Sezon na Finiszu: Bobcats pokonali Wizards. Raptors i Bulls nadal walczą o trzecią pozycję

6
fot. USA Today
fot. USA Today

Wczorajszy mecz w Waszyngtonie był prawie jak mecz playoffs. Był niezwykle ważny dla Wizards i Bobcats, ponieważ może okazać się decydujący przy ostatecznym rozstawieniu. Nikt nie chce w pierwszej rundzie spotkać się z Heat. Pacers obecnie wydają się rywalem, z którym można by powalczyć, ale też lepiej byłoby ich uniknąć. Dlatego tak duże znacznie ma znalezienie się na szóstej pozycji w tabeli. Dzięki temu nie trzeba już z takim niepokojem patrzeć na to kto wygra walkę o jedynkę i można mieć nadzieję, że w pierwszej rundzie nie jest się zupełnie bez szans.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRaport: Embiid ogłosi dziś, że przystąpi do Draftu
Następny artykułSezon na Finiszu: Grizzlies ratują swój sezon comebackiem z Heat, Copeland ratuje Vogela

6 KOMENTARZE

  1. napisales o kilku spotkaniach(z 12) i ominoles kilka ciekawych historii np:jak pieknie boston poraz enty zatankowal koncowke meczu:),jak suns sie nie posrali i uciekli z super waznym zwyciestwem,jak miski daly rade wyjsc z dupy(chyba minus 10 w pewnym momencie 3q jak jeszcze na swiezo pamietam) i jak clipersi zaprzepascili realna szanse na 2nd seed po fajnym comebacku w 4q:)

    ale przedewszystkim nie ma tu wzmianki o imo najwazniejszym wydarzeniu dzisiejsze nocy…o wygranej rezrwowych indiany nad liderami po pierwszy pick w drafcie:),wiadomo „to o niczym nie swiadczy to nic nie znaczy” ale decyzja vogela(mega ryzykowna biorac pod uwage szanse na wygranie konferencji) moze zaprocentowac(a moim zdaniem napewno zaprocentuje) tym ze lawka indiany wreszcie/ponownie zacznie wygladac bdb,goscie nabrali pewnosci siebie,zagrali wieksze minuty i wygrali close game…a miami przegralo w memphis…wydaje mi sie ze jesli cos mialo obudzic indiane to wlasnie cos w tym stylu.lawka nabrala pewnosci siebie,starterzy dostali odpoczynek i ogladajac z boku takie zwyciestwo swoich zmiennikow jakis taki maly bodziec ze trzeba zapierdalac i jeszcze nie wszystko stracone…fajnie,naprawde fajnie,bedzie super meczywo w piatkowa noc…

    Lubię to: 0
    • Panowie postanowili, że na finiszu sezonu opisują tylko kilka spotkań. Mają na silę oglądać Cavs z Pistons, czy zwycięstwo Magic, które było mega kretyńskie w kontekście tankowania. Decyzja Vogela dla mnie mega odważna, ale jeżeli coś ma dodać im jaj przed meczem z Miami to właśnie to było to. Maćku Bird nie musi schodzić z trybun, Vogel pokazał, że ma jaja i za to powinien zostać. Nawet jeżeli to tylko win nad Bucks. Indiana nadal ma szanse na pierwszy seed, ale trzeba wygrać z Heat, bo wątpię, aby to udało się z OKC. Zresztą tiebreaker będzie ważniejszy, bo pozwoli im spokojnie przegrać z OKC w niedzielę. Pora też dać odpocząć Durantowi, dwa mecze z NOP bez Davisa to chyba idealny czas. Z Piston i Indiana swoje zapewne zagra. Jeżeli Brooks go nie posadzi to będzie skończonym idiotą (no dobra on nim jest)…

      Lubię to: 0