3-na-5: Kto wygra ćwierćfinały i EuroBasket?

4

1. Kto wygra pierwszy ćwierćfinał Serbia – Hiszpania (środa, godz. 17:30) ?

Michał Kajzerek: Hiszpania. Ekipa Juana Antonio Orengi w czwartej kwarcie meczu z Włochami doszła do wniosku, że Litwa może nie być dla nich najlepszym przeciwnikiem w ćwierćfinale. Takie zachowanie może im się jednak odbić czkawką, bo reprezentacja Serbii w drugiej rundzie poniosła porażkę jedynie z nieprzewidywalną Ukrainą Mike’a Fratello. Mistrzowie Europy w przekroju wszystkich spotkań prezentowali się bardzo chimerycznie, dlatego na tym etapie gry nie mogą lekceważyć żadnego rywala. Z pewnością nie są już tak mocnymi kandydatami do zwycięstwa jak jeszcze przed rozpoczęciem turnieju, ale ciągle posiadają dwa razy więcej talentu niż pozostałe ekipy.

Maciej Kwiatkowski: Hiszpania. Hiszpania nie jest wcale tak zła jak jej bilans 5-3, ale brak Navarro i Pau Gasola może im wyjść bokiem w fazie pucharowej, kiedy będą potrzebowali go-to-guy. Serbia zagra oczywiście bez Milosa Teodosića, ale też bez Stefana Markovića, który go zastępował, dopóki sam nie doznał kontuzji. Hiszpańscy guardzi o niebo przewyższają doświadczeniem nieokrzesany obwód Serbii. Plus kto ma zatrzymać Nenada Krstića jesli nie Marc Gasol?

Adam Szczepański: Hiszpania. Cztery lata temu oglądaliśmy jak w finale w Katowicach Hiszpanie łatwo poradzili sobie z młodą drużyną Serbii. Teraz zespół prowadzony przez świetnego na tych Mistrzostwach Nenada Krstica ma okazję do rewanżu. I myślę, że mają całkiem realne szanse, aby pokonać obrońców tytułu, którzy w drugiej rundzie wypadli słabo. Ostatecznie jednak stawiam na Hiszpanię, ponieważ są w stanie pokazać więcej niż w poprzednich meczach, tymczasem Serbia jest osłabiona kontuzją Markovica.

2. Kto wygra drugi ćwierćfinał Słowenia – Francja (środa, godz. 21:00) ?

Kajzerek: Francja. Jeden z najbardziej interesujących pojedynków ćwierćfinałowych. Gospodarze ze wsparciem fanów będą walczyć także o awans na Mistrzostwa Świata. Dla słoweńskiej koszykówki jest to bardzo dobry czas. Kadra nie zawodzi, turniej jak dotąd jest naprawdę wyjątkowy. Na horyzoncie są jednak zdeterminowani Francuzi, którzy mogą to wszystko przerwać i Słoweńcy zakończą bez awansu i bez medalu. Ekipa Vincenta Colleta – podobnie jak Hiszpanie – miała swoje wzloty i upadki. Aby odnieść zwycięstwo z gospodarzami, będą potrzebowali Tony’ego Parkera gotowego odpowiedzieć na zapędy Gorana Dragića.

Kwiatkowski: Francja. To chyba najciekawszy pojedynek ćwierćfinałów. Słowenia z Mirzą Begicem w środku ma świetną obronę i pozwala na tylko 40.0% w rzutach wewnątrz linii za trzy (2 miejsce w EB). Francja z kolei jak zwykle żenująco słabo rzuca z dystansu (31.7%), w dodatku w tym roku nie ma też kilku podkoszowych, którzy trzymali dla niej zawsze tablice. Goran Dragić & Co. będą więc prawdopodobnie faworytem, bo grają przed swoją publicznością, ale …po prostu nie stawiałbym przeciwko Tony’emu Parkerowi. Plus nie ufam w psychikę Dragica w kontekście tej presji w jakiej się znalazł. Mecz będzie na styku, wygra doświadczenie Parkera.

