Pacers chcą za George’a dwa wybory w drafcie i startera


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 19 czerwca 2017
fot. AP Photo

Paul George poinformował Indianę Pacers o tym, że zamierza odejść w 2018 roku i telefon GM’a Indiany Kevina Pritcharda nie przestaje dzwonić.

Cleveland Cavaliers już rozmawiają z Pacers, a wg doniesień Los Angeles Lakers mają wejść do rozmów (lub, jak to określono, ‚spaść ze spadochronem’), jeśli te wejdą na wyższy poziom.

Czego chcą Pacers?

Ma to David Aldridge z nba.com:

„Pacers oczekują od innych drużyn pomysłów na wymiany, tak jak działo się to już od jakiegoś czasu.

Optymalnie chcą: 2 wybory w I rundzie draftu + startera.

Zainteresowane zespoły reagują na to oczywiście płochliwie.”

← powrót do newsów

Komentarze

  1. Paszczak

    19 czerwca 2017 o 09:49

    Ainge to przewidział.

    Lubię to: 1
  2. Behemot

    19 czerwca 2017 o 11:08

    2 wybory w drafcie + starter za rok gry PG? Chyba oszaleli.

    Lubię to: 2
    • WekT4

      19 czerwca 2017 o 11:30

      No to może Love Poleci. W kontekscie tego co się dzieje na zachodzie PG może sobie jeszcze pograć 2-3 lata w cle zanim pójdzie do LA.

      Lubię to: 1
      • ClydeGlide

        19 czerwca 2017 o 12:48

        Jakoś nie wierzę, że Love poleci. Wolałbym żeby oddali JR i Shumpa – kasa się chyba zgadza.

        Lubię to: 3
        • grasshooper

          19 czerwca 2017 o 12:59

          LOL wymienić top 10 gracza za dwóch gości, którzy nic nie dają Pacers a w dodatku mają jedne z chujowszych kontraktów – rzeczywiście deal jak marzenie.To już lepiej byłoby go oddać za darmo.

          Lubię to: 2
          • ClydeGlide

            19 czerwca 2017 o 13:09

            pełna zgoda, ale być może CAVS będą jedyną drużyną, która będzie chciała PG13 tylko na rok. Wtedy będą mieli zagwozdkę – albo za darmo albo za paczkę kartofli

            Lubię to: 2
          • grasshooper

            19 czerwca 2017 o 13:19

            A skąd pewność, że jeśli Cavs go przejmą to zostanie tam tylko na rok?Przecież źródła mówią, że Cavs są gotowi zaryzykować bo liczą, że atmosfera i mistrzowskie aspiracje Cleveland sprawią, że będzie tam chciał zostać na dłużej. Tak więc dla Lakers to jest ryzyko odpuścić George’a i liczyć że sam przyjdzie za rok.Oddawanie George’a za takich grajków jak JR i Shumpert nie ma najmniejszego sensu, tylko daje korzyści Cavs którzy schodzą z niewygodnych kontraktów.Już oddanie go za samego Clarksona z LA ma więcej sensu.

            Lubię to: 0
          • ClydeGlide

            19 czerwca 2017 o 13:50

            nie twierdzę że to super deal i że zostanie tylko na rok – głośno myślę :)

            Lubię to: 3
    • I love basket

      19 czerwca 2017 o 11:41

      Muszą od czegoś zacząć,Brooklyn miał takie same żądania za Lopeza i rynek szybko to zweryfikował zaraz usłyszymy że pick wystarczy.Cle są tak naprawdę jedynym zespołem który może zaryzykować i przejąć rok PG oddając Indianie all stara jedynym rywalem na teraz są Lakers którzy jednak będą woleli zaczekać i nie tracić wartości.

      Lubię to: 4
      • bulls2006pch24

        19 czerwca 2017 o 12:23

        chyba, że zgodzi się zostać na dłużej w Bostonie, wtedy Celtics zostanie faworytem

        Lubię to: 0
        • I love basket

          19 czerwca 2017 o 12:35

          Błagam nie ciągnijmy tematu Celtics,PG jest Lakerem chce tam grać i jest fanem tego klubu Ainge juz w lutym pokazał że nie będzie ryzykował i tracił wartości.

          Lubię to: 6
          • Zbykobyl

            19 czerwca 2017 o 13:48

            A Paul Pierce też był Lakerem, ba, wychował się w Inglewood w pobliżu Forum.
            Pewnie 99% zawodników w tej lidze ma swoje ulubione zespoły z dzieciństwa, ale to nie znaczy że będą się zapierali rękami i nogami by tam iść, szczególnie jak tam bida pod kątem sportowym, dajcie spokój.
            Jeśli Lakers są tak święcie przekonani że do nich dołączy za rok, to będą robić miejsce w salary (bo wcale nie jest u nich tak różowo z tym, nawet w przyszłym roku), a nie osłabiać się wyskakując z assetów (a dużo ich nie mają).
            A jeśli PG13 chce odejść już teraz, na gwałt- a na pewno Indiana chce coś z niego mieć, to Boston ma 7? pierwszorundowców w najbliższych 3 latach, więc DA na pewno planuje jak się ich pozbyć i mógłby do tego dorzucić spadające kontrakty.

