Dallas Mavericks przed sezonem 2012/13

2
fot. Ron Jenkins / newspix.pl

Dwa lata temu świętowali pierwsze mistrzostwo w historii klubu, ale z tamtego mistrzowskiego składu zostało już tylko czterech zawodników. Mark Cuban uznał, że jego drużyna osiągnęła swój szczyt i dalej nie ma już sensu trzymać starzejących się graczy. Postanowił patrzeć w przyszłość, marząc o stworzeniu własnej Wielkiej Trójki w Dallas. W te wakacje jego plan miał zacząć się realizować, ponieważ do wzięcia był Deron Williams. To właśnie dla D-Willa Mavs zrezygnowali rok wcześniej z przedłużania umowy Tysona Chandlera czy J.J’a Barei. Jednak Williams ostatecznie wybrał Brooklyn i Mavs zostali z niczym. Ale kiedy już wydawało się, że będą największymi przegranymi tego offseason Cuban wraz z GM’em Donnie’m Nelsonem wzięli się do roboty, szybko przygotowując plan awaryjny. Udało im się wyjść obronną ręką z tej trudniej sytuacji. Co prawda nie zbudowali drużyny mogącej myśleć o wielkich sukcesach, ale jeszcze na początku wakacji wydawało się, że wylądują na dnie tabeli. Mają zespół, który powinien utrzymać się w gronie ośmiu najlepszych na Zachodzie, a za rok ponownie spróbują skusić któregoś z gwiazdorów, aby Dirk Nowitzki mógł jeszcze powalczyć o swój drugi tytuł.

Zmiany przed sezonem

Priorytetem dla Mavs w offseason było pozyskanie Derona Williamsa. Jednak kiedy doszło do meetingu, podczas którego mieli przekonać go do przeprowadzki, na miejscu zabrakło Marka Cubana. W tym czasie nagrywał reality show w L.A. i nie znalazł wolnej chwili, aby osobiście powiedzieć Williamsowi jak bardzo chce go w swojej drużynie. Nieobecność właściciela może nie była przesądzająca, ale jak niedawno przyznał Wiliams, miała wpływ i na pewno nie pomogła Mavs. Chwilę później do Bostonu przeniósł się Jason Terry, a Jason Kidd, który miał już ustalone warunki nowego kontraktu z Mavs, nagle zmienił decyzję i wyjechał do Nowego Jorku. Na szczęście dla Mavs, na tym skończyły się ich offseasonowe porażki. Ruszyli z planem B i na początek wykorzystali pojawienie się na rynku amnestiowanego Eltona Branda, przejmując go za promocyjną cenę 2 milionów dolarów. Przekonali też Chrisa Kamana do podpisania tylko rocznego kontraktu wartego 8 milionów, aby mógł pograć razem z Dirkiem, z którym znają się z reprezentacji Niemiec. Następnie porozumieli się z Pacers i odesłali im Iana Mahinmi’ego w ramach sign-and-trade, w zamian za Darrena Collisona i Dahntay’a Jonesa. Natomiast ich największym sukcesem było przekonanie O.J’a Mayo, który od innych chciał 8 milionów rocznie, a w Dallas zgodził się na 8 milionów za dwa lata. Ponadto zatrzymali u siebie Vince’a Cartera i Delonte Westa.

Gracze

Dirk Nowitzki (silny skrzydłowy) – w playoffs 2011 był najlepszym zawodnikiem NBA i poprowadził Mavs do mistrzostwa. Jednak długie świętowanie tytułu i przedłużające się wakacje spowodowane lokaut miały na niego bardzo zły wpływ. Poprzednie rozgrywki zaczął bardzo słabo. Średnie 21.6 punktów i 6.8 zbiórek to jego najgorsze osiągnięcia od czasu drugiego sezonu w NBA. Teraz, gdy sezon startuje normalnie, to nie powinno się powtórzyć, chociaż problem z kolanem jest niepokojący.

O.J. Mayo (rzucający obrońca) – cztery lata temu trafił do NBA z nr 3 w drafcie, a później jako debiutant zdobywał średnio 18.5 punktów i wydawało się, że szybko stanie się gwiazdą. Jednak od tamtego czasu z sezonu na sezon gra coraz słabiej. W efekcie, Grizzlies nawet nie próbowali go zatrzymać. W poprzednich dwóch sezonach jego skuteczność z gry wyniosła tylko 40.7%. Wybrał Dallas ze względu na Ricka Carlisle’a, co doradził mu Chauncey Billups, który właśnie pod wodzą tego trenera zaczął grać na miarę swojego talentu. Mayo liczy, że stanie się tak samo z nim.

