Greg Smith lepszy od Dwighta

9
fot. NBA League Pass

Lakers znowu przegrali i znowu zupełnie oddali czwartą kwartę. Poprzednio pozwolili Magic na 30 punktów w 6 minut, a teraz Rockets na serię 26-13 w ostatnie 7 minut. Prowadzili prawie cały mecz, od pierwszych minut, a na początku czwartej kwarty mieli 11 punktów więcej. Mimo to przegrali. Dwight Howard trafił tylko 8 z 16 wolnych, Kobe Bryant spudłował decydującą trójkę, a Metta World Peace rzut ostatniej szansy.

HOUSTON 107, LA LAKERS 105

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJeszcze zobaczymy
Następny artykułHornets zmienią nazwę na „Pelicans”

9 KOMENTARZE

  1. Na początku sezonu oglądając Rockets kilkakrotnie zdarzało mi się mówić „who tha f**k is Greg Smith?!”. Niesamowicie dziwiło mnie, że dostaje on minuty przed White’m, Jones’em i Motiejunas’em. Smith udowadnia, że zasłużył sobie na czas gry. Niestety.

    Dopóki pan Szczepański nie próbuje być śmieszny, to nawet da się czytać jego wpisy :)

    Lubię to: 0
    • White z tego co mi wiadomo nie mieli jak wystawić bo nie dołączył w sumie do drużyny. I z tego co mi wiadomo chyba ciągle są z nim problemy a szkoda bo tak utalentowany point-power foward jak Royce bym chętnie obejrzał w akcji.

      Lubię to: 0
  2. Kobe zaczyna grać niepokojąco, nie ma już tego Bryanta z początku sezonu z piękną selekcją rzutów i średnią +/- rzędu +10 w każdym meczu.
    Dzisiaj jako jedyny starter był na minusie.
    Jego pierwsza kwarta była mega chujowa, forsował wszystko, oddał rzut w pierwszych pięciu posiadaniach Lakers, spoko trafiał połowę, wyszli na prowadzenie, ale to nie jest gra, jaką powinni prezentować.

    Wygląda to śmiesznie, jakby chciał rozbić te 30k jak najszybciej.

    Założę się, że dzisiaj z Pelikanami będzie robił to samo…

    Lubię to: 0
  3. Nie rozumiem jak można dwa mecze z rzędu mieć w zasadzie wygrane, po czym w zasadzie nie wyjść z szatni na czwartą kwartę. Powiedzieć że grają fatalnie (zwłaszcza w obronie) to jakby powiedzieć, że Wizards mogą wygrać z Miami Howard wygląda dobrze w opasce :) Nie wiem czym to jest spowodowane dekoncentracją, złym przygotowaniem fizycznym, głupotą? Gdyby obronnie grali na swoim stałym poziomie to nawet wolne Howarda nie robiły by żadnej różnicy i te mecze spokojnie można by dopisać do kolumny W.

    Lubię to: 0
  4. Problem jest w coachu,uwazam ze Lakersom przydalby sie ktos kto na spokojnie wszystko pouklada,a za razem ma respekt w druzynie. Pierwsza moja mysl taka osoba bylby Aldeman ale wiadomo ze jest niedostepny.
    Lakersi maja zbyt duzy przepych w rosterze,sprowadzajac zawodnikow ktorzy byli postaciami nr 1 w swoich teamach zabierajac minuty min Gasolowi oraz problemy grania trzeciej badz czwartej opcji w teamie.
    Uwazam,ze zamiast zatrudniac Jamisona ( ktorego uwazam za swietnego zawodnika, ktory powinien dostawac 30 min na mecz w teamie z mistrzowskimi aspiracjami na 4) powinni dodac 2-3 role playerow ma pozycjach 3 oraz 2.

    Lubię to: 0
    • Lakers by musieli chyba oślepnąć aby zrobić taki trade, poza tym, po co NYK kolejny wysoki z wysokim kontraktem, skoro Melo ma docelowo być PF to raczej NYK powinni szukać rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, który obok podań i rzutu z dystansu potrafi również bronić. Bo Felton jako PG w zespole z aspiracjami mistrzowskimi brzmi jak żart:)

      Lubię to: 0