Wake-Up: Wade pomógł Heat doprowadzić do remisu w serii. Warriors 2-0


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 17 kwietnia 2018
fot. League Pass

fot. League Pass

Miami Heat i San Antonio Spurs odpowiedzieli po dotkliwej porażce w pierwszym meczu i spisywali się znacznie lepiej, ale tylko ekipie z Miami udało się doprowadzić do remisu w serii. Poprowadził ich Dwyane Wade. Grał jak za swoich najlepszych czasów, przypominając, że playoffy to czas weteranów. Spurs walczyli w Oakland, jednak na koniec nie mieli odpowiedzi na gorących na dystansie gospodarzy.

Miami @ Philadelphia 113:103 (1-1)
San Antonio @ Golden State 101:116 (0-2)

* Heat przegrywali po pierwszych 12 minutach, ale rozegrali fantastyczną drugą kwartę. Zatrzymali rywali na tylko 13 punktach, a ich atak pociągnął Dwyane Wade. Trafił pierwsze siedem swoich rzutów w meczu i miał połowę punktów podczas runu 18-2 na otwarcie kwarty. Do przerwy zdobył w sumie 21 punktów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

30

Komentarze

  1. Szymi

    17 kwietnia 2018 o 08:01

    A to widzieliście? https://twitter.com/kosmazatorski/status/985966278614675456

    Lubię to: 3
    • Lucek71

      17 kwietnia 2018 o 08:21

      Trochę śmiesznie, ale z drugiej strony próg wejścia w nożnej i koszu jest niższy niż w ręcznej czy siatce, zaczynając od potrzebnej techniki, poprzez skład osobowy, na infrastrukturze kończąc. Siatkówka jest najbardziej wymagającą na wejściu, musisz mieć technikę, 2 na 2 nie pograsz, a jakbyś chciał, to już musisz w siatkę być niezły, żeby ogarnąć odbiór, wystawę i zagranie w dwie osoby. Najgorzej jest też z dostępnością infrastruktury, musisz mieć salę wynajętą, na podwórku raczej nie pograsz.

      Lubię to: 17
  2. wiadomo

    17 kwietnia 2018 o 08:06

    K… Durant i Thompson to jakieś luftwaffe, Iguodala grał na koksie, a Green to debil

    Lubię to: 22
    • Majestic

      17 kwietnia 2018 o 09:07

      „Green to debil” – z takimi komentarzami to sobie idź na wp.pl

      Lubię to: 2
    • loki

      17 kwietnia 2018 o 09:22

      Co ci zrobił Danny Green?

      Lubię to: 19
      • Lucek71

        17 kwietnia 2018 o 09:24

        Znów był niższy od Duranta…

        Lubię to: 39
      • 40+

        17 kwietnia 2018 o 09:40

        Chyba chodziło o drugiego Greena :)

        Lubię to: 0
        • loki

          17 kwietnia 2018 o 09:44

          Geralda? Houston gra jutro :)

          Lubię to: 28
          • bubsatchi

            17 kwietnia 2018 o 09:56

            Jeff Green i comeback Cavs.

            Lubię to: 10
          • SikoR

            17 kwietnia 2018 o 10:02

            Co ?? Będzie jakiś mecz w Houston ??

            Lubię to: 5
          • Angel of Goodness

            17 kwietnia 2018 o 11:18

            @SikoR

            Każdy siódmy jest w Houston.

            Boże, co roku to samo. Nigdy się nie nauczycie?

            Lubię to: 10
          • MPH

            17 kwietnia 2018 o 11:24

            A co, jeśli Houston skończy wszystkie serie w co najwyżej sześć gier? Nie będzie siódmego meczu w Houston? Żal i pożoga…

            Lubię to: 2
        • bubsatchi

          17 kwietnia 2018 o 09:57

          JaMychal? Grizzlies juz odpadli…

          Lubię to: 12
    • bubsatchi

      17 kwietnia 2018 o 09:56

      Boxing out playoff style.

      Lubię to: 2
  3. Paszczak

    17 kwietnia 2018 o 08:08

    Podobał mi się Rudy Gay w tym meczu, był agresywny, wybijał piłkę Durantowi w koźle, nurkował po bezpańskie. Aldridge był kozacki.
    Thompson jak dalej w tej serii będzie widział przed sobą o głowę niższych Millsa i Forbesa to skończy ze średnią 30 ppg.

    Lubię to: 4
  4. corso

    17 kwietnia 2018 o 09:55

    Stary człowiek i może.. :-)

    Lubię to: 7
  5. Markos

    17 kwietnia 2018 o 10:33

    Wszyscy wiedzieli, że Wade zagra takim mecz w playoffach i oczywiście zagrał :)
    Musi tylko to powtórzyć trzy razy i Heat będą w drugiej rundzie :D

    Lubię to: 4
  6. qbeq

    17 kwietnia 2018 o 10:35

    Na marginesie, to na espn+ Kobe ma swój program, w którym analizuje grę poszczególnych graczy. W drugim odc. jest o DeRozanie z pierwszego meczu z Wiz, na reddicie jest lina (też ktoś tam wrzucił pierwszy odc., w którym Kobe analizował swoją grę w WCF z Denver):

    https://www.reddit.com/r/nba/comments/8csctd/video_kobe_bryants_detail_episode_2_demar_derozan/

    Lubię to: 7
  7. grasshooper

    17 kwietnia 2018 o 15:01

    Spurs pokazali, że mogą się postawić w tej serii.Przez pewien moment gdy grali dwoma wysokimi Gasol-Aldridge, Warriors nie za bardzo wiedzieli co robić.GSW mają też duży problem ze spacingiem pod nieobecność Curry’ego i Pop starał się to wykorzystywać oddając rzuty za 3 Greenowi i Iguodali ale dziś Iggy miał pod tym względem wybitną jak na siebie dyspozycję i to też trzymało Warriors blisko w pierwszej połowie.Mimo wszystko jeśli SAS wejdą na mecze u siebie z podobną energią i agresją co dziś to ta seria ma szanse potrwać dłużej, zwłaszcza że GSW niespecjalnie lubi grać w AT&T Center.Zdecydowanie lepsze krycie i walka na tablicach, świetna dyspozycja Lamarcusa plus nieźli Gay, Mills i Ginobili.

    Lubię to: 5
    • popeg

      17 kwietnia 2018 o 21:19

      Myślę, że nie ma co hajpować Spurs.
      Z całym szacunkiem, ale San Antonio ma tylko momenty.
      Może będzie 4-1, przy dobrym układzie.

      Lubię to: 1

Skomentuj