Melo najbardziej przepłaconym zawodnikiem NBA?

12
fot. AP Photo

W piątek Forbes opublikował listę 10 najbardziej przepłaconych zawodników NBA w obecnym sezonie. Zwrócili uwagę na swój ranking, ponieważ na pierwszym miejscu umieścili Carmelo Anthony’ego.

Kiepski timing pojawiania się takiej listy, w momencie, gdy Melo w trzech kolejnych meczach zdobył co najmniej 40 punktów, a Knicks mają 11 zwycięstw z rzędu. Ale jakoś trzeba uzasadnić wybranie go najbardziej przepłaconym graczem NBA. W artykule Melo jest porównany z Kevinem Durantem i oczywiście wypada dużo gorzej, oddając więcej rzutów, mając gorszą skuteczność, mniej asyst i zbiórek, a do tego wyższe zarobki. W Nowym Jorku z pewnością wielu kibiców chciałby widzieć swojego gwiazdora na równi z LeBronam i Durantem, ale wiadomo, że to nie ten poziom. Strzelecko może z nimi konkurować, ale bardzo daleko mu to ich wszechstronności. Jednak to, że Melo jest gorszy od Duranta nie oznacza od razu, że jest aż tak przepłacony, żeby znaleźć się na pierwszym miejscu tej listy.

W rankingu Forbesa stopień przepłacenia każdego zawodnika był oceniany za pomocą efektywności pokazywanej przez wskaźnik „wins produced”. Założenie jest proste, gracz oddający dużo rzutów, ale dający mało asyst i zbiórek nie pomaga swojej drużynie wygrywać wielu meczów. (Zupełnie pomijamy tu aspekt marketingowy, czyli to, że przyciąga kibiców na trybuny i sprzedaje koszulki. Liczy się tylko to, co zawodnik daje na boisku.)

Do pomiaru efektywności można by też wykorzystać znacznie popularniejszy Player Efficiency Rating, a w tym przypadku Anthony wypada dużo lepiej. Jego PER wynosi 24.02 i jest pod tym względem siódmy w całej lidze. Jak widać, zależy na jaki wskaźnik spojrzymy.

Nie jestem fanem Anthony’ego, ale tutaj muszę go bronić. Tym bardziej, że akurat rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze, a Knicks wygrywają. W żadnym wypadku nie zasłużył na tytuł najbardziej przepłaconego zawodnika.

Tak wygląda lista Forbesa:
1. Carmelo Anthony – Salary: $19.4 million, Win shares: 0.7
2. Ben Gordon – Salary: $12.4 million, Win shares: -2.1
3. Joe Johnson – Salary: $19.75 million, Win shares: 1.5
4. Hedo Turkoglu – Salary: $11.8 million, Win Shares -0.6
5. Dirk Nowitzki – Salary: $20.9 million, Win shares: 3.3
6. Corye Maggette – Salary: $10.9 million, Win shares: -0.8
7. Rudy Gay – Salary: $16.5 million, Win shares: 1.8
8. Stephen Jackson – Salary: $10.1 million, Win shares: -0.2
9. Chris Kaman – Salary: $8 million, Win shares: -0.6
10. Arron Afflalo – Salary: $7.8 million, Win shares: -0.4

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Dirk? Melo? czy nawet Afflalo? Akurat te trzy nazwiska bym stąd usunął. Moja lista:

    1.Amare Stoudemire – Salary: $ 19.9 milion
    2.Ben Gordon – Salary: $12.4 million
    3.Hedo Turkoglu – Salary: $11.8 million
    4.Kris Humphries – Salary: $ 12 million
    5.Andrea Bargnani – Salary: $ 10 million
    6.Corye Maggette – Salary: $10.9 million
    7.Stephen Jackson – Salary: $10.1 million
    8.Chris Kaman – Salary: $8 million
    9.Joe Johnson – Salary: $19.75 million
    10.Rudy Gay – Salary: $16.5 million

    Lubię to: 0
    • Joe, Rudy? Ok, może mają za wysokie kontrakty, ale są to zawodnicy poziomu All Star. W takim razie trzeba by było tutaj dorzucić Boguta Boozera czy nawet Gasola. Ja bym dorzucił tych graczy: Devin Harris, Brandon Bass, JaVale McGee, Rodney Stuckey, Richard Jefferson, Drew Gooden, Channing Frye, Emeka Okafor, Trevor Ariza, Marvin Williams.

      Lubię to: 0
      • Zapomniałem o dwójce z GSW (Jefferson i Biedrins). Nie ma chyba opcji edytuj więc oni spokojnie zamiast Joe i Gay’a. Mimo wszystko brak STATA, Krisa czy Bargnaniego był dla mnie sporym szokiem.

        Lubię to: 0
  2. Melo jest przepłacony, jest strasznie inefficient shooterem, właściwie tylko nastawionym na oddawanie rzutów. Na pewno nie zasługuje na 1 miejsce na tej liście, ale bez wątpienia powinien się na niej znaleźć

    Lubię to: 0
  3. jeśli robi to w tak czysty “statystyczny” sposób, to aż dziwi, że nie nie ma na liście Kobe’go. W tym sezonie różnica między nim a Melo to 3 asysty, a dodajmy do tego większe zarobki o 7 mln… Kretynizm kompletny

    Lubię to: 0