Hetman: Kolejna fajna klasa?

15
fot. Mel Evans / Associated Press

Ubiegły, jak dobrze wiemy, skrócony sezon NBA minął nam szybko i chyba wszyscy czekali z niecierpliwością na rozgrywki 2012/13. Niektórzy już w weekend założyli pieluchy dla dorosłych, zaopatrzyli się w ILP i kupili po 17 skrzynek energetyków. Byle tylko nie odchodzić w nocy od monitora. Piątka dla Was!

Ja osobiście nie obejrzałem w poprzednim sezonie tylu spotkań, ile bym sobie życzył, ponieważ doszczętnie porwały mnie wybuchowe rozgrywki NCAA. W tym roku po raz kolejny mam plany, ale jak dobrze wiemy, planować to można co najwyżej wyjście do kina z cytrynówką w plecaku.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPodsumowanie dnia: Dzień pierwszy
Następny artykułDniówka: Rozwiązanie zna tylko mężczyzna z torebką

15 KOMENTARZE

  1. On miał wzloty i upadki w LL i w Pre. Jeszcze w NCAA w Syracuse w drugiej części sezonu był game-changerem. Momentami wchodził z ławki i przejmował spotkanie. Kompletnie, bez skrupułów. Jest świetny z piłką na pickach. Nie tak dobry jak Harden, ale potrafi. Rzutowo powinno być lepiej, oby było lepiej.

    Lubię to: 0
  2. Podczas samego Draftu Philly zrobili fajny deal z Miami i dostali Arnetta w zasadzie za biednego Justina Hamiltona i za przyszłościowy pick w pierwszej rundzie. Moultrie miał naprawdę fajny sezon w Mississippi State, taki breakt-out year. Robił 16-10 spokojnie. Ma całkiem fajny rzut z 4-5 metra, bije się na atakowanej desce, ale nie jest tytanem atletyzmu. Z ławki jako backup w Philly? Czemu nie, ale przed nim raczej w składzie Lavoy Allen, nawet rotujący czasami na czwórce Tade Young lub schodzący z rezerwowego centra na skrzydło Hawes. 10-15 minut? Byłoby fajnie.

    Lubię to: 0
  3. Postaram się z tym rankingiem, o ile czas pozwoli i chciałbym żeby był jak najbardziej miarodajny z punktu obserwacyjnego, nie tylko statystycznego, bo stwierdziłem, że mija się to z celem. W ubiegłym sezonie bywało różnie. Podejrzewam, że z powodu NCAA nie obejrzę tylu spotkań w NBA, ile bym sobie życzył, o czym pisałem. Szczególnie tych z udziałem czołowych rookies. Będę walczył :)

    Lubię to: 0
  4. Ekhem, nie wiem, jak można pominąć Dorona Lamba i przymknąć oko na Milwaukee… :D Ale na poważnie, po ostatnich meczach preseason (przed kontuzją), Doron pokazywał kawał dobrej koszykówki. Widać, że chłopak ma wysokie koszykarskie IQ i wie, jak się zachować. Do tego ma świetnie ułożoną rękę wszystko wskazuje na to, że jak tylko rozpisze się na niego kilka akcji i nieco się przyzwyczai do gry w NBA, to będzie z niego spot shooter, jakiego w Kozły potrzebują. Wszystko wskazuje na to, że już w piątek zobaczymy go na chwilę na parkiecie z Bostonem. Warto rzucić okiem, chociaż po to, żeby sprawdzić, czy faktycznie ma papiery na dobrego strzelca z dużym potencjałem defensywnym.

    Lubię to: 0
  5. Tekst świetny ale jedno zdanie(w sumie dwa) po prostu jest wisienką na torcie: „Początkowo po wymianie Hardena do Houston chciałem iść na wódkę. Bo niby czemu nie?” :P Ja dokładnie miałem tak samo :P

    Lubię to: 0
  6. @daveknot: Nie tylko Lamb, ale i John Henson. Nie wspominałem o nich, ponieważ nie zmuszę się raczej do oglądania Bucks, których jesteś wielkim fanem. Aczkolwiek czekam na kolejne wpisy u Ciebie :) Masz całkowitą rację jeśli chodzi o Lamba. W ataku pozycyjnym? Miodzio. Zagrywki i schematy? Moim zdaniem jeden z inteligentniejszych graczy w NCAA, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Bucks dostali w Drafcie jednego z Top3 defensorów NCAA (Henson) i bardzo solidnego spot-up shootera (Lamb).

    @Dżejkob: Zapraszam w takim razie. Przywieź ogórki :)

    Lubię to: 0
  7. skoro Sebastian odpowiada na pytania to i ja spróbuję. Mówisz, że Nicholsona i Harkelss mają to coś :) Po Nicholsonie już co nieco widać, ale Harkless nadal kontuzjowany (czekamy!). Ja mam takie pytanie odnośnie O’Quinna – w ataku chyba nie będzie zbyt groźny, ale chyba dzięki swoim warunkom fizycznym może być niezłym defensorem? No i jeszcze DeQuan Jones – wziął się w zasadzie znikąd i czy ma szansę na swoje 5 minut?

    Pozdrawiam i oczywiście artykuł na plus. Jak każdy! :]

    Lubię to: 0
  8. O’Quinn grał w nieco gorszej Konferencji MEAC, reprezentując barwy Norfolk State, którzy byli bohaterami March Madness w tym roku. Turniej NCAA miał rewelacyjny, podobnie jak cały sezon, ale na tle innych „big guys” nie wyróżniał się na tyle, aby być totalną gwiazdą. Poza tym to pracowity gość. Widziałem go kilka razy w Lidze Letniej, miał solidne recenzje na Portsmouth Invitational, czyli takim campie dla seniorów z NCAA. Moim zdaniem będzie takim solidnym gościem z ławki. W najlepszym wypadku nowszą wersją Kurta Thomasa, nieco bardziej atletyczną, wyższą, żywszą i młodszą ;D Aczkolwiek jego 16/10/2,5 z ostatniego sezonu w Division I robią wrażenie.

    Jones miał też swoje 5 minut w NCAA jak latał na parkietach ACC i robił niestworzone rzeczy na górze. Jeden z najlepszych dunkerów jakich widziałem w Division I. Sam jestem zaskoczony jego postawą na najwyższym poziomie. Ale czy jak wróci Harkless, to Jones nadal będzie dostawał minuty? Harkless to „the real deal”. Naprawdę utalentowany gość z wielkim upsidem na progres.

    Lubię to: 0