Między Rondem a Palmą (65): K**** Playoffy!

22

W dzisiejszym Telerondku.

Omawiamy wydarzenia trzeciej ostatniej nocy. Mamy podobne wnioski, choć dochodzimy do nich różnymi drogami. Po raz kolejny dyskusja o statusie Blake’a Griffina i tym jak bardzo Golden State mogą być ugotowani, a także, czy mamy serię w pojedynku OKC – MEM (przepraszam psim głosem).

Dużo rozważań, spekulacji i podpowiedzi dla Trenera Brooksa, z których ten nie wyciągnie pewnie żadnych wniosków. Ponieważ wczoraj miał w NBA miał miejsce atak Longinusa Podbipięty i spadły trzy trenerskie główki zrobiliśmy epitafium dla każdej z nich, a także zastanawiamy się kto będzie największym baszą off-season zasiadającym w tureckim namiocie.

Liczymy ilu jest dziennikarzy głosujących na DPoY – jeden dziennikarz, dwóch dziennikarzy… i jeden z nas ostentacyjnie bojkotuje zwycięzcę tego plebiscytu.

Kochamy Popa i wcale nie mamy zgagi z powodu jego dzisiejszej nagrody. A na koniec Maciek zagaja historycznie o gwizdku w finałach w meczu nr 6 w 1988 r. i czuję się naprawdę stary.  

DOWNLOAD

Między Rondem a Palmą (22-04-14, odc. 65) by Między Rondem A Palmą on Mixcloud

0
Poprzedni artykułFlesz: WIELKI RZUT Duranta, zwycięstwo Grizzlies po dogrywce. Blowout +40 Clippers
Następny artykułHoward oferuje receptę na Aldridge’a, powodzenia

22 KOMENTARZE

  1. Kolejna bardzo dobra Palma. Ja słucham tego podcastu od samego początku i nie opuściłem chyba żadnego, więc jeśli można wyrażę swoją opinię.
    Maciek w związku z tym, że miał już doświadczenie w podcastach, czy komentowaniu meczów od początku dobrze wypadał. ZNyK natomiast na początku mnie denerwował i drażnił. Bo nie oglądał na bieżąco meczów i nie miał za wiele do dodania, w związku z tym wyglądało to na rozmowę nauczyciela z nieprzygotowanym uczniem, co czasami wyprowadzało z równowagi Maćka i odechciewało mu się o czymś mówić lub poruszać jakiś temat co nie było dobre dla audycji. Jednak po tych kilkudziesięciu audycjach muszę stwierdzić, że Maciek utrzymuje swój poziom a zNyK mówi coraz więcej ciekawych i interesujących stwierdzeń i coraz bardziej dorównuje mu poziomem.
    Chłopaki oby tak dalej. Palmę zawsze sobie włączam do przedobiedniej kawki i ciastka, zasiadając na fotelu i relaksując się. Wpadło mi to już w nawyk. Dziękuje za to co było i liczę na wiecej. Pozdrawiam

    Lubię to: 0
  2. Maciek ogląda co się da to jego sposób na życie i prace. Rewelacyjny sposób. Zazdroszczę. Ale ze Znyk ma siły witalne żeby oglądać mecze i od rana korzystać ze swojej zdolności do czynności prawnych to podziwiam. Pozdrawiam obu Panów

    Lubię to: 0
  3. Zdecydowanie Zachód sprostał wymaganiom i każda seria póki co jest ciekawa :) Chciałbym aby teraz ujawnili się Ci co twierdzili że przecież wcale nie ma tak wielkiej różnicy między konferencjami!! Chciałbym zobaczyć Wizz z PTB czy Chicago z GSW. Po za Miami nikt kto ewentualnie doszedł by do finału nie ma szans z obojętnie którą ekipą z zachodu. Go Playoffs!!

