Nowy sezon Marcina Gortata

4
fot. KAMIL KRZACZYNSKI / Newspix.pl
fot. KAMIL KRZACZYNSKI / Newspix.pl

Doskonale widać, że Marcin czuje się w Waszyngtonie dobrze.  Środowisko lokalnej drużyny odpowiada zarówno jego sytuacji kontraktowej, jak i umiejętnościom, które w systemie Randy’ego Wittmana dostają dużo sceny dla siebie. Po przenosinach z Arizony były pewne obawy wobec tego, jak Gortat zostanie wykorzystany. Jeff Hornacek widział w nim mentora dla młodszych podkoszowych, Polak nie musiał przy tym obawiać się o miejsce w rotacji, bowiem Alex Len nie był gotowy, a Miles Plumlee stanowił dobry back-up z dużym potencjałem rozwojowym.

Wówczas spodziewaliśmy się, że wokół MG zrobi się gorąco dopiero przy okazji trade-deadline. Schodzący niemal 8 milionowy kontrakt Polaka byłby dla generalnego menadżera Ryana McDonough dobrą kartą przetargową w negocjacjach ukierunkowanych na prospekty lub wybory w drafcie. Kto wie, może ewentualne negocjacje pomiędzy Lakers i Suns skończyłyby się inaczej, gdyby prócz Gasola ekipy starały się wzbogacić transakcję nazwiskiem Gortata. Zaskoczeni przehandlowaniem Marcina do Waszyngtonu nie mieliśmy nawet wiele czasu, aby z bliska przyjrzeć się jego ewentualnej roli w drużynie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (34): Nasz przyjaciel Felton
Następny artykuł49 dni do końca sezonu regularnego: Czy Thunder utrzymają 1 miejsce na Zachodzie i kogo boją się San Antonio Spurs

4 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawa analiza. Oglądając ostatnie recapy Wizzards rzeczywiście jumpshoty Walla są najczęściej po zasłonach Gortata. Wydaje się, że ich współpraca zaczyna wyglądać coraz lepiej i jak nie uda się do Washingtonu ściągnąć Monroe’a to najlepiej chyba dla obu stron byłoby, żeby Marcin tam pozostał. To jak będzie się sprawował w drugiej połowie sezonu, moim zdaniem raczej nie będzie miało znaczenia na wysokość kontraktu. Przez te parę lat pokazał już wszystko na co go stać i około 10 milionów za sezon powinien dostać.

    Lubię to: 0
  2. Swietny art. Czyli jedna k nie jest tak zle z MG w kontekscie zespolowej koszykowki. Do tego faktycznie Marcin sprawdzil sie zarowno przy stretch four jak i przy klasycznym big manie – moze jednak bedzie mial co wlozyc do garnka po tym sezonie ;)

    Lubię to: 0
    • To, że będzie miał co włożyć do garnka było pewne. Teraz rozstrzyga się czy starczy na masełko i szyneczkę czy trzeba będzie smarować chleb margaryną :)
      Dla mnie kluczowym pytaniem jest to, co zrobią Wizards i kto jeszcze może być zainteresowany Marcinem.

      Lubię to: 0