Flesz: Carter nie trafił gamewinnera, Knicks bez Big3 trzymali się w Portland

4
fot. The Associated Press

Vince Carter miał swoją szansę na wielkiej scenie.

Manu Ginobili zatrzymał Mike’a Jamesa faulem na 5.6 sek. przed końcem przy prowadzeniu Spurs +1. Rick Carlisle nie miał już timeoutu. Vince Carter wyszedł po piłkę na szczycie, dostał zasłonę, Tiago Splitter zmienił krycie, Carter grał iso, miał dobrą pozycję, Splittera przed sobą, rzucił, tutaj gdzie siedzę (wygodnie) myślałem, że wpadnie. Nie wpadło. Spurs 92:91.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułVince Carter wraca na wielką scenę
Następny artykułLiga przyznała się do błędu w sprawie Bryant/Jones

4 KOMENTARZE

  1. Maćku, to tylko coach Woodson :)
    wszyscy wiedzą że w NYK rządzi Melo, więc 35 letni pierwszoroczniak nie może grać zbyt długo(podobnie Copeland), bo jeszcze nie daj boże, znowu im się trafi „linsanity 2” a to już będzie za dużo dla pana „Honey Nut Cheerios” ;)

    Lubię to: 0