Flesz: Houston (naprawdę) może zdobyć tytuł. Problem Whiteside’a


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 14 lutego 2018
fot. newspix.pl

fot. newspix.pl

To będą bardzo dziwne trzy dni po Meczu Gwiazd. Nie będzie meczów i tym razem nie będzie też wyczekiwania na czwartkowy trade-deadline, bo takiego nie będzie. Nie umiem wyobrazić sobie trzech absolutnie cichych dni w środku lutego. Poza drugą połową sierpnia i w to w roku, w którym reprezentacja USA nie gra, nie ma czegoś takiego jak ciche dni w tej lidze.

Może ten czas pozwoli zatęsknić z powrotem za meczami? Na pewno. Z drugiej strony, ta tęsknota i chęć zobaczenia zespołów po trade-deadline już gdzieś na początku marca zamieniała się zwykle w „no dobra, kiedy play-offy?”. Zobaczymy co wydarzy się tym razem.

A póki co, drugi dzień z rzędu rozegrano 6 spotkań. Manu Ginobili kontuzjował prawą stopę (…) w porażce 109:117 zmęczonych i osłabionych Spurs w Denver. Ale swoje mecze przegrali zarówno Thunder, jak i Wolves, więc San Antonio niemal miesiąc po „out indefinitely” Kawhi’a Leonarda wciąż pozostaje na 3. miejscu Konferencji Zachodniej. To jest niesamowite. Mimo – lub tym bardziej dlatego, że Spurs w dodatku przegrali 5 z 6 ostatnich meczów.

Najlepszy gracz Mavericks J.J. Barea miał 19 PKT i 13 AST w porazce u siebie z Sacramento 109:114. Bogdan Bogdanović rzucił 19 PKT i koniecznie znajdź chwilę, żeby odwrócić tabelę i spojrzeć na to, jak niemal identyczne bilanse ma 9 drużyn na dole.

Karl-Anthony Towns rzucił 35 PKT, ale Houston Rockets siedem trójek w pierwszych siedem minut czwartej kwarty, z czego Ryan Anderson cztery i wtedy właśnie Houston rozbili Timbos 126:108 na ich parkiecie. James Harden miał 34 PKT i 13 AST jak jaki dziś dzień? LeBron James rzucił 37 PKT, nowi zawodnicy znów w większości grali dobrze, J.R. Smith pozostał gorący i Cavaliers wygrali w Oklahomie 120:112. Po dwóch meczach spowodowanych kontuzjami kostek wrócili do gry Russell Westbrook i Carmelo Anthony.

A w pozostałych meczach najlepsi w NBA na swoim parkiecie Toronto Raptors poradzili sobie z Miami 115:112, a Bucks przetrwali comeback Hawks w 97:92 u siebie.


1) Problem z (34-22) Cleveland Cavaliers w końcówce ich nie tak dawnej agonii nie tyczył się już stricte samej beznadziejnej obrony, ale ten brak wiary w to, że jesteśmy w stanie razem bronić wylał się na generalne meh w ataku i przechadzanie się LeBrona Jamesa po parkiecie. Były mecze, w których Król był widzem w czwartej kwarcie. Teraz mamy od trzech spotkań zaangażowanego LeBrona i od dwóch meczów nowych, młodszych i głodniejszych graczy bawiących się wokół niego. Jest to fascynujący restart sezonu Cleveland. Przekonamy się czy na kanwie taktyki, i bez Kevina Love’a, nieznany z przesadności Tyronn Lue doda nowe elementy po All-Star Game. Póki co, trwa miesiąc miodowy.

2) (43-13) Houston Rockets zmienili w ostatnich tygodniach pierwszą piątkę. P.J. Tucker po małym urazie Ryana Andersona nie oddał w ostatnim tygodniu miejsca w wyjściowym składzie, a Luc Mbah a Moute wychodzi w nim zamiast kontuzjowanego od tygodnia Trevora Arizy i po cichu – po cichu, bo dzieje się to w tym sezonie raz jeszcze – Houston znów przechodzi się po lidze ziewając jak Fred VanVleet. 9 zwycięstw z rzędu. Houston gra na kodach niedostępnych dla 97% ligi. Przykład to choćby huragan trójek w Minnesocie, kiedy gorący (wreszcie) Anderson był centrem na przeciw Townsa. Towns krył 10-ty metr.

3) Jest połowa lutego i Houston z Jamesem Hardenem, Chrisem Paulem i Clintem Capelą na boisku przegrali w tym sezonie – uwaga – jeden mecz. 1. Jeden mecz (Cavaliers żadnego).