Shawn Marion (skrzydłowy) – specjalista od defensywy, potrafi bronić właściwie każdego zawodnika od pozycji 1 do 4. W poprzednim sezonie miał najniższą od czasów debiutanckich średnią punktów (10.6), ale w obronie był jednym z najlepszych w całej lidze. Wyspecjalizował się przede wszystkim w powstrzymaniu Kobe’go Bryanta. W dwa meczach przez 70 minut zatrzymał go na skuteczności 27% z gry i tylko 12.9 punktów PER-36. Kiedy w kolejnym meczu Mariona zabrakło, Bryant rzucił Mavs 30 punktów.

Elton Brand (silny skrzydłowy) – Jeszcze kilka lat temu był jednym z najlepszych podkoszowych w NBA, ale kontuzje zrobiły swoje. Nie grał na miarę swoich ogromnych zarobków, dlatego Sixers wykorzystali amnestię, żeby pozbyć się ostatniego roku jego kontraktu. W zeszłym sezonie notował najniższe w karierze 11 punktów i 7.2 zbiórek. Był natomiast jednym z najlepszych obrońców w lidze. Zatrzymywał swoich rywali na 0.75 PPP i skuteczności 37% według Synergy Sports – był najlepszy na pozycji silnego skrzydłowego. Po przeprowadzce do Dallas po raz pierwszy w będzie rezerwowym, ale na tym etapie kariery taka rola powinna być dla niego idealna.

Chris Kaman (center) – jeśli jest zdrowy, jest jednym z lepszych środkowych w lidze. Niestety zbyt często prześladują go kontuzje. W ciągu ostatnich 5 lat tylko w jednym sezonie opuścił mniej niż 19 meczów. Było to dwa lata temu i był to jego życiowy sezon, w którym został wybrany do Meczu Gwiazd. Kaman potrafi zdobywać punkty, ale jak na gracza mierzącego 213 centymów, fatalnie spisuje się blisko kosza. W zeszłym sezonie trafił ledwie 52.6% rzutów spod obręczy i był to najgorszy wynik w NBA spośród wszystkich, którzy mieli co najmniej 150 takich rzutów.

Darren Collison (rozgrywający) – miał niezwykle udany początek kariery w NBA, kiedy fantastycznie spisywał się jako zmiennik Chrisa Paula i w drugiej części sezonu 2009/10 notował 18.9 punktów i 8.7 asyst. Rok późnij wylądował w Indianie, gdzie został starterem, ale jego statystyki z każdym rokiem są coraz gorsze. W poprzednim sezonie miał tylko 5.5 asyst PER-36 i stracił miejsce w pierwszej piątce. W Dallas rozpoczyna nowy rozdział i ma kolejną szansę, żeby udowodnić swój potencjał.

Delonte West (rozgrywający) – jest zawodnikiem z trudnym charakterem, zmagającym się z problemami psychicznymi. Jego gra bywa nierówna jak jego wahania nastroju, ale nie można odmówić mu woli walki. Poprzedni sezon był jego najlepszym w karierze jeśli chodzi o efektywność gry. PER-36 notował 14.3 punktów, 4.7 asyst i 2 przechwyty.

Vince Carter (rzucający obrońca) – W wieku 35 lat jest już tylko cieniem Vinsanity sprzed lat. Nie lata już nad koszami, ale nadal może być jeszcze przydatny, co potwierdził w ostatnim sezonie. Mavs z nim na parkiecie byli ofensywnie aż o 11.8 punktów lepsi na 100 posiadań i tylko Dirk miał ten wskaźnik wyższy. Teraz będzie zmiennikiem dla Mayo i to jest odpowiednia rola dla niego tuż przed przejściem na emeryturę.

