Lakers nie będą zmieniać techniki rzutu Balla


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 14 listopada 2017
fot. AP Photo

Los Angeles Lakers jak na razie nie zaprzątają sobie głowy słabą skutecznością rzutów Lonzo Balla. Drugi numer tegorocznego Draftu trafia fatalne 31% z gry, w tym zaledwie 25% rzutów za trzy. Prezydent do spraw koszykarskich Magic Johnson pozostaje w tej kwestii cierpliwy, starając się tłumaczyć Balla i zapewniając, że Jeziorowcy nie będą próbowali narzucać mu zmiany techniki rzutu:

– Myślę, że wszystko jest w porządku, przecież rzuca tak całą swoją karierę. Chcemy pozwolić mu, aby grał po swojemu. Niech rzuca w sposób, który potrafi i miejmy nadzieję, że wszystko się ustabilizuje. Nie będziemy tutaj mieszać. Przynajmniej nie teraz. Jeżeli po zakończeniu sezonu będzie można powiedzieć, że nic się tutaj nie zmieniło, to wtedy być może usiądziemy razem i pogadamy o tym co zrobić, żeby było lepiej.

Najmłodszy w historii zdobywca triple double będzie miał szansę na poprawienie swojej skuteczności już w środę, kiedy to Lakers na własnym parkiecie zmierzą się z Philadelphia 76ers.

← powrót do newsów

Komentarze

  1. grasshooper

    15 listopada 2017 o 14:28

    Według mnie powinni zacząć nad tym pracować jak najszybciej.NBA to nie sezon w lidze akademickiej czy inne Chino Hills, tutaj króluje analityka i na każdym kroku szuka się słabych stron.To nie przypadek, że rzut nie wpada, drużyny bezwzględnie wykorzystują jego słabość.
    Pamiętam jak za dzieciaka rzucałem do kosza oburącz bo byłem za słaby żeby atakować z dystansu.Pozniej sporo czasu potrzebowałem żeby się przestawić i rzucać jak człowiek.Mojemu znajomemu ten rzut został do dzisiaj i jak czasem się spotkaliśmy pograć to jego dyspozycja to była loteria – albo trafiał seryjnie albo konkurował z zaopatrzeniem Leroy Merlin.Dobrze kryty był bezużyteczny.Jednak nie bez powodu mechanika rzutu większości ludzi jest z pewnymi odchyleniami podobna.

    Lubię to: 8
  2. Zbykobyl

    15 listopada 2017 o 14:45

    Środek sezonu to nie jest dobry okres by bawić się w zmianę techniki rzutu (chyba że chcesz by zawodnik miał straszne problemy z pewnością siebie, Fultz już nieźle tego posmakował), co więcej, Madżika trzeba czytać między słowami: „Jeżeli po zakończeniu sezonu będzie można powiedzieć, że nic się tutaj nie zmieniło, to wtedy być może usiądziemy razem i pogadamy o tym co zrobić, żeby było lepiej.”
    Oj, w dniu ostatniego meczu sezonu regularnego Lonzo zacznie zmianę rzutu, chyba że chce się pożegnać z Lakers :P

    Lubię to: 3

Skomentuj