Dniówka: Robi się gorąco na Wschodzie. Zwolnienia, wymiany wiszą w powietrzu

11
fot. www.newspix.pl

Wiem, że to zabrzmi już trochę jak przynudzanie i rozdrapywanie ran, ale poziom gry w Konferencji Wschodniej – poza Indianą i częściowo Miami, i mniej-niż-częściowo Chicago – naprawdę nie wygląda dobrze. Z drugiej strony Atlantyku mamy teamy takie jak Los Angeles Lakers (11m. na Zachodzie) czy Denver Nuggets (12m.), o których grze można powiedzieć więcej dobrego niż o drużynach z miejsc 4-6 Wschodu Atlancie, Charlotte i Philly.

Mała dygresja: zwycięzca dywizji – nawet tej Atlantyckiej, której z bilansem 5-7 liderują tankujący 76ers (5 porażek w 6 ost. meczach) – ma zagwarantowane rozstawienie w Top4 konferencji na koniec sezonu (choć od 2007 r. brak automatycznej przewagi parkietu z tego tytułu).

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRookie Ranking (3): Victor Oladipo próbuje być rozgrywającym
Następny artykułMożecie o nich nie usłyszeć ponownie

11 KOMENTARZE

  1. Nie wiem czy tylko mi się to rzuca w oczy, ale Ray Allen wygląda i porusza się świetnie od początku tego sezonu (jak gra). Chyba jak by TEN jeden rzut odmłodził go o jakieś 3-4 lata. W takiej formie być może powalczy o 6thmana?

    Lubię to: 0
  2. Chyba nie zrzucił, ale nie ma co ukrywać że Mario odgrywa w tym sezonie większą rolę niż ostatnio i można na nim bardziej polegać.

    Ważniejsze pytanie, jak często będziemy w tym sezonie widzieć backcourt Cole-Chalmers z rozgrywającym Lebronem na boisku:) Na Atlantę to wystarczyło, by pociągnać 2 kwartę, może na Magic też:)

    Mega plus dla Allena, jeśli czytają to ludziska z Przerwy na Żądanie, warto o nim pamiętać w dziale PLUSY i MINUSY. Imponuje mi, w swoim wieku jest świeży, prosi się o więcej gry, nadal jest najszybszy w uwalnianiu swoich rzutów w lidze i nabrał większej odwagi w podróżach pod kosz:)
    I Beasly, któremu jeszcze co raz wyłącza się mózg, ale widać postęp w myśleniu na boisku (zaczał widzieć kolegów na boisku) i jest światełko w tunelu. W każdym razie to zawodnik, który pociągnie sporo meczów dla Miami, tak żeby Lebron i Wade za mocno się nie zmęczyli;)

    Zauważyliście też ile Rashard Lewis teraz gra minut?

    Lubię to: 0
      • „Bez problemu” to nie jestem pewien, ale z pewnością Heat nie odpuszczą walki o 1 lokatę na wschodzie z prostego powodu. Wolą w finale konferencji zagrać albo z Bulls albo z Pacers, a nie kolejno, w półfinale z Bulls i finale z Pacers. Zresztą wygodniejszym teamem dla Miami jest Chicago, które w serii z Pacers moim zdaniem jest leciutkim faworytem.

        Lubię to: 0
    • Rashard podobno czuję się lepiej po zeszłorocznych voodoo na kolanie, które trochę popuło mu szyki. Zobaczymy, jeżeli zdrowie pozwoli to ze swoim rzutem z dystansu plus wzrostem może chłopak pozytywnie namieszać jako opcja z ławki. Trzymam kciuki.

      @liwar

      Chciałbym żebyś miał rację, ale jak na razie to kolana Wade’a zapowiadają kolejny marsz śmierci dla niego w tym sezonie. Chyba, że najnowsza ściema, że niby tak może być kilka miesięcy po jest ossatronowej terapii jest w części prawdziwa (co niby potwierdza Rashard). Jak nie to umarł w butach, ale oczywiście:

      Go Heat! :)

      Lubię to: 0
  3. Odnośnie rzutu Rasharda – te zawijanie ręki i późny relase ma swój urok:) Ale oprócz polegania na jego rzucie za 3 przydałoby się żeby lepiej się ustawiał w obronie i coś do niej wnosił – kurcze to kawał chłopa, a mijają go jak chcą.

    Lubię to: 0