Dniówka: Kawhi Leonard nie wróci. Joel Embiid nie zagra w G2. Karuzela trenerska


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 16 kwietnia 2018
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Za nami pierwsze dwa dni playoffów, pierwsze 8 meczów otwierających serie i już jest ciekawie, ale tak na dobrą sprawę prawdziwe playoffowe granie rozpocznie się od dzisiaj. Pierwszy mecz to rozpoznanie rywala, od drugiego zaczyna się szukanie odpowiedzi i wprowadzanie usprawnień, czyli najlepsza zabawa.

Dzisiaj dwa mecze w seriach, które rozpoczęły się blowoutami gospodarzy. W obu tych seriach ważną historią jest też niestety nieobecność kontuzjowanych gwiazd.

Gregg Popovich pytany o możliwy powrót swojego gwiazdora, odsyłał do „Kawhia Leonarda i jego grupy”, stwierdzając, że według nich Leonard jeszcze nie jest gotowy, więc Spurs nie mogą nic z tym zrobić. Długo nie musieliśmy czekać na odpowiedź z obozu Kawhia. Shams Charania z Yahoo Sports doniósł, że Leonard opuści playoffy, kontynuując swoją rehabilitacje. Możemy więc zakończyć spekulacje o jego powrocie, ale spekulacje o jego przyszłości tylko będą nabierały na temperaturze. Tym bardziej, że Kawhi jest obecnie w Nowym Jorku, a nie razem ze swoją drużyną, żeby chociażby wspierać ich z ławki, co tylko umacnia plotki o konflikcie między nim a Spurs.

Stephen Curry siedzi na ławce Warriors i szykuje się do powrotu w drugiej rundzie. Podobno leczenie przebiega zgodnie z planem.

Joel Embiid mówił po pierwszym meczu, że zagrałby gdyby to od niego zależało, ale musi podporządkować się decyzjom sztabu medycznego i ma nadzieję, że wystąpi w Game 2, albo najpóźniej w Game 3. Teraz już wiemy, że musi poczekać do trzeciego starcia, bo mimo że przeszedł już pozytywnie całą procedurę po wstrząśnieniu mózgu, dzisiaj jeszcze nie zagra. Dostał zielone światło na wznowienie treningów, a Sixers wolą być ostrożni i chcą, żeby miał czas przygotować się do powrotu na parkiet. Zwycięstwo w pierwszym meczu tylko ułatwia decyzję o tym, żeby się nie spieszyć.

Miami @ Philadelphia (0-1) 2:00

Embiida nie będzie, a czy zobaczymy Hassana Whiteside’a? W pierwszym meczu trudno było go zauważyć.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

32

Komentarze

  1. artnigo@gmail.com

    16 kwietnia 2018 o 15:17

    Fajnie byłoby zobaczyć Jeffa Van Gundy’ego znowu na ławce Knicks. Nawet ostatnio oglądałem stare filmiki na youtube. Jak rozdzielał Larrego Johnsona z Zo albo jak wyłapał od Marcusa Camby, kawał NBA. Jednak z drugiej strony nie odnazł by się w obecnych trendach tak mi się wydaję.

    Lubię to: 5
  2. krispapa

    16 kwietnia 2018 o 21:01

    Whiteside to takie duze dziecko. Brak mentalności zwycięzcy, chęci bycia najlepszym na swojej pozycji. Nie dostrzegam w nim miłości do koszykówki albo kogoś komu specjalnie zależy na mistrzostwie. Zwykły szeregowy pracownik bez chęci rozwoju mimo podpisania intratnej umowy. Bez iskry, bez chęci rozwoju.

    Lubię to: 2

Skomentuj