Rookie Ranking (9): Sullinger potwierdza swoją wartość

2
fot. Associated Press

Kiedy podczas draftu Jared Sullinger spadł na 21 pozycję i wybrali go Celtics, mówiło się, że będzie on jednym z największych stealów tego naboru. Na początku sezonu nie był wyróżniającym się debiutantem, ale teraz gra coraz lepiej, świetnie zbiera i odgrywa kluczową rolę w drużynie z Bostonu. Swoją wartość w ostatnim czasie potwierdza również zawodnik Bucks, John Henson. Długo nie mógł przebić się do stałej rotacji, teraz dostaje minuty i pokazuje na co go stać.

1. (1) Damian Lillard – Blazers [draft nr 6]
G 34   MIN 38.1   PTS 18.2   FG% .420   3P% .354   AST 6.5   REB 3.4   STL 1

Na koniec czwartej kwarty meczu z Magic spudłował potencjalnego game-winnera. Dotychczas trafił tylko jeden (przeciwko Hornets) z 6 rzutów w ostatnie 10 sekund, kiedy różnica nie była większa niż 3 punkty. Rozegrał jednak kolejną bardzo dobrą dogrywkę. Zdobył 4 punkty (2/2 z gry), zaliczył 2 asysty i przechwyt, prowadząc Blazers do zwycięstwa. To już nie pierwszy raz, kiedy w doliczony czasie gry spisywał się tak dobrze. W 6 dogrywkach (w 5 meczach) w tym sezonie zdobył w sumie aż 28 punktów, a co najbardziej imponujące – trafił 10 z 12 rzutów z gry, w tym 4/6 za trzy, a na linii zanotował 4/4. Nic dziwnego, że Blazers jeszcze nie przegrali meczu zakończonego dogrywką.

2. (2) Andre Drummond – Pistons [draft nr 9]
G 36   MIN 19.8   PTS 7.1   FG% .593   AST 0.4   REB 7.2   STL 0.8   BLK 1.6

PER-36 notuje 12.9 punktów, 13.2 zbiórek, 2.9 bloków i 1.5 przechwytów. Jedynym zawodnikiem, który zakończył sezon ze statystykami na co najmniej takim poziomie był wielki Hakeem Olajuown (dwukrotnie). Osiągnięcia Drummonda są naprawdę niesamowite, ale nie wszystko wygląda tak dobrze. Jego skuteczność z linii jest kompromitująca nawet dla centra mającego problemy z wolnymi. Dotychczas 73 razy rzucał wolne i trafił tylko 29 razy, co daje mu 39.7% – najgorszą skuteczność w całej lidze (min. 50 rzutów). A to też ma wpływ na inne elementy jego gry. Chociażby zbierając piłkę w ataku często za bardzo spieszy się z dobitką, aby uniknąć faulu i nie wylądować na linii, przez co jest mniej skuteczny.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Redaktor Szczepański chyba ma obiekcje co do gry Bradley Beal’a. Zawodnik Wizards od miesiąca gra bardzo dobra koszykówkę, został doceniony przez NBA nagroda RotM na wschodzie, w rankingach NBA.com i ESPN plasuje się w Top 3 a tu od tygodni gdzieś pod koniec rankingu albo poza nim

    Lubię to: 0
    • 1. Lillard – stabilny od początku sezonu, pewny siebie w decydujących momentach zdecydowanie ROY – Blazers to jedno z największych jak nie największe pozytywne zaskoczenie sezonu graja praktycznie bez ławki a są w PO na ten moment.

      2. Beal – jak wyżej przedmówca wspomniał doceniany za ostatnie występy. Ostatnio pokazuję stabilną formę i pewną ręke w koncówce.

      3. Drummond – wydawało się, że źle robi opuszczająć Huskies tylko po roku gry w NCAA gdzie nie pokazywał fajerwerków w ataku. Robi dobrą robotę gdy jest na parkiecie. Dobry obrońca.

      4. Davis – jak pisano troche na za dużej pewności siebie wszedł do ligi po drodze pare urazów, opuścił kilka spotkań ale na ROY już chyba za późno no chyba, że Gordon będzie zdrowy i coś pograją do końca Regular Season.

      5- Kidd-Gilchrist – znakomity obrońca, poprostu świetny a to że jest nisko jak na miarę swoich możliwości jest spowodowane głównie tym w jakim teamie występuje. No ale na to nic nie poradzi.

      6. Barnes
      7. Nicholson
      8. Ross
      9. Waiters
      10.Henson

      to takie moje Top10 na tą chwile. Powiem po raz kolejny szkoda, że tacy gracze jak J.Lamb, K.Marshall, T.Jones, T.Robinson, R.White grają mało, bardzo mało lub wogóle są odsyłani do D-League lub jak ostatni są targani jakimiś dolegliwościami które uniemożliwiają występy w NBA. A tyle się pisało przed sezonem o nowej erze Point-Forwardów.

      Lubię to: 0