Szczepański: Francja. To będzie przede wszystkim pojedynek dwóch rozgrywających z NBA, którzy są w czołówce najlepszych strzelców turnieju. Goran Dragic jest jedną z największych gwiazd tego EuroBasketu. Tony Parker jest najlepszym zawodnikiem w Słowenii, ale w ostatnich meczach grał jakby na pół gwizdka. Teraz oczekuję, że przestawi się na wyższy bieg i poprowadzi Francję, która dzięki niemu też zacznie grać lepiej. Parker miał już w pierwszej rundzie momenty, kiedy pokazywał jak potrafi dominować i wygrywać mecze. Dlatego stawiam na Francję, chociaż sercem jestem z gospodarzami.

3. Kto wygra trzeci ćwierćfinał Chorwacja – Ukraina (czwartek, godz. 17:45) ?

Kajzerek: Chorwacja. Chorwaci po porażce z Hiszpanami na początek turnieju, wygrali siedem kolejnych spotkań i na tym etapie prezentują się naprawdę dobrze i bardzo przyjemnie ogląda się ich koszykówkę. NBA-owskie umiejętności Bojana Bogdanovića to jedna z atrakcji EuroBasketu. W ćwierćfinale zmierzą się jednak z najbardziej nieprzewidywalną drużyną tego turnieju. Mike Fratello wyniósł koszykówkę w Ukrainie na znacznie wyższy poziom i trzeba oddać mu pełnie zasług. Chociaż to Chorwaci są faworytami tego starcia – myślę, że żaden obserwator EuroBasketu nie zdziwi się, jeśli nie sprostają rywalowi grającemu bez gwiazd jako kolektyw. Fajnie jest wierzyć w siłę underdoga, ale turniej Ukrainy nastąpi dopiero za dwa lata, dlatego stawiam na drużynę Jasmina Repesy.

Kwiatkowski: Chorwacja. Ukraina zdecydowanie odstaje od pozostałej siódemki, Chorwacja wygrała siedem meczów z rzędu. Chorwaci są najlepiej zbierającym teamem EuroBasketu, mają Top3 obronę rzutów za dwa (43.2%) i Top10 rzutów za trzy (31.1%). Jeśli zatrzymają Ukrainę poniżej 60 punktów powinni spokojnie wygrać ten mecz przewagą talentu. Ale stawiam na to, że spokojnie nie będzie. Chorwacja.

Szczepański: Chorwacja. Ukraina jest największym objawieniem turnieju. Szykują się na EuroBasket 2015, ale już teraz są w najlepszej ósemce, mimo że nie mają w swoim składzie żadnej gwiazdy. Żadnej, poza trenerem Mike’iem Fratello, który fantastycznie prowadzi swój zespół. On na pewno dobrze zmotywuje swoich zawodników do walki z Chorwacją, ale to już jest ten moment, kiedy ich droga prawdopodobnie się zakończy. Chorwacja jest dla Ukrainy zbyt silnym przeciwnikiem.

4. Kto wygra czwarty ćwierćfinał Litwa – Włochy (czwartek, godz. 21:00) ?

Kajzerek: Włochy. Litwini to kolejna drużyna, która nie potrafiła utrzymać swojej formy na stabilnym poziomie. Jonas Valanciunas po świetnej lidze letniej w NBA przyjechał na kadrę i jego „leadership” nieco osłabł. W drużynie jest kilku weteranów, którzy musieli interweniować, gdy front-court Litwinów zawodził. Właśnie Ci weterani stanowią pewnego rodzaju przewagę w rywalizacji z ekipą Włoch. Podopieczni Simone Pianigianiego zbudowali między sobą bardzo dobra więź i gdy wychodzą na parkiet myślą kategoriami drużynowymi, nie indywidualnymi. To może zaprowadzić ich do samego finału, naprawdę. Jeżeli Belinelli i Datome znajdą więcej pewności w swoich rzutach, to żaden rywal dla Włoch nie jest za mocny.

