Clifford, Budenholzer i Malone, czyli asystenci w roli head coachów

4
fot. Associated Press

Powoli zapełniają się stołki trenerskie w kolejnych drużynach, a ostatnie dni to czas asystentów. Aż czterech zostało zatrudnionych na stanowisku head coacha i dla każdego z nich będzie to debiut w tej roli. Jeff Hornacek przenosi się z Utah Jazz do Phoenis Suns, Steve Clifford z Los Angeles Lakers do Charlotte Bobcats, Mike Budenholzer z San Antonio Spurs do Atlanty Hawks, a wczoraj dołączył do tego grona jeszcze Mike Malone, który opuszcza Golden State Warriors i będzie nowym trenerem Sacramento Kings.

Najbardziej rozpoznawane nazwisko to oczywiście Hornacek, o którym już pisałem i którego pamiętamy jeszcze jako zawodnika. Pozostali to bardziej anonimowe postacie, dotychczas byli w cieniu, dlatego warto przy tej okazji nieco przybliżyć ich sylwetki.

Steve Clifford – Bobcats

Poprzedni sezon spędził na ławce Lakers, gdzie przeniósł się z Florydy razem z Dwightem Howardem. Został zatrudniony w Kalifornii w dużej mierze właśnie ze względu na swoje bliskie relacje z Howardem, z którym obaj znali się z Orlando.

Można powiedzieć, że Clifford to człowiek Van Gundy’ch. Był asystentem Stana Van Gundy’ego od początku jego pobytu w Magic, czyli przez pięć lat. Wcześniej przez cztery sezony pracował z jego bratem w Houston. Natomiast swoją przygodę z NBA rozpoczął w 2000/01 jako skaut New York Knicks, po kilkunastu latach trenowania na poziomie uniwersyteckim. Szybko awansował do roli asystenta Jeffa Van Gundy’ego.

„Steve jest wybitnym trenerem koszykówki, który dobrze odnosi się do wszystkich ludzi i myślę, że wykona absolutnie fantastyczną pracę, mając talent w ręku.” Jeff Van Gundy

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Mam wrażenie, że wszyscy zatrudnieni po taniości. O ile jeszcze w przypadku Budenholzera wierzę w powodzenie akcji [solidny asystent z wieloletnim doświadczeniem + fajnie wyczyszczony cap space – będzie możliwośc skompletowania sobie nowej drużyny], tak w przypadku Bobcats mam wrażenie, że Clifford nie zdziała niczego ciekawego. Jordan chyba znów po kosztach poszedł, dla mnie mógł już lepiej Ewinga zatrudnić, bo cholernie ciekawy jestem jak on by się sprawdził w roli hedkołcza.

    Przecież jest tylu dostępnych trenerów na rynku jeszcze : Scott, Cheeks[ wiem, że asystent rownież ale wydaje mi się dużo lepszy iż Malone/Clifford] , mój ulubieniec za czasów B-Roya – Nate McMillan, solidny Larry Drew , Brian Shaw i jeszcze kilku luźno by się znalazło.

    Lubię to: 0
  2. Tylko po co Ellis w Kings ?? Mają Marcusa Thorntona, Isaiah Thomasa i Tyreka Evansa. Całkiem solidne zaplecze na obwodzie. O ile kontuzje znów nie pokrzyżują im sezonu…

    Lubię to: 0