Podsumowanie dnia: Chauncey wrócił

9
fot. NBA League Pass

Pierwsza wygrana Wizards w aktualnym sezonie po 12. kolejnych porażkach, pierwsza w sezonie bójka, pierwszy występ Mr. Big Shot, pierwszy mecz Hardena w Oklahoma City w roli gościa. Tak najkrócej można streścić wczorajszy dzień, jaki miał miejsce w NBA.

WASHINGTON 84, PORTLAND 82

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDostał owację na stojąco: Harden czy Thabeet?
Następny artykułJatka w Bostonie

9 KOMENTARZE

  1. jak można wtopić 40 punkatmi z Detroit? od 2007 roku nie udało się to żadnej drużynie – a wtedy Pistons byli o kilka galaktyk świetlnych lepszą drużyną niż dziś.
    Gortat wygląda ostatnio jak wielkie białe drewno, zbierają nad nim piłki nawet mikrusy typu Stuckey. jeden spin move i dunk na graczu nazwiskiem Tyler Zeller wiosny nie czyni. Niepokojąco to wygląda, zwłaszcza w świetle zapowiedzi Marcina sprzed kilku meczów, że ma zamiar skupić się na „ponownym zdominowaniu gry”.

    Lubię to: 0
  2. podanie Gasola z top10 bajka ;) ale się gość rozwinął.

    Suns to tragedia. Gołym okiem widać, że nie ma chemii w zespole. Pora jeszcze PJ wstawić zamiast Beasleya do piątki. Koszmar w Arizonie..

    Lubię to: 0
  3. Suns śmiech na sali. Dobrze,że zrezygnowałem z oglądania.
    Marcin gra piach więc niech się nie dziwi, że O’neal zabiera mu minuty.

    Jeżeli chodzi o Stata to na pewno byłby ciekawą opcją z ławki tylko czy to nie są jedynie plotki ? Z drugiej strony szkoda bo zabierze minuty Sheedowi :D

    Lubię to: 0
  4. Patrząc na grę Marcina to O’Neal jest strasznie blisko roli startera…

    Strasznie cieszy mnie powrót Billupsa :) Bardzo go lubię za charakter i wolę walki. Fantastyczny upgrade dla Clips.

    Lubię to: 0