Raport: Aldridge chce grać w Chicago, Blazers chcą Noaha

13
fot. Chicago Tribune / Newspix.pl

LaMarcus Aldridge myśli o odejściu z Portland Trail Blazers, takiego zdania jest Jason Quick, beatwriter PTB w „The Oregonian”.

Aldridge ma wciąż dopiero 27 lat, jeszcze dwa sezony kontraktu przed sobą, ale zdaniem Quicka chciałby zmienić adres zamieszkania i wykorzystać swój prime na grę w drużynie mającej większe szanse na sukces niż obiecujący, choć zupełnie pozbawiony ławki team Terry’ego Stottsa.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRay Allen nie podjął jeszcze decyzji, Heat chcą zatrzymać cały skład
Następny artykuł5-na-5: Najlepsi wolni agenci – gdzie powinni trafić

13 KOMENTARZE

  1. Po ostatnich Playoffach Noah jest chyba nie do ruszenia, za to jakby Bulls udało się jakimś cudem oddać Boozera a dostać Aldridge’a, może włączając w to jakiś inny team, to byłoby mistrzosto.
    Może gdyby dorzucili Jimmy’ego Butlera?? moglby grac obok Batuma na SG

    Lubię to: 0
  2. Idealnie byłoby aby Bulls dostali LaMarusa, bez starty Noah (kosztem Butlera, picków, whatever). Choć sam trade Noah za Aldridge byłby raczej z korzyścią dla Bulls, których notabene bardzo lubię.
    Noah jest kozakiem. Tak tak – lubimy kozaków, ale ofensywnie to sucharek. Lojalność to piękna cecha, ale aby zdobyć mistrzostwo czasem trzeba iść na zgniłe kompromisy lub podejmować trudne decyzje.
    Aldrige jest gorszym obrońcą od Noah, ale to nie poziom Boozera, bliżej mu do ligowej średniej, może nawet ciut ponad.
    Kurcze… gościu będzie miał jako coacha Toma Thibodeau.
    Naprawdę się podciągnie w obronie, a w ofensywie jest jednym z lepszych wysokich w lidze.
    PS. Cały czas się dziwię, czemu Bulls nie użyli amnestii na kontrakcie Boozera, gdzie Deng (206 cm i 100kg) w erze small ballu jako PF spisałby się idealnie, a w razie W, do dyspozycji pozostaje nominalna 4 – Taj Gibson.

    Lubię to: 0
    • Wydaje mi sie ze ostatnie Playoffs pokazaly dlaczego :P Boozer robił naprawde dobra robote w ataku i na tablicach, razem z Robinsonem ciągnął ofensywę Bulls.
      A mysle ze Deng na 4 byłby troche za mały jako obrońca na najlepszych PF w lidze, chociaż razem z Gibsonem mogliby stworzyc niezly duet i niezle sie uzupelniac

      Lubię to: 0
      • Na wschodzie? Gdzie de facto z liczących się zespołów, wyłącznie Indiana ma klasyczną 4. Nawet Nets zaczną grać Wallacem na 4 od przyszłego sezonu, przynajmniej tak analitycy mówią/piszą.
        Knicks – Melo, Heat – LBJ. Poza tym Deng ma 206cm, jedynie czego mu brakuje to masy/siły, ale będzie miał offseason aby nabrać tężyzny:)
        Co do Boozera, to domyślam się, że to ironia, bo Ty wiesz i ja wiem, że w sytuacji gdy, Rose out, Deng out, Noah połamany, ktoś musiał zdobywać punkty obok fuksiarskiego Nate.
        Poza tym (znowu) Ty wiesz i ja wiem, że Boozer to nie jest człowiek idealny do planu gry Coacha T.

        Lubię to: 0
    • Moim zdaniem nie amnestionowali kontraktu Boozera bo w ostatnim czasie nie było FA, którego warto by było ścigać, i który był by bardziej wartościowy niż Booz, po tym sezonie raczej już to zrobią żeby wyczyścić cap space przed off season.

      Lubię to: 0
  3. Dal mnie cała ta LMA-drama to z dupy wzięta.

    Mówimy o gościu który ma jeszcze 2 lata kontraktu, jakby miał się jutro stać unrestricted FA. Pewnie za 3 dni nikt nie będzie pamiętał o całej „sprawie”.

    Lubię to: 0