Brandan Wright (silny skrzydłowy) – W Drafcie 2007 został wybrany z wysokim nr 8, ale pierwsze lata kariery upłynęły mu pod znakiem kontuzji. Dopiero w poprzednim sezonie po raz pierwszy rozegrał ponad 40 meczów w czasie jednych rozgrywek. Zdrowy, okazał się bardzo przydatnym zmiennikiem, zdobywając 6.9 punktów z bardzo wysoką skutecznością z gry 61.8%. Do tego miał jeszcze fantastyczne 1.3 bloku na mecz, grając średnio tylko 16 minut.

Rodrigue Beaubois (obrońca) – w sezonie 2010/11 jako debiutant miał mecz z dorobkiem 40 punktów, w którym aż 9 razy trafił z dystansu. Wiązano z nim ogromne nadzieje, ale w kolejnym sezonie zmagał się z kontuzją i po 3 latach w NBA nadal nie stał się chociażbym silnym punktem drużyny. Jego skuteczność rzutów za trzy spada z każdym rokiem. Jako debiutant trafił 40.9% trójek, później 30.1%, a w ostatnio tylko 28.8%. Jest w ostatnim roku kontraktu i to jest jego sezon prawdy.

Rotacja

PG – Darren Collison, Delonte West, Rodrigue Beaubois
SG – O.J. Mayo, Vince Carter, Dominique Jones, Jared Cunningham
SF – Shawn Marion, Dahntay Jones, Jae Crowder
PF – Dirk Nowitzki, Brandan Wright
C – Chris Kaman, Elton Brand, Bernard James

Trener Carlisle na każdą pozycję w tym sezonie będzie miał dobrego zmiennika. Największa rywalizacja będzie na jedynce, gdzie o minuty za Collisonem będą walczyć West i Beaubois. Obaj mogą mogą też grać na dwójce w niższych ustawieniach. Tymczasem Brand, który przez całą karierę był silnym skrzydłowym, w Dallas będzie przede wszystkim zmiennikiem dla Kamana. Jednak gra na centrze nie będzie dla nim niczym nowym, ponieważ już w ostatnim sezonie w Sixers sporo czasu spędził na tej pozycji.

Trener: Rick Carlisle

Richard Preston Carlisle najpierw stworzył podwaliny pod tytuł mistrzowski Detroit Pistons. Następnie szedł po mistrzostwo z Indiana Pacers do czasu bijatyki w Detroit i wykluczeń, które po niej nastąpiły. Od 2008 roku pracował w Dallas i z każdym sezonem wygrywał coraz więcej spotkań, aż w 2011 roku zdobył swój pierwszy tytuł mistrzowski jako trener, a drugi w karierze (Celtics 1986). Obecnie Carlisle jest jednym z najlepszych szkoleniowców w lidze. To, że nie boi się odważnych decyzji pokazał, wprowadzając J.J’a Bareę do pierwszej piątki na trzy ostatnie mecz Finałów 2011 – Mavericks wygrali każdy z nich. To też jego defensywny schemat był póki co ostatnią obroną, która zatrzymała LeBrona Jamesa. Carlisle podpisał z Mavericks nowy czteroletni kontrakt wart 20 mln dolarów i jest jednym z najlepiej zarabiających trenerów ligi. Bardzo możliwe, że w najbliższej przyszłości to on, a nie Dirk Nowitzki czy Mark Cuban, stanie się wabikiem nr 1 dla gwiazd, które zastanawiać się będą nad grą w Dallas.

W najlepszym wypadku

Rick Carlisle jest jednym z pięciu najlepszych trenerów w NBA, a Dirk Nowitzki przygotował się do nadchodzącego sezonu znacznie lepiej niż do poprzedniego. Mavericks dodali też do składu dwóch byłych All-Star, perspektywicznego rozgrywającego, który jest w roku kontraktowym i rzucającego obrońcę, który wciąż jeszcze może stać się zawodnikiem zdobywającym efektywne 20 punktów w meczu. Druga runda playoffs to może być niedoścignione marzenie, ale zajęcie miejsca za Thunder, Lakers, Spurs, Clippers, Nuggets i Grizzlies wydaje się być realnym celem Mavericks na przyszły sezon.

