Playbook: NBA Finals GM3

1
AP / grafika własna

Za nami już trzy mecze finałowej serii pomiędzy San Antonio Spurs a Miami Heat. Pierwszy raz w historii finałów zdarzyło się, że w dwóch kolejnych spotkaniach przeciwne drużyny wygrywały różnicą ponad 19 punktów. Żadne z tych zwycięstw nie było jednak na tyle przekonywujące, by można było wskazać faworyta tej serii. Mecz numer 4 już dzisiaj, a ja wracam na moment do dwóch istotnych elementów z wczorajszego spotkania.


1. Przestrzeń pozostawiana LBJ

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułLeBron James gwarantuje lepszy występ
Następny artykułMecz nr 4 Finałów: Miami Hates Heat Haters, kolejna odpowiedź Miami

1 KOMENTARZ