Wake-Up: Game-winner Giannisa. Bucks, Wizards i Cavs wygrali na 2-2. Spurs jeszcze grają


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 23 kwietnia 2018
fot. League Pass

fot. League Pass

San Antonio Spurs nie pozwolili się zesweepować. Pokonali Golden State Warriors i pozostają w grze. Milwaukee Bucks stracili 20 punktów przewagi, ale na finiszu zapewnili sobie zwycięstwo dzięki dobitce Giannisa Antetokounmpo i doprowadzili do remisu w serii. Tak samo jak Cleveland Cavaliers, którzy również odparli comeback rywali. I także Washington Wizards są 2-2, wygrywając mimo braku Bradley’a Beala w cruch time.

Dzieje się! To będzie długa pierwsza runda, a z każdym dniem powinno być tylko jeszcze ciekawiej.

Boston @ Milwaukee 102:104 (2-2)
Golden State @ San Antonio 90:103 (3-1)
Toronto @ Washington 98:106 (2-2)
Cleveland @ Indiana 104:100 (2-2)

* W Milwaukee gospodarze ponownie dobrze weszli w mecz, zaczęli uciekać rywalom pod koniec pierwszej kwarty, dominowali w drugiej, a po przerwie powiększyli swoją przewagę do +20 i wszystko wskazywało na to, że będziemy mieli drugi z rzędu blowout. Ale teraz Celtics odpowiedzieli. Po tym jak w pierwszej połowie zostali zatrzymani na tylko 35 punktach, w trzeciej kwarcie rzucili 32, goniąc Bucks i na dziewięć minut przed końcem meczu udało im się doprowadzić do remisu.

Na 1:29 przed końcem Jaylen Brown rzucił step-back trójkę, a chwilę później Jayson Tatum dał gościom prowadzenie trafiając jumpera z półdystansu. W odpowiedzi Malcolm Brogdon miał trójkę z rogu, po czym Al Horford wyrównał wynik spotkania rzutami wolnymi na 29.6 sekund przed końcem. W decydującej akcji Brogdon dostał się do kosza, ale spudłował rzut, na szczęście dla Bucks na miejscu był Giannisa Antetokounmpo, który dobił piłkę. Marcus Morris nie wykorzystał ostatniego rzutu i gospdoarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

16

Komentarze

  1. vreen

    23 kwietnia 2018 o 09:02

    Dellavedova to jednak wściekły pies na boisku :) Play-offy!

    Lubię to: 4
  2. Sqb

    23 kwietnia 2018 o 09:16

    Wszystko zniosę, nawet moje kibicowanie Spurs, ale nie mogę patrzeć na Pattego Millsa… Co on robi na boisku? Kozłuje przez połowę, staje i widać że ma w gaciach pełno. Załamka.

    Lubię to: 3
  3. rzepka

    23 kwietnia 2018 o 09:23

    Spurs wygrali dlatego, że GSW zachowywali się tak, jakby zwycięstwo się im należało. Oj ugryzie ich to w dupę jeszcze w tych playoffach

    Lubię to: 3
  4. xmiciek

    23 kwietnia 2018 o 09:32

    GSW mają bilans 25-0, kiedy Draymond Green notuje triple double. Wczoraj było blisko.

    Lubię to: 2
  5. pwoloszun

    23 kwietnia 2018 o 10:37

    Karate Lance <3

    Lubię to: 2
    • BrandonRoyForPresident

      23 kwietnia 2018 o 14:08

      Jakie karate! Toż to, typowe dla judo, piękne Waza-ari! W tle widać jak sędzia Cedi Osman, poprzez gest wyprostowanych równoległe do gruntu ramion, przyznaje punkt dla naszego Pawła Nastuli amerykańskich parkietów. Ach, proszę państwa, ippon był tak blisko. Ale no cóż, walczymy dalej :)

      Lubię to: 6
  6. Carlos

    23 kwietnia 2018 o 11:23

    ależ ten Brown jest dobry, gra jakby już miał dobrych 5-6 lat doświadczenia, strasznie szkoda tego meczu dla bostonu – było 40 sekund do końca, pkt więcej dla Celtics i Brown miał kontrę 1 na 1 przeciw Middletonowi, który jakoś wyrwał/wybił mu piłkę. Poszła kontra i Brogdon walnął tróję. Patrzyłem kilka razy na tę sytuację i jak dla mnie jednak ewidentny faul, Middleton uderzył Browna w ręku kiesy ten był w dwutakcie i zmieniał tempo i przekładał piłkę z ręki do ręki – szkoda.
    Zarówno Brown, jak i Tatum czy Rozier mają fantastyczne step-back trójki – chyba to jakoś specjalnie ćwiczą w Bostonie:)

    Lubię to: 10
    • xmiciek

      23 kwietnia 2018 o 17:59

      Chwilę wcześniej w kontrataku gracz Milwaukee był łapany za koszulkę, stracił piłkę, a sędziowie nic nie gwizdnęli. Przynajmniej byli konsekwentni.

      Lubię to: 1

Skomentuj