Drummond nie chce słuchać rad dziennikarza ESPN, nie będzie rzucał wolnych od dołu

2
fot. AP

Andre Drummond był jednym z najlepszych debiutantów w poprzednim sezonie, co potwierdza między innymi najwyższy wskaźnik PER wśród rookies i miejsce w drugiej All-Rookie Team. Co prawda jego repertuar ofensywny był bardzo ograniczony i poza jedną celną trójką, resztę swoich rzutów trafiał tylko spod kosza, a ponad połowa z nich to były wsady, ale były to w większości bardzo efektowne dunki, którymi zdobył serca kibiców. Poza tym, jego wzrost bardzo przydawał się w obronie (wskaźnik 6.1% bloków był piątym wynikiem w lidze) i w walce na tablicach (21.2% zbiórek było trzecim najlepszym osiągnięciem).

Potwierdziło się, że Drummond ma przed sobą jeszcze sporo pracy do wykonania, ale też pokazał swój ogromny potencjał i dał nadzieję kibicom w Detroit, że za kilka lat będą mieć w drużynie jednego z najlepszych środkowych NBA. Jednak poza wszystkim zachwytami nad efektownymi zagarniani Dre, nad jego niesamowitymi warunkami fizycznymi, był też element gry, który wystawiał go na pośmiewisko – rzuty wolne. Jak wspomniałem, właściwie wszystkie punkty zdobywał spod obręczy, nie ma rzutu i nawet stojąc na linii miał ogromne problemy z wcelowaniem piłki do kosza. Ostatecznie spudłował 100 ze swoich 159 rzutów wolnych, co dało mu skuteczność 37.1%, a highlighty robiły jego back-to-back airballs. W całej historii NBA było tylko sześć przypadków, kiedy zawodnicy mający co najmniej 100 prób z linii rzucali gorzej. Na czele jest oczywiście Chris Dudley z 31.9% w 1989/90.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułChris Hansen mógł wbić gwóźdź do swojej trumny. Seattle może ucierpieć
Następny artykułKevin Garnett może opuścić 20 meczów w sezonie 2013/14

2 KOMENTARZE