Najgorszy scenariusz

Same nowe twarze i 34-letni lider, przed którym być może ostatni rok gry na poziomie z playoffs 2011 roku. Do tego kontuzja kolana Nowitzki’ego, która wykluczy go z gry na starcie sezonu. To oznacza bardzo trudny początek i sam powrót Dirka może nie być lekiem na całe zło. Porażki mogą szybko spowodować frustrację w zespole, a Collison, Kaman czy Mayo zaczną grać pod siebie – zwłaszcza, że każdy z nich może być wolnym agentem w lipcu 2013 roku. W tym momencie jest równie prawdopodobne to, że playoffs 2013 nie będą akurat dla Mavericks, a jeśli w trakcie rozgrywek kolano Nowitzkiego nadal będzie przypominać o sobie, to Mavericks mogą zanurkować bardzo głęboko do pierwszej dziesiątki draftu. To akurat może nie być jeszcze takie złe rozwiązanie dla Mavericks, więc za najgorszy wypadek potraktujmy sytuację, w której rozminą się z playoffs w ostatnim dniu sezonu regularnego i zrobią to na własnym parkiecie, przegrywając np wyścig z Utah Jazz.

Kandydat do breakout season:

Jae Crowder – Crowder jest praktycznie grającą pozycję niżej wersją Kennetha Farieda. W ostatnim sezonie na uczelni Marquette zdobywał średnio 18 punktów, ale przede wszystkim 8 zbiórek, 2.5 przechwytu i 1.0 blok na mecz. Przy wzroście 198 cm ma potencjał stać się fenomenalnym obrońcą na pozycji nr 3, ale też i takim, który może kryć zawodników wyższych od siebie na pozycji silnego skrzydłowego. Podobnie jak w przypadku Farieda, jego umiejętności techniczne nie powalają na kolana, ale Crowder gra z niezwykłą energią i jest klasycznym typem gracza, którego kocha publiczność. W Dallas trafia na realną szansę uzyskania minut za Shawnem Marionem na pozycji nr 3. W ostatnim sezonie trafiał 1,7 trójki na mecz i jeśli będzie trafiał rzuty z czystych pozycji, to może zmienić losy kilku spotkań w nadchodzącym sezonie i w przyszłości zastąpić Mariona w piątce.

Typy

Adam (8 miejsce na Zachodzie): Mavs zebrali całkiem ciekawy skład, ale nie są już drużyną, która może powalczyć o czołowe pozycje w tabeli. Wszystko może się rozbić o kolano Dirka. Jeśli szybko nie wyzdrowieje, Mavs mogą długo nie wytrwać w wyścigu o ósemkę. Dużo też zależy od Mayo i Collisona, oni mogą zrobić różnicę jeśli zaczną grać na miarę oczekiwań. Tylko, że to nadal pozostaje w sferze „jeśli” i jest bardzo niepewne.

Maciek (10 miejsce na Zachodzie): dlatego przegrywam w fantasy. Wziąłem np Dirka Nowitzkiego w I rundzie, choć przez całe lato chodziłem i mówiłem, że na miejscu Nowitzkiego to bym sobie posiedział na ławce przez część tego sezonu. A teraz grozi mu pierwsza w karierze operacja kolana. Rick Carlisle jest wielkim coachem, ale Rick Carlisle nie będzie blokował rzutów przy obręczy, ani bronił dostępu do pola trzech sekund.


__________________________________

Chciałbyś mieć dostęp do większej ilości takich artykułów?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, przeczytaj więcej darmowych artykułów, a przekonasz się, że naprawdę warto.

__________________________________

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni120 zł

0

KOMENTARZE

  1. Mam pytanie, czy moglibyście panowie podpisywać się pod swoimi tekstami, bo tak z czystej ciekawości lubię wiedzieć kto dany tekst napisał, w podsumowaniu są opinie Was obu, ale kto napisał resztę nie wiadomo :P
    I skoro już autor napisał, że Rick Carlisle jest 1 z 5 najlepszych trenerów w lidze, to czy mógłbyś też zdradzić kto wg Ciebie jest w tej piątce obok niego? To również zwykła ciekawość jaką macie opinię na ten temat :)

    Lubię to: 0
    • Wszystkie teksty Skarbu Kibica pisaliśmy wspólnie, dlatego są podpisane jako “Szósty Gracz”.
      Jeśli o mnie chodzi, moja piąta top5 obecnych trenerów to (kolejność losowa): Carlisle, Rivers, Popovich, Thibodeau, Spoelstra (zdobył tytuł, zasłużył na to miejsce :) ) + Mony Williams jako najlepszy z ‘młodej fali’

      Lubię to: 0