Wake-Up: Dinwiddie rzucił game-winnera. Magic pokonali Celtics. Pacers wygrali w San Antonio


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 22 stycznia 2018
fot. League Pass

fot. League Pass

Boston Celtics przegrali już po raz trzeci z rzędu. San Antonio Spurs doznali dopiero trzeciej porażki na własnym parkiecie. Los Angeles Lakers mają sześć zwycięstw w ośmiu meczach. Brooklyn Nets pozostają niepokonani odkąd mają z powrotem D’Angelo Russella, bo Spencer Dinwiddie rzucił game-winnera swojej byłej drużynie.

Orlando @ Boston 103:95 (Payton 22 – Irving 40)
New York @ LA Lakers 107:127 (Porzingis 17 – Clarkson 29)
Brooklyn @ Detroit 101:100 (Dinwiddie 22 – Harris 20)
Indiana @ San Antonio 94:86 (Oladipo 19 – Gasol 14)

* Spencer Dinwiddie uratował Nets przed oddaniem meczu w Detroit, trafiając bardzo trudny, kontestowany rzut na 0.9 sekund przed końcem.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

41

Komentarze

  1. Paszczak

    22 stycznia 2018 o 07:50

    Ciekawe czy Pop będzie grał Parkerem z ławki w PO.

    Lubię to: 3
    • steve.n

      22 stycznia 2018 o 08:38

      Ktos musi kryc tych Paulow, Currych, Westbrookow czy Lillardow. Murray w poprzednich po jako rookie wygladal dobrze.

      Lubię to: 7
  2. itobybylonatyle

    22 stycznia 2018 o 07:58

    BROOOOKLYN! Jak się jest kibicem Nets to trzeba się cieszyć z małych rzeczy! Bo duże nieprędko przyjdą 😉 Najgorsze w tym wszystkim jest to ze jak już odzyskają swój pick to nie będą już pewnie mieli drużyny do tankowania 😉

    Lubię to: 6
    • Łukasz. . .

      22 stycznia 2018 o 09:58

      To jest ciekawa sprawa jak Marks teraz będzie tym zarządzał.Demare Carrol podobno jest do wzięcia jeśli ktoś by chciał,ciekawe czy chce przedłużać Dinwiddiego,czy zaproponuje coś dłuższego Okaforowi.Ciężko powiedzieć w jakim ten zespół będzie punkcie za dwa lata.Na razie jest tam tak zwana wspólna pięść,wyrównany zespół różnych dziwnych graczy.Pytanie czy znajdą takich którzy pociągną ich do playoffs.

      Lubię to: 3
  3. XIII

    22 stycznia 2018 o 08:10

    The Cleveland Cavaliers have acquired guard Spencer Dinwiddie in exchange for forward Kevin Love and the Brooklyn Nets’ 2018 unprotected first round pick.

    Lubię to: 25
    • Zupinho

      22 stycznia 2018 o 18:30

      Czysto teoretyczne pytanie: czy drużyna może w wymianie pozyskać swój oddany wcześniej pick?

      Lubię to: 1
  4. Robert Wdr

    22 stycznia 2018 o 08:37

    Co raz bardziej szanuję organizację San Antonio, Pop mówi, a goście „Ok, nie ma problemu”. I robią swoje od tylu lat.

    Lubię to: 23
  5. popeg

    22 stycznia 2018 o 09:05

    Jak to jest, że talent gości typu Dinwiddie, nie jest zauważany przez management danego klubu?
    Dla mnie to dziwne, że gość dwa lata był w Pistons, a nie zostało to wykorzystane.
    Przykładów tego typu w lidze jest sporo.

    Lubię to: 4
    • Łukasz. . .

      22 stycznia 2018 o 09:51

      Szczęście,praca,okoliczności.Dinwiddie trafił do słabego zespołu gdzie każdy ma szansę na duże minuty jeśli tylko jest okej,do zespołu bez oczekiwań gdzie praktycznie każde zwycięstwo jest niespodzianką,gdzie system bardzo promuje combo guardów i wingmanów potrafiących rzucać i dostać się do obręczy.Do tego widać że Atkinson stworzył prawdziwy zespół i jest tam chemia niezależnie od sportowego wyniku.Dinwiddie wykorzystał swój moment,wykorzystał dane warunki i wywalczył sobie najpewniej fajny kontrakt i pobyt w lidze do trzydziestki.

      Lubię to: 9
    • Chyzio

      22 stycznia 2018 o 09:52

      mam teoryjkę, że 99% graczy w NBA jest zajebistych potrzebują tylko odpowiedniego systemu i zaufania trenera żeby to pokazać

      Lubię to: 23
      • popeg

        22 stycznia 2018 o 12:38

        Co właśnie się potwierdza, na wszelkiego typu „narodowych” imprezach, gdzie role players z NBA, grają pierwsze skrzypce.

        Lubię to: 4
        • Behemot

          22 stycznia 2018 o 19:22

          Zależy od głowy. Niektórzy nie potrafią grac 3, 4, a co dopiero 8-10 skrzypiec. W gorszym zespole z większą rolą rozkwitają.

          Lubię to: 0
    • bubsatchi

      22 stycznia 2018 o 09:59

      Reggie przyhamował jego progres. W Nets dostał zielone światło i przy kontuzji Russela sporo minut. Efekty widać od dwóch miesięcy.

      Lubię to: 2
    • grasshooper

      22 stycznia 2018 o 15:44

      Ja ogólnie odnoszę wrażenie, że te wszystkie Derricki Williamsy, Wesleye Johnsony czy Thomasy Robinsony gdyby na początku kariery trafili do odpowiedniego systemu i środowiska to ich kariery mogłyby potoczyć się całkiem inaczej.Niestety wiele klubów oczekuje na starcie gotowego produktu i nie mają ochoty inwestować czasu i sił w rzeźbienie, szczególnie w odległe picki.Kyle Anderson ze swym powolnym rozwojem w innym teamie już dawno zostałby kopnięty w dupę.

      Lubię to: 6

Skomentuj