4) Zasadniczy problem w grze przeciwko Houston wywodzi się z ostatniego free-agency oraz z mobilności i poprawianego doświadczeniem IQ Clinta Capeli (wciąż może być lepszy w mózg-ręka koordynacji) – tam gdzie Houston może zmieniać krycia praktycznie na każdej zasłonie (Capela, Tucker, Mbah a Moute…), spróbuj switchować swoich dużych na Hardenie i Chrisie Paulu. No spróbuj. Spróbuj robić to przeciwko nr 1 NBA w punktach na mecz w izolacji (Harden 11.6 na mecz, bo aż 1.24 PPP) i nr 2 w punktach na mecz w izolacji (Paul 6.5 na mecz, bo aż 1.23 PPP). Te statystyki są I.N.S.A.N.E. Musisz mieć ku temu odpowiedni personel, żeby grać w ten sposób serię play-offów.

5) Skończy się pewnie jakąś nagrodą dla menedżerów Minnesoty za progres Wolves, ale nagrodę tę prawdopodobnie powinien otrzymać Daryl Morey za nieprawdopodobne wyciągnięcie Paula w sytuacji, w której nie miał cap-space’u oraz dodanie elementów takich jak Tucker, Mbah a Moute czy nawet Gerald Green. W tym momencie już od kilku miesięcy po prostu biorę tych ludzi na koniec moich składów fantasy, bo wiem, że będą działać wokół Paula i Hardena, chcą grać dla tej drużyny sto procent i są wykorzystywani tak, że czują się potrzebni. To ostatnie zadecydowało o rozpadzie Cavaliers. Coaching odgrywa tu też kluczowe znaczenie.

6) I nawet kiedy już uda Ci się zeswitchować, kiedy uda Ci się w obrębie ostatnich 10 sekund akcji utrzymać się przy pierwszym i drugim zwodzie Hardena, ten wciąż może zaraz rypnąć tróję z twoją ręką na jego twarzy, bo boisz się – boisz się bardzo – nabrać na pompkę i potem spadać jakbyś nosił przemoczoną koszulkę w samym środku halnego.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

Komentarze

  1. Zdzis

    14 lutego 2018 o 08:31

    Jako ciekawostkę dodam, że nie tylko Cavaliers z Jamesem Hardenem, Chrisem Paulem i Clintem Capelą w składzie nie przegrali żadnego meczu :D

    Lubię to: 6
    • kudlatykarol

      14 lutego 2018 o 09:57

      Myślę, że warto podać zwycięski skład Kaiserslautern z meczu z Bayernem w sezonie 97/98…. ;)

      Lubię to: 39
  2. antek

    14 lutego 2018 o 09:15

    Dobrze że jest teraz ta historia Cavs bo już się zaczyna ten okres sezonu kiedy coraz mniej drużyn ogląda się z wypiekami na twarzy. Kiedy ruszą playoffs jest znowu wielkie boom i wraca fun. Na samą myśl papa mi się cieszy !

    Lubię to: 3
    • Łukasz. . .

      14 lutego 2018 o 09:42

      Nie do końca.Jeśli chodzi o sezon regularny to najlepsza koszykówka właśnie nadchodzi.Teraz mecze są istotne,gracze w pełnym rytmie i zespoły dotarte ze sobą.

      Lubię to: 3
  3. Ingiel

    14 lutego 2018 o 09:39

    A propos Belinelliego to na pewno miał dobre wejście do klubu:
    https://mobile.twitter.com/marcobelinelli/status/963526501697249282

    Lubię to: 3
  4. Pikiel

    14 lutego 2018 o 13:18

    Maciek, super Flash. Zgadzam sie ze wszystkim co napisales.
    Patrzac jak teraz graja Rockets, Warriors moga miec duzy problem. W bezposrednim starci Rockets na ta chwile sa poprostu lepsi. Warriors maja problem w tym sezonie z glowa i tym co sie dzieje w szatni. Jesli tego nie rozwiaza, moga nie przejsc drugiej rundy.

    Cavs maja duzy upside. Zostalo im dwa miesiace zeby nauczyc sie grac razem na poziomie playoff. Coach L ma ostatnia szanse zeby cos wygrac w swoim zyciu, bo w nastepnym sezonie Gilbert raczej go zwolni i pozostanie mu tylko liga turecka. Ta sama motywacje ma Nance i Clarkson – to moze byc ich jedyna szansa w karierze na mistrzostwo ligi. Jesli wygraja, moga byc nastepnymi Tonymi Allenami czy Eddie Housem, i miec ustawiona kariere na nastepne pare lat.

