Sitarz: Obserwacje (4)


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 17 kwietnia 2018
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Boston – Milwaukee (1-0)

W niedzielnym meczu Milwaukee Bucks zdobyli tylko 98.6 punktu na 100 posiadań. Celtics umiejętnie choć przy odrobinie szczęścia zatrzymali atak przeciętny. Atak, do którego Joe Prunty nie doda nic nowego; w tym czasie można zwiększyć częstotliwość wykorzystania istniejących zagrywek lub schematów w odpowiednich ustawieniach.

W 48 minut gracze Bucks oddali 75 rzutów – najmniej spośród 16 playoffowych zespołów. W dogrywce spudłowali ostatnich 8. A mimo trafienia aż 77.8% rzutów spod obręczy w 53 minuty wyprodukowali tylko 27 takich prób.

Bucks nie byli dobrzy w tym meczu w akcjach pick-and-roll prowadzonych przez inne dłonie niż Giannisa Antetokounmpo. Głównie za sprawą głębokiej obrony z pomocy kryjącego Giannisa Ala Horforda. Obrony najgłębszej w ośmiu play-offowych parach.

Horford skutecznie blokował roll wysokiego w bocznym pick-and-rollu, które screener John Henson najczęściej gra w parze z rozgrywającym bądź Khrisem Middletonem. Giannis został ustawiony na lewym skrzydle, następnie przeszedł do gry 1-na-1, której w tym meczu między nim i Horfordem, a także Marcusem Morrisem i kilkoma skrzydłowymi, było sporo:

Nie dość, że Celtics grali wysoki Ice, a center czekał aż obrońca na piłce przejdzie nad zasłoną, to do pomocy przesunęli drugiego wysokiego. Na dodatek w ruchach Terry’ego Roziera zobaczysz stały element defensywy Bostonu – odcinanie od podań i  presję na graczach najbliżej piłki lub na piłce potrafiących grać.

Brad Stevens mówił, że Giannis jest “ciężki do obrony”. Czasami niemożliwy, ale Celtics wykorzystali każde posiadanie dla innego gracza, w którym to Grek stał na dystansie. To w tym przypadku zły spacing Bucks. Bo na parkiecie zamiast na wysokościach.

Liczba takich posiadań w ataku Bucks nie powinno przeszkodzić im wygrać tej serii – bądź też pomóc Bostonowi regularnie odjeżdżać z wynikiem. Ale na dzisiaj, kiedy Giannis poza piłką jest klasycznym wysokim ustawienie go na dystansie gdy drugi big-man stawia zasłonę (Henson) jest mniej efektywne aniżeli ustawienie go w krótkim rogu – czyli w okolicach lewego low-post; w takim wypadku strzelec Snell, którego w drugim meczu wypada pobudzić, zostałby przesunięty na skrzydło. I dokładnie to robią Celtics. Jeśli Aron Baynes nie stawia zasłony w pick-and-rollu, bądź zasłon innych, nie gra w high-post i tak dalej, jest pod obręczą. Ale jedną rzeczą jaką Bucks mogą w takiej sytuacji robić to szybciej podawać piłkę do Giannisa. Wymusić na Horfordzie szybszy powrót, a więc mniej stabilną pozycję w obronie, którą zaatakuje mocniej rozpędzony Grek.

Bo w ofensywnym koncepcie Bucks na tę serię i pozostałe chodzi o to, żeby Giannisem bez piłki też wywierać presję. A gdzie lepiej jak nie na pełnej szybkości (transition), bądź w okolicach obręczy? Spacingiem wertykalnym, a nie w poziomie? Tam i Horford bliżej niego się przesunie i też aż tak aktywny i odważny w pomocy nie będzie. A pick-and-roll Bucks na boku otrzyma szansę na wykreowanie punktów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

Komentarze

  1. Bartg

    17 kwietnia 2018 o 14:32

    Piotr Sitarz w lepszej formie na PO niż Cleveland :)

    Lubię to: 14
    • Kenji

      17 kwietnia 2018 o 20:42

      To trochę jednak brzmi jak imperatyw ( bo chyba trudno być w gorszej formie od Cavs), powiedziałbym raczej , że Piotr Sitarz jest w formie i pisze z pasją Indiany :)

      Lubię to: 6

Skomentuj