    Lubię to: 0
      • Też uważam że najlepszym a przy okazji najmniej inwazyjnym organizacyjnie było by że do PO trafia 16 drużyn z najlepszym bilansem. Ten system ma jednak jedną ale ogromną wadę. Drużyny ze wschodu dalej grają miedzy sobą i mogą sobie nabijać wygrane miedzy sobą a to dawało by im lepsze rozstawienie w PO. Coś trzeba zrobić bo póki co poziom zamiast się wyrównywać spada a tracą na tym zespoły takie jak chociażby Phoenix które myśle że po za serią z Miami było by wstanie przejść każdą drużynę w pierwszej rundzie na Wschodzie!!

        Lubię to: 0
    • Zapewne pijesz między innymi do mnie i naszej „dyskusji” na temat dróg do finałów w poszczególnych konferencjach, choć nazwanie tego w ten sposób jest mocno na wyrost, bo jak ktoś odpisuje nie na temat to dyskusją nie można tego nazwać. A zatem w ostatniej, zapewne daremnej, próbie dotarcia do zakamarków Twojego umysłu ujawniam się na Twoje życzenie i po raz kolejny piszę co następuje:

      Nigdy nie twierdziłem, że konferencje są wyrównane, lecz na podstawie historii PO z trzech poprzednich lat proponowałem zaczekanie na to co się wydarzy, a nie wróżenie z fusów, że zwycięzca z Zachodu dotrze do finałów wycieńczony trzema ciężkimi seriami, bo nie miało to miejsca ani w 2011, ani w 2012, ani w 2013. Jeżeli na to nadal chcesz mi odpisywać, że nie mam racji, bo konferencje nie są wyrównane, to rozmawiamy na dwa różne tematy jeżeli tego nie widzisz i nie mam już siły na docieranie do kogoś tak zamotanego we własnej wizji świata, że nie potrafi rozebrać na czynniki pierwsze i przyswoić prostej wypowiedzi…

      O ile z resztą dobrze pamiętam NIKT z Tobą nie dyskutował o wyrównanych konferencjach, ale z jedynie sobie wiadomych powodów Ty to tak odbierałeś i widzę nadal odbierasz…

      A co do wróżenia z fusów masz teraz piękny przykład Indiany. Dwa, trzy miesiące temu byli głównym kandydatem do majstra, teraz grają taki piach, że jest pytanie czy zbiorą się do kupy i zaczną grać swoje, czy nie przetrwają nawet pierwszej rundy.

      Tylko mi nie odpisuj, że nie mam racji, bo konferencje nie są równe, bo strzelę sobie w głowę z żalu nad Tobą :)

      Pozdrawiam

      Lubię to: 0
      • Szkoda że wszystko bierzesz tak do siebie bo nie nie chodziło mi o naszą rozmowę!! Chodziło mi tylko o wypowiedzi ludzi którzy pisali że konferencja wschodnia wcale tak wiele nie odstaje od zachodniej. Takie ogólne wezwanie gdyż w którymś z ostatnich artykułów własnie takie wypowiedzi się pojawiały. Nie lubie wróżenia z fusów i nie twierdzę że zachodnie drużyny przebiegły Iron Man gdy na wschodzie był to tylko maraton. Mówię tylko o tym że poziom tych serii, trenerzy i zawodnicy są na wyższym poziomie. Niestety żeby dojść do finału na zachodzie trzeba zrobić więcej niż w konferencji obok. No Ofence, niepotrzebnie wziąłeś to do siebie ale dzięki za rozmowę i do usłyszenia !! liczę że wszystko CI wyjaśniłem.

        Lubię to: 0
  4. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Tylko Miami jest w stanie wejść na taką intensywność w obronie i ataku. Nie wiem co się dzieje z IND ale szkoda mi ich bo to był rok w którym mogli coś zdobyć a tak po sezonie może nie być Lance,Turnera a Scola będzie znów o rok starszy. Mimo wszystko liczę że chociaż finał wschodu będzie na wysokim poziomie :D

    Lubię to: 0