Flesz: 47 punktów Curry’ego. Lakers uciekli z obroną, ale stracili Bryanta. Grizzlies zrobili klinikę w Houston

14
fot. AP

Potencjalne zerwanie Achillesa przez Kobe’go Bryanta to absolutny szok, w momencie, w którym wydawało się, że w swoim trybie przetrwania Kobe nie zna limitów bólu i ortopedycznych przeszkód, które są w stanie przeszkodzić mu w grze. Zanim wydarzyło się to 188 sekund przed końcem piątkowego meczu z Warriors Bryant był bliski zejścia z boiska już w trzeciej kwarcie po kontuzji lewego kolana i kilka minut później po odnowieniu się urazu prawej stopy/kostki.

Zresztą trudno mówić tutaj o odnowieniu, bo Bryant mimo kontuzji prawej stopy grał średnio 45.6 minut w siedmiu ostatnich meczach i ciągnął Los Angeles Lakers do playoffów bez rozklekotanego Steve’a Nasha, Metty World Peace’a i z (szybko) powracającym do zdrowia Pau Gasolem.

Jestem tylko synem lekarza i nie wiem czy do kontuzji Bryanta doszło na skutek dużych minut czy też wskutek przeciążenia, którego doznał w tym meczu po urazach kolana i stopy. Prawdopodobnie jest to kombinacja tych dwóch czynników i być może też i pecha.

W świetle tego wszystkiego trudno pisać o samym meczu Lakers-Warriors, ale pomijając brak Bryanta w trzech ostatnich minutach, była to w zasadzie powtórka z rozrywki: zupełnie niedograna ze sobą obrona Lakers została uratowana przez dwa trudne rzuty za trzy Bryanta tuż przed zejściem z boiska. Do tego przestrzelony, niekryty rzut z pięciu metrów Carla Landry’ego na 3.2 sek. przed końcem, który mógł dać Warriors prowadzenie, jeden podejrzany gwizdek, po którym Steve Blake na 42 sek. przed końcem trafił dwa wolne,  przewaga 33-17 w wymuszonych faulach, 50-16 w próbach z linii i 38-13 w celnych rzutach za jeden punkt.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Bo Kobiego trzeba czasami trzymac ZA MORDE, trener musi miec autorytet i wiedziec lepiej. To ze gracz chce, nie znaczy ze powinien. No ale D’Antoni zwyczajnie sie Bryanta boi, wiec skonczylo sie tak, a nie inaczej. Rok przerwy w grze, Howard jako free agent pojdzie do Houston, a Nash zostanie jak ten ch… z tym angielskim, to jest tfu, z tymi Lakers. Trade everyone and rebuild around Robert Sacre juz nie brzmi tak glupio, sa przeciez mlode prospekty jak Clark, Duhon, Blake…sry, ze smiechu ciezko mi sie trafia w klawisze.

    Lubię to: 0
    • raczej ciężko, bo LAL maja u siebie Spurs i Rockets a Utah na wyjeździe Wolves i Grizz, zapewne będzie 1;1 i tu i tam, a wtedy niestety Lakers wchodzą z plus 1

      Lubię to: 0
  2. Wroblon a może pomyślałeś, że dla Mr Pringlesa Kobe był jedyną deską ratunku, aby zostać w LAL dłużej niż do 17 kwietnia. Przegrany sezon = odejście, bo ten zespół nie ma kompletnie stylu, patrzą na lidera i czekają co on zrobi, ciekawe co będzie teraz. Jeżeli DH12 odejdzie, a nie ma perspektyw, że będzie tutaj w przyszłym sezonie walka o coś więcej niż PO, to pora rozpocząć budowę nowej drużyny. Jeszcze co do Houston, jeżeli DH12 ma gdzieś iść to najlepiej tam, bo lepszy on niż Josh Smith z maksymalnym kontraktem w Rakietach.

    Lubię to: 0
    • Czyli zamiast do 17 kwietnia chcial zostac dwa tygodnie dluzej zeby zostac rozjechanym w pierwszej rundzie PO? C’mon, D’Antoni zwyczajnie nie mial jaj, Kobe piec meczow z rzedu gral 48 minut, ja o czyms podobnym daaaawno (jesli w ogole) nie slyszalem.

      Lubię to: 0
  3. A, i zeby byla jasnosc: to jest koniec ery Bryanta w Lakers. Koniec, finnito. Bez niego Lakersi nie wejda do PO za rok (OKC, SAS, Clippers, Memphis, Denver poza zasiegiem + Utah/Houston/Dallas wzmocnione trejdami, jeszcze do tego zdrowa Minnesota i rok starsi Pelicans), a jak wroci to bedzie mial 36 lat i po powaznej kontuzji: to se ne da. Management podejrzewam bedzie chcial odbudowywac wokol Dwighta (ktory swoja droga moze sie zwyczajnie wypiac i pojsc do Rockets/Mavs/Hawks): bez wzgledu na to czy Howard zostanie czy nie, Gasol na bank zostanie wytransferowany. Ida chude lata…

    Lubię to: 0
      • Przynajmniej z 5 razy sędziowie gwizdali w sytuacji gdy Howard przegrywał pozycje czy to z Landrym czy to z Lee, zatem nie gadaj głupot a oglądaj mecz. Nie będe pisał o Biedrinsie, bo sędziowie go sami bezczelnie wyautowali…
        Poza tym GSW wygrali zbiórki, mieli ich 44 w w tym 15 off!!!, dla odmiany Lakers mieli 33 zbiórki w obronie i 3 w ataku, zatem kolego pieprzysz trzy po trzy aby pieprzyć….
        To, że sędziowie pomagają LAL nic nowego, robią to od kilkunastu już lat, tylko fanatycy tacy jak Ty są ślepi:)

        Lubię to: 0
  4. Co do końca ery Bryanta w LAL wstrzymałbym się, oddając Gasola, Nasha i DH są w stanie zrobić podwaliny pod solidny zespół na 2015. Co do trenera, jeżeli nie wejdzie do PO zostanie wyrzucony, nie wierzę w te męczarnie kolejny sezon…a gdyby się dostał do PO to może zachować posadę, w końcu musiał radzić sobie bez lidera. Dla Pringelsa bez różnicy kiedy dostanie łomot, ważne żeby kasa się zgadzała, on tylko pociągnie ten zespół na dno…

    Lubię to: 0