Zerwane ścięgno Achillesa to nie koniec. Przykłady z historii, z których może czerpać Kobe Bryant

3
fot. flight-time.tumblr.com

Kobe Bryant przeszedł już operację zerwanego ścięgna Achillesa. Teraz przed nim długi proces rehabilitacji i powrotu do gry. W tej sytuacji od razu pojawiają się pytania, o to jak ten uraz wpłynie na jego dalszą karierę, czy w ogóle uda mu się ją kontynuować. Trudno przewidzieć przyszłość, ale możemy próbować odpowiedzieć sobie na te pytania patrząc na wcześniejsze takie przypadki, innych zawodników, którzy doznali tej samej kontuzji. Jak oni sobie poradzili. Kobe już po meczu z Warriors, mówił, że będzie przyglądał się swoim poprzednikom i temu, jak oni wracali do gry.

„Nigdy nie miałem do czynienia z czymś takim. To dla mnie nowe doświadczenie. Oczywiście było grono zawodników, którzy mieli taką samą kontuzję, więc wszystko co mogę zrobić, to patrzeć na nich. Co zrobili, komu udało się wrócić szybciej, kto był zdrowszy. Zobaczyć co oni zrobili i zobaczyć co można poprawić.”

Od razu jednak dodajmy, że tych przykładów nie ma znowu aż tak dużo. Zerwane ścięgno Achillesa nie jest tak częstą kontuzją jak chociażby zerwane więzadło krzyżowe, czyli ACL. O tym drugim w ostatnim czasie mówi się bardzo dużo i to nie tylko ze względu na Derricka Rose’a. W tym sezonie już czterech graczy zerwało ACL – Rajon Rondo, Lou Williams, Brandon Rush i ostatnio Danilo Gallinari. Tymczasem kontuzji ścięgna Achillesa w ciągu ostatnich dwóch latach doznało trzech zawodników – Chauncey Billups, Darrell Arthur i teraz Kobe.

W zeszłym roku przy okazji kontuzji Billupsa, Kevin Pelton na Basketball Prospectus zamieścił listę zawodników, którzy zerwali ścięgno Achillesa, uzupełniłem ją i wychodzi na to, że w najnowszej historii NBA Bryant jest piętnastym takim przypadkiem. Przed nimi byli:

Darrell Arthur, Chauncey Billups, Elton Brand, Dan Dikau, DeSagana Diop, Jerome James, Jonas Jerebko, Christian Leattner, Mehmet Okur, Laron Profit, Isiah Thomas, Sam Vincent, Dominique Wilkins, Gerald Wilkins.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

7

KOMENTARZE

  1. Można lubić lub nie lubić Kobego, ale to koszykarki i atletyczny s…syn. Nawet jeśli nikomu przed nim nie udałoby się wrócić po takiej kontuzji, nie postawiłbym złamanego szeląga na to, ze Kobemu się nie uda. A ponieważ sztuka ta udała się paru innym, Kobe bez wątpienia wróci:
    a) zmotywowany jak nigdy, bo Lakers bez niego będą grac naprawdę dobrze i wcześniej czy później pojawią się głosy, czy jego powrót jest potrzebny,
    b) prawdopodobnie lepszy niż w tym sezonie,, choć niektórym może to trudno sobie wyobrazić.
    Co jak co, ale kiedy w kocu braknie tego sukinsyna, bedzie go NAm i Mi brakowało. I to bardzo. reszta MUSI być finał LeBron – Kobe, dopóki KD z RW nie dorosną, nie LeBron – jakieś bolki.

    Lubię to: 0