy, albo trener w końcu go utemperuje (yeah, right :)

        Lowry, Dragic to byłoby to, ale do takiej wymiany nie dojdzie. Calderon plus coś byłoby też świetne, ale 33 lata to trochę dużo na perspektywy na lata, poza tym Dallas chyba nie miałoby kasy na Westbrożego, choć tu pytanie jakie kontrakty by zeszły w pakiecie. Chętnie zobaczyłbym w tym wariancie Kendalla Marshalla, 40% za trzy, 9 asyst bez ball hoggingu. Twierdzę, że bilans tego tworu byłby lepszy, mimo słabszej gry w półdystansie i pod koszem owego pana, bo mocno uruchomiłby resztę drużyny. Jedyny problem to atletyzm Russella, który dodaje sporo do obrony, pytanie na ile by go brakowało. Ale gdybać sobie możemy, a żadnego z tych eksperymentów nie zobaczymy, zbyt śmiała wizja :)

        Lubię to: 0
          • Do Calderona trzeba by sporo dołożyć fakt, ale jezeli uważasz ze Lowry albo Dragic byliby zlym rozwiązaniem by ruszyć drużynę do przodu to już Twój problem nie mój. Russell jest atletą z poziomu superhuman i dzięki temu gwiazdą highlightów, ale niestety dopóki nie uporządkuje swojej gry tyle samo szkodzi drużynie co pomaga. Jest tylko 'my way or a highway’ i spalona ziemia, która zostawia za sobą. Obaj wymienieni panowie kręcą podobne liczby grając przytomniej i mając znacznie lepszą skuteczność z dystansu. W towarzystwie KD i Ibaki poszliby pewnie jeszcze wyżej, a i Thunderkidz skorzystaliby z ułożonej gry i gościa, który rozciąga obrone 40% trójką. Ale wolisz totalny chaos, dużo strat i efektowne dunki z kontry to masz pełne prawo :)

            Pozdrawiam

            Lubię to: 0