Game-winner Kidda z Brooklynem

16
fot. AP

Jason Kidd na początku sezonu był x-faktorem dla niesamowitego ruchu piłki New York Knicks. Teraz wygrywa dla nich mecze… ale czy na pewno?

Jerry Stackhouse przesadził z pomocą pod swoim koszem i przy stanie 97:97 Kidd znalazł się niepilnowany na lewym skrzydle, na 25 sek. przed końcem meczu Knicks i Brooklyn Nets. Stackhouse usiłował dobiec z ręką, ale był spóźniony, Kidd trafił rzut z dystansu, ale gdy piłka  opuszczała jego dłoń, jego prawa noga powędrowała kilka cm w prawo.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMało miłości dla Love’a
Następny artykułKujawiński: Pesymizm? Może to już realizm

16 KOMENTARZE

  1. Nie powinny być uznane – gwizdek w tej sytuacji miałby doskonały efekt „odstraszający” dla przyszłych symulantów, ale niestety sędziowie nie zauważyli albo wymiękli w tej sytuacji

    Lubię to: 0
  2. W ogóle parę gwizdków dla Knicks w czwartej kwarcie. Ten ofens Kidda (po co wprowadzali tą zasadę, jak się do niej nie stosują?) no i niezaliczone punkty Blatche’a po dobitce. Sytuacja z umierającym Wallacem też kontrowersyjna. Knicks trochę przyfarcili mimo wszystko, to powinien być remis i piłka dla Nets na ostatnie 20 sekund meczu

    Lubię to: 0
  3. Blatche dobijał, gdy piłka była jeszcze na obręczy, czyli w cylindrze, więc słusznie akurat niezaliczone.
    A z tą trójką Kidd’a tez jestem ciekawy, jaka jest prawidłowa interpretacja. Kontaktu szukał Jason i jeżeli ruch nogi w bok jest tak samo traktowany jak ruch nogi w przód to faul oczywisty.
    Pytanie, czy dla całego przebiegu akcji nie miało znaczenia to, że piłka była wypuszczona przed kontaktem? Wtedy mogłyby być punkty zaliczone, ale jednocześnie odgwizdane przewinienie.

    Lubię to: 0
  4. Chyba lepiej było po prostu nic nie gwizdnąć. Zresztą i tak nie trafił wolnego, więc na jedno wyszło. Za to akcje wcześniej ewidentny faul Smitha na Wallace przy tej niby zasłonie pod swoim koszem. Tak czy inaczej Netsi przegrali przez nie znajomość pojęcia podwajania. Carmelo był hot przez większość 4tej kwarty i chyba ani razu go nie podwoili. Poza tym widać ile Lopez znaczy dla Nets, zdaję się że 6. mecz bez niego i 5ta porażka?

    Lubię to: 0
    • Jak na jedno wyszło? Przecież zamiast straty Knicks wyszły im 3 punkty. Jak to jest nic to ja nie wiem co jest „czymś”

      Jeszcze wracając czy faul ma znaczenie, że po gwizdku. Jak w dwutakcie rzucisz floatera, nie wyhamujesz i zrobisz ofensa to nie zaliczają ci punktów, dlaczego teraz miałoby być inaczej? Skoro faul był odgwizdany w akcji rzutowej to masz taką samą sytuację. Nie wiem z jakiej racji przy faulu w ataku miałyby być zaliczane punkty

      Lubię to: 0
  5. IMHO interpretacja powinna wyglądać tak: rzut oddany był przed kontaktem, także punkty zdecydowanie powinny być zaliczone. Potem gwiżdżemy offensa dla Kidda i oddajemy piłkę z boku dla Nets.

    Nie do końca rozumiem z jakiego powodu powinni nie zaliczać punktów. Bo kopnął kogoś po rzucie? Bez sensu.

    Lubię to: 0
  6. Bez sensu. Trafił? Trafił więc nie rozumiem czemu ta reguła miała by odebrać mu zdobyte punkty. Po prostu nie powinno się dawać faulu w takich sytuacjach. W ten sposób stałyby się one nieopłacalne dla zawodników.

    Lubię to: 0
  7. Avery J. i DWIll znów zj*** końcówkę. Dlaczego nie brali timeoutu? Ta ich próba doprowadzenia do remisu wyglądała komicznie. Już lepiej jakkby grali przeciwko ustawionej obronie i spróbowali uruchomić jakąś zagrywkę.

    Lubię to: 0
  8. Nie rozumiem, skąd te rozmyślania, czy kontakt był przed czy po akcji. Zasada ta w ogóle nie rozpatruje takiej różnicy – zobaczcie faul, za który został ukarany Crawford (link w artykule), tam także rzut był oddany przed kontaktem z obrońcą.

    Lubię to: 0
  9. oczywiście, że Kidd szukał kontaktu. Cwany jest. Takie zagranie to tylko Kidd. Tyle, że nie wiem czy reguła Millera ma tu zastosowanie skoro w niej mowa jest o „kicku” a J-Kidd nogę odchylał w prawo. Podczas meczu się zaśmiałem. Poklaskałem Kiddowi za cwaniactwo, ale potem jak oglądałem kilka powtórek to raczej doszedłem do zdania, że nic nie powinni ogdwizdywać.

    Lubię to: 0