Dniówka: Najpopularniejsze tweety roku

8
Jose Luis Villegas / newspix.pl

Twitter jest być może jedynym medium społecznościowym, które zyskało nową tożsamość dzięki użytkownikom wykorzystującym je do celów profesjonalnych. To bardzo prosta idea, daj ludziom 140 znaków i pozwól pisać. Nie ma tu przyjaciół, możesz śledzić dowolną osobę w serwisie, nie ma tu żadnych większych dodatków, jedyne co jest, to niekończący się strumień informacji. Informacji, które możesz wybrać samemu, a więc nikt nie zmusi Cię do czytania o o tym, że gdzieś w jakimś schronisku brakuje karmy, albo oglądania zdjęć dzieci twoich przyjaciół z liceum.

Dzięki temu Twitter stał się masowo wykorzystywany przez dziennikarzy, który w ten sposób w szybki sposób dzielą się informacjami. Dla mnie to właściwie współczesna gazeta, którą „otwieram” każdego poranka do musli z bananem. Drugą całkiem niespodziewaną zaletą Twittera i jednym z głównych powodów jego sukcesu jest możliwość bezpośredniego – ale nie nachalnego – kontaktu z dowolnym użytkownikiem w serwisie. Gwiazdom pozwala to na dużo bardziej autentyczny kontakt z fanami i większość z nich faktycznie samemu obsługuje swoje konta zamiast zlecać to swym sztabom od PR-u. To, że nie wszystkim wychodzi to na dobra, to już całkiem inna kwestia.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKoszykówka dziękuje za Jeffa Hornacek’a
Następny artykułMiami Heat zainteresowani Jordanem Crawfordem

8 KOMENTARZE

    • Po pierścień! Już wiedział, że w inny sposób go nie zdobędzie! LBJ ma już pierścienie, jak zdobędzie teraz 3 to już będzie mega wynik. Gdyby wrócił do Cavs rzeczywiście mógłby budować swoją LEGENDĘ, a w Miami będzie budował legendę :) Co nie zmienia faktu, że na miejscu Jamesa też raczej preferowałbym ciepły klimat w Miami i nie wracał do Ohio :)

      Lubię to: 0