    Czemu Miami stopuje rozwoj Whitside? Nie zauwazylem tego wczesniej, ale rzeczywiscie cos musi byc na rzeczy. Skoro juz mu dali wyplate powinni go cisnac na maksa. Moze ma konflikt ze Spo? A moze to jest ich sposob na ciche tankowanie… Tylko po co, skoro nie maja zadnych wyborow w pierwszej rundzie?

    W calym zestawienie rakow do wynajecia, brakuje mi tylko Rose. Ktokowliek go wezmie (Tibs) kwalifikuje sie na najgorsza decyzje tego sezonu. Rose jest cieniem samego siebie i nie chce juz grac w koszykowke. Jest skonczony fizycznie i psychicznie. On nawet nie chce grac w Chinach czy Wilkach Morskich.

    No i ostatnia rzecz – kto dzis wygralby siedmio meczowe starcie – Toronto vs Boston?

    Lubię to: 1
  5. grasshooper

    14 lutego 2018 o 14:55

    Mam pytanie do osób oglądających regularnie Minnesotę.Czy to ja mam takiego pecha czy Andrew Wiggins jest naprawdę taki słaby?Widziałem może z 7-8 meczy Timbos w tym sezonie i praktycznie w każdym z nich był niewidoczny.Nie wiem czy to kwestia narzuconej roli, w której czuje się niekomfortowo czy po podpisaniu maxa po prostu osiadł na laurach ale tak bezpłciowego, pozbawionego ikry i zagubionego gracza, nie widziałem od dawna.A przecież gość ma/miał być wraz z Townsem przyszłością tej franczyzy.
    Dzisiejszej nocy, po pierwszej połowie wklepałem nba.com żeby zobaczyć statystyki i okazało się, że oko nie kłamie – 0 punktów, 1 zbiórka, 1 przechwyt i jako jedyny z wyjściowej piątki minusowy na parkiecie (bodajże -10).Przestałem obserwować mecz i zacząłem się skupiać na tym co robi na boisku i w zasadzie cała jego gra sprowadzała się do stania w rogu i czekania na piłkę.Zero aktywności, zero inicjatywy a jak dostaje piłkę to momentalnie posyła ją dalej albo odpala niepotrzebny rzut.W obronie spóźniony, źle ustawiony bo ani nie pomaga w pomalowanym i na tablicach, biernie się przyglądając ani nie kryje na obwodzie swoich matchupów bo zostawia im masę miejsca.Totalnie poza grą, z głową w chmurach nawet podczas timeoutów.Widzę Teague’a żwawo dyskutującego z Butlerem, widzę Crawforda energicznie gestykulującego a Wiggins zamyślony i wpatrzony gdzieś w horyzont.Nic tylko puścić w tle „The sound of silence”.
    Nawet Jamal Crawford, pieprzony Jamal Crawford, którego po ledwie 3 minutach drugiej kwarty potrafisz znienawidzić za to jak gra, ma w sobie na tyle swagu, energii i chęci by grać swoje, domagać się piłki i by cie przekonać 3 trafionymi pod rząd rzutami.A to przecież 38 weteran na wykupionym kontrakcie od którego nikt nic wielkiego nie oczekuje.Wigginsowi tymczasem za chwilę trzeba będzie płacić po 25mln$, za co?
    Czy nie lepiej byłoby wydać te pieniądze na jakiegoś solidnego 3&D a resztę spożytkować na wzmocnienie fatalnej ławki?

    Lubię to: 7
  6. PadreSAS21

    14 lutego 2018 o 17:35

    CLARKSON 53G 1265MP (23.7)
    NANCE.JR 42G 920MP (20.0)

    G.HILL 43G 1143MP (26.6)

    R.HOOD 39G 1084MP (27.8)

    Not enough that they are all young (George Hill as exception) they not even overworking themselves this season. Is it a genius move on Koby Altman site?

    Lubię to: 7
  7. JWill

    14 lutego 2018 o 23:56

    Come on Maciek, Justin Anderson? Za każdym razem jak oglądam Sixers to myślę, że jakby w Philly wymienić z rotacji właśnie Justina Andersona i Jerryda Baylessa to naprawdę ta ekipa mogłaby coś powalczyć w tym sezonie.

    Transfer Belliego może być plusem jak właśnie trochę ograniczy frywolność rzutową, bo czasem gra tak jakby był Jordanem i pali rzuty, ale lepsze to niż tych dwóch.

    Lubię to: 0

Skomentuj