Uraz Rose’a niewiele w Chicago zmienia

6
fot. Scott Strazzante / Newspix.pl

Zakładając bardzo optymistyczny scenariusz, możemy spodziewać się kilku bądź kilkunastu tygodni przerwy Derricka Rose’a. Nie ma potrzeby spekulować na temat kontuzji biorąc pod uwagę opinię osób z zewnątrz bądź filmik, na którym widać moment odniesienia urazu. Pozycja Chicago Bulls w kontekście walki o mistrzostwo NBA tak czy inaczej będzie mocno skompromitowana. Do play-off’ów zespół przystąpi po raz kolejny w roli underdoga, nawet jeśli D-Rose wróci i będzie otrzepywał się z rdzy po urazie prawego kolana.

Generalny menadżer Bulls – Gar Forman zostanie przez opinię publiczną automatycznie postawiony w sytuacji, która będzie wymagała od niego jakiejkolwiek reakcji na zaistniałe okoliczności. Jeżeli szanse zespołu drastycznie zmaleją, pokładanie nadziei w tak niekompletnym i niespełniającym swojego zadania produkcie straci sens. Wykluczamy gruntowną przebudowę, mówimy o decyzjach, które pozwolą zespołowi na rozgrywki 2014/2015 zejść poniżej progu salary-cap, aby nie być płatnikiem repeater-tax.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Krajobraz po „czarnym piątku”
Następny artykułKolejny game-winner LeBrona w derbach Florydy

6 KOMENTARZE

    • Jak już wytykamy takie błędy, Panie Macieju Kwiatkowski, mam nadzieję że to przeczytasz, albo ktoś ci o tym doniesie, „dwa tysiące którymś roku”, a nie „dwutysięcznym”. W każdej przerwie na żądanie parę razy się Panu walnie, a aż nie wypada takiego pospolitego błędu powielać

      Żegnaj Derricku. Niestety

      Lubię to: 0
      • Jedziemy z koksem. Panowie zastanówcie się w wolnej chwili nad zasadami pisowni przy deklinacji anglosaskich nazwisk, nazwisk w ogóle. Polecam, bo jak widzę Rudy’ego Gay’a (zgadnij drogi czytelniku gdzie jest błąd) to mnie trafia.
        http://www.jezykowedylematy.pl/2010/10/nazwiska-obce-kiedy-stawiamy-apostrof/
        Swoją drogą piszący tu ultrapolszczyzną Michał Kajzerek ostatnio skonstruował Jana Vesely’ego. Bardziej papiesko od papieża. To czeskie nazwisko, to prawie polskie nazwisko. Nie przeginajmy w drugą mańkę bo zaraz dojdziemy do Karnowski’ego.

        Lubię to: 0