Kobe wyjechał do Niemiec ‘uzdrowić’ swoje kolano

4
fot. Armando Arorizo / Newspix.pl

W środę, podczas piątego dnia obozu przygotowawczego Los Angeles Lakers, Kobe Bryant zrobił krok na przód w swojej rehabilitacji i po raz pierwszy pojawił się na parkiecie. Wziął udział w lekkim bieganiu i treningu rzutowym. Natomiast już dzień później opuścił swoją drużynę, o czym początkowo Lakers informowali w bardzo tajemniczy sposób.

Za Markiem Mediną z LA Daily News:

Kobe Bryant opuścił Stany Zjednoczone aby poddać się nieujawnionemu zabiegowi medycznemu, który nie ma związku z jego operowanym ścięgnem Achillesa.

Lakers nie ujawniają jaki kraj odwiedza Bryant, procedury ani żadnych informacji na temat ewentualnej dodatkowej kontuzji. Ale oczekują, że wróci na początku przyszłego tygodnia.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

1

KOMENTARZE

  1. Ja dalej nie jestem w stanie pojąć, jak drużyna, w której grają Nash + Gasol od początku sezonu, a potem dołączy do nich Kobe może mówić, że skład jest tak słaby, że trzeba tankować i myśleć już o następnym sezonie…

    Lubię to: 0
  2. Tak naprawde nie wiemy kim bedzie Steve bez Słonecznych lekarzy. Moze rozsypac sie w chwile po starcie sezonu, a Pau nie jest juz pewny ani fizycznie, ani psychicznie bo ile mozna byc wymienianym ?

    Lubię to: 0
  3. Gra Nash który może (ale nie musi) w każdej chwili rozpaść się na kawałki i zostanie im sam Gasol bo Kobie wróci ale nikt nie wie kiedy ani w jakim stanie. A w tym zespole nie ma rezerwowych.
    A dodatkowo mamy tak dużo niewiadomych.
    Jak będzie grał Wielki Biały Myśliwy Chris?
    A jak jeździec bez głowy Nick Young?
    A Wesley Johnson?
    I ta rzesza zawodników która będzie musiała wskoczyć w nie swoje buty i brać na barki o wiele większą rolę niż kiedykolwiek w swojej karierze?
    Kontuzja Nasha, przedłużający się powrót Kobiego i mamy przepis na katastrofę.
    To po prostu na szybko ulepiona kula śnieżna. I nie można zapomnieć, że jest ulepiona z tego co wpadło w ręce. Nie było żadnej selekcji, przymierzania. Łapali co popadło więc trudno się dziwić że tak wielu wątpi…

    Lubię to: 0