            Lubię to: 1
          • I love basket

            19 czerwca 2017 o 14:24

            Tu nawet nie chodzi o samego PG tylko Ainge’a po którym widać że boi się tracić wartości jak cholera i zdaje sobie sprawę że jeśli sezon Bostonu z PG by się nie powiódł to go straci.

            Lubię to: 2
          • The Last Pick

            19 czerwca 2017 o 20:01

            @Zbykobyl
            Różnica między Pierce’em, a PG jest taka, że PP został wybrany w drafcie i „musiał” w tym Bostonie zostać dłużej niż sezon. No i wyszło jeszcze dłużej przez lojalność wszystko inne.
            Z resztą moda na dłuższe granie w jednym zespole przemija. Teraz są inne trendy :)

            Lubię to: 1
          • Zbykobyl

            19 czerwca 2017 o 21:46

            Heh, zawsze mnie bawią głosy o strachliwym DA :D
            Albo jak to ma obsesje z chomikowaniem picków, a kto pierwszy zaczął puszczać takie opinie? Ano bostońskie media, a dokładniej sportowe stacje radiowe, te same które po przegranym Super bowl w 2012 wysyłały Brady’ego na emeryturę (a ten o dziwo wygrał potem 2 SB), te same sępy co najpierw nie dawały żadnych szans C’s w starciu z Miami w 2012, a w 2013 lamentowały o oddaniu Pierce i KG do Nets za „czapkę gruszek”, ot żywiący się na konflikcie.
            Danny w jednym sezonie rozrzutnie rzuca 6 pierwszorundowych picków za Winslowa, a po roku żydzi dać do dwóch 1rd Roziera, do Bulls za Butlera, a oferta już już, czekała na stole, tylko ten skąpy DA xD ploteczki, raz w jedną raz w drugą.
            Ainge to może na co dzień oszczędny mormon żywiący się niemal tylko w chipotle (i w sumie nie dziwne, jak się ma 6 dzieci i 15 wnucząt O.o), ale GM z niego jest taki sam jak zawodnik, wyrachowany skurwiel, co przysoli Ci w żebra gdy nikt nie patrzy, transfery to dla niego czysta matematyka, bilans potencjalnych zysków i strat, gdy uzna że to dobry ruch dla organizacji to go robi, mając w dupie zdanie mediów i kibiców, lata twierdził że podjąłby decyzje o wymianie Bird’a, nie dał mu zakończyć kariery w Bostonie, po czym to potwierdził wymieniając dwa przyszłe zastrzeżone numery.
            Dlatego śmieszy mnie twierdzenie że DA się boi wymienić po PG13-bo gdyby bał się podejmować takie decyzje to by nie wymieniał #1 na #3+przyszłoroczny pick, tylko brałby Fultza, i zawsze miałby wymówkę przed opinią publiczną-zrobiłem tak jak należy, wybrałem najlepszego prospecta.
            @The Last Pick
            Nie przesadzajmy z modą, taki Chuckster też swoje zwiedził po lidze.
            To są jednak biznesmeni.. część z nich jest, a niemal każdy ma ludzi odpowiedzialnych za biznes, duży rynek, drużyna pozwalająca odnosić sukcesy, dodatkowo 5 lat kontrakt-jeśli to Cie nie przekonuje, to prawdopodobnie jesteś za głupi by odnosić sukcesy w tej lidze jako lider zespołu.

            Lubię to: 7
          • The Last Pick

            19 czerwca 2017 o 23:08

            Tak. Barkley pozwiedzał. Ale teraz po LeBronie gracze większego formatu robią to śmielej i częściej. James, Melo (liczę go), Durant, zaraz George. To raptem 7 lat, a dwóch najlepszych zawodników ligi zmieniło swoje drużyny, w których mieli być tamtejszymi Jordanami.

            A co do strachliwego DA to mam takie samo zdanie jak Ty. On się nie boi i dlatego jest zajebistym GMem. Bojący się DA nie zrobiłby wymiany Perka kilka lat temu. To akurat nie była najlepsza wymiana, ale pokazuje, że nie gra ostrożnie.
            Jednak jeśli chodzi o PG to zgodzę się z @I love Basket. Nie ma co na ten temat rozmawiać. Prędzej Butler czy Hayward.

            Lubię to: 0

Skomentuj