Suns oddali drugą połowę w Orlando

1
fot. AP Photo

ORLANDO 115, PHOENIX 94

Wyjazd do Orlando miał być dla Suns okazją do łatwej wygranej, a dla Marcina Gortata przyjemnym powrotem do miejsca, gdzie rozpoczynał swoją karierę. Magic są jedną z najsłabszych drużyn w lidze, a do tego grali bez Jameera Nelsona i Hedo Turkoglu, który złamał rękę w poprzednim spotkaniu. Trzeba było po prostu wyjść na parkiet i wygrać.

I przez długi czas wszystko układało się po myśli gości. W połowie pierwszej kwarty objęli kilku punktowe prowadzenie i utrzymywali je do końca pierwszej połowy, a na początku drugiej odskoczyli na 13 punktów. Michael Beasely razem z Luisem Scolą ciągnęli atak Suns, podczas gdy w ekipie gospodarzy właściwie wszyscy poza JJ Redickiem mieli problem z wykończeniem akcji. Nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się za chwilę. Suns byli już chyba przekonani, że bez większego wysiłku dowiozą zwycięstwo do końca. Jednak Magic nie zamierzali się poddawać.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić 3-miesięczny abonament w promocyjnej cenie 27 zł, albo abonament roczny (4 miesiące gratis) za 120 zł.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE