Spadek formy Paula George’a

5
fot. Chris Szagola / Newspix.pl
fot. Chris Szagola / Newspix.pl

Pamiętacie wizytę Pacers w Portland z początku grudnia? Tak, to był ten mecz, w którym Paul George trafił pięć trójek w ostatnich trzech minutach. Co prawda nie udało mu się uchronić swojej drużyny przed porażką, ale był absolutnie nie do zatrzymania na finiszu, oddawał trudne rzuty i wszystko mu wpadało. Ostatecznie ustanowił rekord kariery zdobywając 43 punkty. Potwierdził tym samym swój status super gwiazdy i miejsce w gronie wczesnych kandydatów do MVP. Zrobił kolejny krok w swojej karierze. Jeszcze dwa lata temu był role playerem playoffowej drużyny. W poprzednim sezonie stał się liderem Pacers, a potem rozegrał fantastyczną serię z Heat w playoffs. W wakacje podpisał maksymalne przedłużenie kontraktu i wszedł na najwyższy poziom w drabince NBA – w głosowaniu do All-Star Game miał mniej głosów tylko od LeBrona i Duranta. Fantastyczny two-way player, który potrafi świetnie bronić i teraz też pociągnąć swoją drużynę w ataku.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPinch-post jako koszykarska enigma ataku pozycyjnego
Następny artykuł24 dni do końca sezonu regularnego: Są trzy rzeczy, które są pewne – podatki, MVP Duranta i przewaga parkietu San Antonio w Finale z Miami

5 KOMENTARZE