Kajzerek: Osobliwości Enesa Kantera


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 22 stycznia 2018
AP Photo

AP Photo

Naprawdę trudno wyrobić sobie zdanie o zawodniku New York Knicks. Z jednej strony jest graczem zorientowanym na zespół i na swoich kolegów. Mocno zaangażowany w życie drużyny i poniekąd próbujący być jej rzecznikiem na i poza parkietem. Ta druga cecha sprawia jednak, że czasami pozwala sobie na zachowanie lub komentarze, które trudno skategoryzować. Tak jak ten cały beef z LeBronem Jamesem. Można odnieść wrażenie, że dla Turka to kwestia życia i śmierci, natomiast LeBron nawet przez chwilę nie traktował go poważnie. We wszystko miesza się jeszcze konflikt z rządem, co jest swego rodzaju wisienka na torcie osobowości Enesa Kantera.

Wysoki nie ukrywa, że w Nowym Jorku czuje się doskonale. Po zaledwie kilku miesiącach w metropolii, stwierdził że z miłą chęcią rozegra tu resztę swojej kariery. Enes bardzo szybko przywiązuje się do nowych miejsc. W Oklahomie był ulubieńcem fanów. W Madison Square Garden zaskarbił sobie ich sympatię równie szybko.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

37

Komentarze

  1. Robson

    23 stycznia 2018 o 00:35

    Średnio. Naprawdę ciekawy pomysł, ale napisane bardzo kiepsko. Oby następny był lepszy!

    Lubię to: 3
    • Venom

      24 stycznia 2018 o 19:51

      Zgadza się. Tak jak zawsze chwalę, tak to był najsłabszy art Michała od daaawna.

      Lubię to: 0
  2. michcio

    23 stycznia 2018 o 09:35

    Co by nie pisać, to na Jojo w święta zagrał przyzwoicie :)

    Lubię to: 4

Skomentuj