Kwiatkowski: Litwa. Włosi trafiają za trzy najlepiej z pozostałych w turnieju drużyn (40.0%), Litwini najlepiej bronią trójki (27.4%). Chleb powszedni obu zespołów to pick-and-roll na szczycie – Litwa gra na rolującego i trójki, Włosi na popującego Diego Cusina i penetrację kozłujących. Litwa jest +16.7 pkt per100 posiadań lepsza (via basketstats.pl) z Valanciunasem niż gdy nie ma go na parkiecie, ale poza dominacją w polu trzech sekund, Big-V będzie musiał wysoko wychodzić w obronie do włoskich guardów. Włosi będą wtedy szukać na nim fauli. Dlatego będzie to znakomity mecz, być może z dogrywką.

Szczepański: Litwa. Pojedynek świetnej defensywy Litwinów z atakiem Włochów. Litwa zatrzymała już zdobywających najwięcej punktów na tym turnieju Francuzów i spodziewam się, że w ćwierćfinale również przeważy ich obrona. Liczę też, że Jonas Valanciunas zdominuje strefę podkoszową, zwłaszcza, że środkowi rywali grających niskim składem Włoch dotychczas rozgrywali przeciwko nim dobre spotkania. Oczywiście jest szansa, że Belinelli, Datome i spółka się rozstrzelają, ale pamiętajmy, że Litwa pozwala tylko na 27.4% za trzy swoim rywalom.

5. Kto zdobędzie złoty medal EuroBasketu 2013?

Kajzerek: Hiszpania. Przed turniejem stawiałem na Hiszpanów, bo ciągle mają zespół, który w odpowiednich okolicznościach, z odpowiednim składem i odpowiednim trenerem – może zagrozić w przyszłym roku Stanom Zjednoczonym na Mistrzostwach Świata. W ćwierćfinale powinniśmy zobaczyć znacznie bardziej zmotywowanych podopiecznych Orengi. Nie potraktowali oni na poważnie niektórych rywali w tym turnieju, więc potrzebują udowodnić, że na Starym Kontynencie nie ma na nich mocnych.

Kwiatkowski: Hiszpania. Zmieniłem zdanie po zobaczeniu drabinki pucharowej. Hiszpanie będą grać swój ćwierćfinał w środę. Jeśli go wygrają – grają półfinał w piątek. Jeśli wygrają półfinał – mają znów dzień przerwy i finał w niedzielę. Litwini (a także Włosi i Chorwaci) z kolei będą musieli na koniec turnieju rozegrać 3 mecze w ciągu 4 dni (czwartek, piątek, niedziela). Hiszpania ma dobry matchup z Serbią (chyba najlepszy dla nich, poza Ukrainą), potem ma Francuzów, których pokonała dwa razy przed EuroBasketem i na koniec jedną z bardziej zmęczonych drużyn. Ma też najlepszych guardów w turnieju, co w fazie pucharowej tradycyjnie się przydaje.

Szczepański: Chorwacja. Czy to jest ten moment kiedy chorwacka koszykówka wróci na szczyt i po raz pierwszy od czasów Toniego Kukoca zdobędzie medal? Dlaczego nie. Mają na to duże szanse, jeśli dalej będą grać na takim poziomie jak do tej pory. Powinni dostać się na podium i wierzę, że mogą nawet sięgnąć po złoto. Są najlepiej zbierającą drużyną tego EuroBasketu, bardzo dobrze bronią i mają świetnego lidera w osobie Bojana Bogdanovica.

0

Poprzedni artykułEuroBasket 2011, dzień 12: Znamy wszystkich ćwierćfinalistów
Następny artykułAnaliza: Trudy sezonu regularnego NBA

4 KOMENTARZE