Podsumowanie dnia: Warriors niszczą Wschód

7
fot. AP Photo

Heat w ostatnich meczach spisywali się gorzej niż Hawks, ale w bezpośrednim starciu udało im się obronić pozycję lidera Southeast Division. W derbach Teksasu byliśmy świadkami bardzo ofensywnego spotkania, w którym Tony Parker miał pierwsze w karierze triple-double, a Jeremy Lin przypomniał nam o Linasnity. Poza tym, Warriors kontynuują swoją udaną wycieczkę po wschodnim wybrzeżu, a Rapotrs powoli sięgają dna z Amirem Johnsonem na czele.

PHILADELPHIA 104, DETROIT 97

SIXERS: Jrue Holiday zdobył 25 punktów, z czego 12 w czwartej kwarcie. W ostatnie 2 minut trafił dwa kluczowe jumpery, które powiększyły prowadzenie i przesądziły o zwycięstwie Sixers. Evan Turner zaliczył 18 punktów, 11 zbiórek i 7 asyst, a Thaddeus Young miał 20 punktów i 5 przechwytów. Sixers zanotowali najwyższą w sezonie skuteczność z gry trafiając 53.7% rzutów.

PISTONS: poprzednim razem, kiedy przyjechali do Philly mieli bilans 0-8 i wygrali tu swój pierwszy mecz sezonu. Ale tym razem nie udało im się pokonać gospodarzy. 22 punkty Brandona Knighta i Grega Monroe nie wystarczyły. Pistons przegrali po raz 5. w ostatnich 7. meczach.

RANDOM STAT: Turner po raz 6. w tym sezonie miał na swoim koncie double-double, w poprzednich rozgrywkach udało mu się to tylko w 5. meczach.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. “KINGS: przyjechali do Dallas mając na swoim koncie serię 3 zwycięstw, ale tutaj nie wygrali już od 2003 roku i wczoraj to się zmieniło”. Chyba raczej NIE zmieniło :-)

    Lubię to: 0
  2. ‘KINGS: przyjechali do Dallas mając na swoim koncie serię 3 zwycięstw, ale tutaj nie wygrali już od 2003 roku i wczoraj to się zmieniło’. Chyba raczej NIE zmieniło :-)

    Lubię to: 0
  3. KINGS: przyjechali do Dallas mając na swoim koncie serię 3 zwycięstw, ale tutaj nie wygrali już od 2003 roku i wczoraj to się zmieniło. Chyba raczej NIE zmieniło :-)

    Lubię to: 0
  4. Tommy, to kwestia perspektywy, z której patrzysz, mnie się wydaję, że jeśli LeBron miał głowę przy obręczy, to co najwyżej jej czubek, co nie zmienia faktu, że facet miażdży, a czterech akcje w top10, to chyba nie miał jeszcze nikt w ostatnich latach.

    Btw powinniście jeszcze dodać przy Toronto pozycję “błazen dnia”, nie wiem, czy tylko mnie rozbawił Bargnani próbujący wsadzić, a zamiast tego robiący faul w ataku i uszkodzenie ręki. Komedia.

    Lubię to: 0