Thomas nazwał Villanuevę „brudnym graczem”

0
fot. The Associated Press

Charlie Villanueva – człowiek który jako debiutant Toronto Raptors rzucił 48 punktów przeciwko Milwaukee Bucks, aby potem po sezonie zostać do nich przehandlowanym za jeszcze zdrowy kark T.J’a Forda; człowiek który w 2009 roku podpisał pięcioletni, wart 35 mln dolarów kontrakt z Detroit Pistons; człowiek, który użył Twittera aby napisać, że Kevin Garnett nazwał go w trakcie meczu podobnym do osób chorujących na raka; czy też na koniec tej długiej wyliczanki, człowiek który w czerwcu zeszłego roku nie załapał się do składu reprezentacji Dominikany na kwalifikacje do Igrzysk.

Ostatni rok Villanueva spędził borykając się z różnego rodzaju kontuzjami, głównie z kontuzją kostki. Problemy te sprawiły, że stał się obok Bena Gordona wyrzutem sumienia GM’a Pistons Joe Dumarsa, symbolem nieudanego offseason 2009, z powodu którego nie udało się Pistons gładko przejść transformacji z elity Wschodu w coś trochę mniej niż elita Wschodu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPodsumowanie dnia: Amar’e wrócił, Knicks przegrali
Następny artykułVince mówi „starzeję się” i wsadza jak w 2003