Dniówka: Koniec sezonu dla Philadelphia 76ers


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 27 lutego 2013

fot. The Associated Press

Po 55 meczach sezonu regularnego Philadelphia 76ers mają bilans 22-33. To 21. bilans w NBA, ale dlatego, że grają w Konferencji Wschodniej mają tylko pięć meczów straty do pozycji gwarantującej udział w playoffs. Moglibyśmy jeszcze więc nie wieścić końca sezonu 76ers, ale z pozostałych 27 spotkań aż 17 rozegrają na wyjeździe, a w tych, w których będą gospodarzem zmierzą się m.in. z Golden State, Bostonem, Brooklyn, Miami, Indianą, Milwaukee i Atlantą.

76ers wygrali 40% spotkań i w tym momencie nie jesteśmy tym zdumieni, nie powinniśmy być. Jeżeli jest coś czym powinniśmy być zaskoczeni, to była to gra Jrue Holiday’a, która doprowadziła go do udziału w All-Star Game.

To, że 76ers mają bilans 0-0 z Andrew Bynumem w składzie? Nie, tym nie powinniśmy być zaskoczeni, bo Bynum nie rozegrał ani jednego meczu. 76ers zaryzykowali i póki co przegrywają.

Ostatniej nocy 76ers przegrali 84:98 z Orlando Magic i nie po raz pierwszy w tym sezonie wybuczani zostali przez kibiców w Wells Fargo Center. Była to szósta porażka z rzędu dla 76ers i przegrana, która przelała czarę goryczy i doprowadziła do konferencji prasowej Douga Collinsa, czegoś w rodzaju orędzia lub mowy końcowej.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

Komentarze

  1. KGórkiewicz

    27 lutego 2013 o 16:42

    Wg mnie jak tylko jest w miarę realna szansa na wyzdrowienie Bynuma to muszą mu dać maksa, bo po prostu takich zawodników w NBA wielu nie ma i zdrowy Bynum “robi” grę jak każdy zawodnik top 5-10 NBA. Ten skład na papierze naprawdę fajnie wygląda. Z drugiej strony powinni handlować Turnerem bo za rok mogą nie mieć pieniędzy na potencjalne wyrównanie oferty od jakiegoś chętnego (a znajdzie się) a na to (ani na przedłużenie) nie zasługuje

    Lubię to: 0
  2. Paweł Moras

    27 lutego 2013 o 16:47

    Kurde, szkoda, lubię ten zespół, a w 2k13 w pełnym składzie umiem zniszczyć każdego z Miami na czele. :D

    Lubię to: 0
  3. Tommy

    27 lutego 2013 o 17:12

    Ano gdyby nie Bynum…. ale ja bym nistety na niego nie stawiał. Tyle, że kto się zamieni na niego…. dzisiaj on potwierdził tylko to co już od zawsze było problemem – jego drowie, a raczej jego brak i niepewność z tym związana. sorry – ten gracz to więcej problemów niż zalet.

    Lubię to: 0
  4. WekT4

    27 lutego 2013 o 17:29

    uwaga techniczna, moglibyście zrobićaby na głównej pojawiała się ilość komentarzy do wpisu. pzdr.

    też liczyłem na Sixers z Bynumem.

    Lubię to: 0
  5. Kowiak

    27 lutego 2013 o 18:55

    mam nadzieję, że nie obrazicie się za mały spam ale jeśli ktoś chciałby grać ligę online PC w 2k13 to zapraszamy!! http://slamdunk.com.pl/forum/index.php pozdrawiam! :)

    Lubię to: 0
  6. maciejk9@gazeta.pl

    28 lutego 2013 o 12:31

    szkoda, ze Maciejk nie napisał o tym, ze Bynum swoje najlepsze numery w karierze wykrecalz Pau Gasolem dającym mu swietne podania i obronie przeciwnika skoncentrowanej na na Kobem…
    Szczerze – nie widze Bynuma jako lidera Sixers – nie ta mentalnosc, on nie pociagnie za soba reszty. Poza tym pokazywal juz w swojej karierze bardzo niedojrzale zachowania (kregle, bezsensowne techniki)
    Zgadzam sie z Mackiem – ta sytuacja dla Sixers to pulapka – cokolwiek nie zrobia spadnie na nich krytyka…

    Lubię to: 0
    • Jakub

      28 lutego 2013 o 14:33

      Z drugiej jednak strony, przejawiał charakter właśnie tymi technikami(może mało rozważnymi, ale zawsze to jest charakterne) i chociażby pojedynkami jeden na jeden z innymi rewelacyjnymi centrami. W tym momencie przychodzi mi do głowy szczególnie taka jedna z przed kilku sezonów kiedy w 3-4 kolejnych akcjach dunkowali nad sobą z Shaqiem. Faktem jest, że ciekawe mogłoby być obserwowanie Bynuma w roli zawodnika nr 1 w którejkolwiek drużynie NBA i nawet jestem w stanie uwierzyć, że po kontuzji będzie grał na starym dobrym poziomie…

      Lubię to: 0

Skomentuj