Dniówka: Ruszył rynek buy-outów, Rockets wzmacniają ławkę


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 12 lutego 2018
fot. Anthony Souffle / Newspix.pl

fot. Anthony Souffle / Newspix.pl

Emocje po gorącym trade deadline powoli opadają, większość przehandlowanych w czwartek zawodników zaliczyła już debiut w nowych drużynach i rozpoczynamy teraz tydzień wyczekiwania na All-Star Weekend. Ta nadchodząca przerwa to przede wszystkim krótkie wakacje w trakcie długiego sezonu, blisko tygodniowy odpoczynek i szansa na zregenerowanie sił, o której zawodnicy marzą już od dawna, co też coraz bardziej widać w grze niektórych drużyn.

Ale zamknięcie okienka transferowego nie kończy kompletowania składów na decydującą fazę sezonu i teraz głównym tematem staje się rynek buy-outów, który bardzo szybko się rozkręcił, ale też potrwa wyjątkowo długo w tym roku. Przeważnie ten okres trwał około tygodnia po trade deadline, ponieważ trzeba było zdążyć przed pierwszym marca (tylko zawodnicy zwolnieni do tego czasu mogą potem wystąpić w playoffach w barwach innej drużyny). Teraz przesunięcie trade deadline sprawiło, że drużyny z dołu tabeli i ich weterani na kończących się kontraktach mają ponad pół miesiąca, żeby rozmawiać na temat ewentualnego wykupienia kontraktu.

Brandan Wright, Joe Johnson i Marco Belinelli są pierwszymi, którzy już to sobie załatwili i od razu też wybrali nowe drużyny.

Houston Rockets dzięki drugiej pozycji w lidze i realnej szansie podjęcia walki z Golden State Warriors stali się atrakcyjnym miejscem dla weteranów, którzy chcą grać o mistrzostwo, ale wolą większe wyzwanie i próbę zdetronizowania obrońców tytuł niż przyłączenie się do nich. I jak na razie Rockets są największymi zwycięzcami na rynku buy-outów, ponieważ wydłużyli swoją ławkę dodając dwóch przydatnych zawodników.

O Joe Johnsonie w tym sezonie nieco zapomnieliśmy, ponieważ nie ma najlepszych rozgrywek, a już na początku stracił 21 meczów z powodu kontuzji nadgarstka. Wchodząc z ławki Jazz zdobywał 7.3 punktów trafiając tylko 42% z gry i 27.4% za trzy. Ma już 36 lat i jego wartość spada, ale nadal jest zawodnikiem, którego nie chcesz zostawiać bez pilnowania na dystansie i który potrafi zdobyć punkty wykorzystując mismatch w post-up. W niewielkiej roli z ławki może być przydatny, zwłaszcza jako kolejny strzec wokół duetu Harden/Paul. Ale to też kolejny w Houston zawodnik potrafiący wykreować sobie punkty i kolejna small-ballowa czwórka, dająca Mike’owi D’Antoniemu jeszcze większe pole manewru w ustawianiu niskich lineupów. Warto przypomnieć, że zeszłorocznych playoffach Joe odegrał kluczową rolę w awansie Jazz do drugiej rundy, kiedy był clutch i zdobywał średnio 15.7 punktów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

Komentarze

  1. JWill

    12 lutego 2018 o 18:47

    Ale ciulate mecze tej nocy xD

    Lubię to: 1
  2. PadreSAS21

    12 lutego 2018 o 19:20

    Popovich, those players should definitely play more minutes: Gasol, Mills, Forbes and Lauvergne. Most of all a 25 year old star – Bruner Forbes!

    Forbes vs. GSW 20min. 0pts. 0reb. 0ast. 0.stl. fg.0/7

    Lubię to: 5

Skomentuj