Dniówka: Heat idą w górę. Drużyny przed trade deadline


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 9 stycznia 2018
fot. Matias J. Ocner / Newspix.pl

fot. Matias J. Ocner / Newspix.pl

Memphis Grizzlies nadal nie biorą pod uwagę transferu Marca Gasola. Oklahoma City Thunder wierzą, że udane playoffy pomogą im zatrzymać Paula George’a. New Orleans Pelicans są zdeterminowani, żeby po sezonie podpisać nowy kontrakt z DeMarcusem Cousinsem. Tymczasem DeAndre Jordan nie jest postrzegany przez resztę ligi jako difference-maker i LA Clippers na razie nie otrzymali na tyle atrakcyjnej oferty, która przekonałby ich do wymiany

Tak według wczorajszego raportu Adriana Wojnarowskiego na miesiąc przed trade deadline przedstawia się sytuacja odnośnie tych największych nazwisk. Jest wyjątkowo cicho i to może zapowiadać niewielki ruch na początku lutego. Prawdopodobnie nie doczekamy się dużego trade’u z udziałem któregoś z gwiazdorów, ale jeszcze nie przesądzałbym, że czeka nas nudne zamknięcie okienka transferowego. Po pierwsze – przez miesiąc jeszcze dużo może się wydarzyć i pozmieniać. Po drugie – ile to razy mnóstwo było plotek transferowych przed trade deadline, a potem nic się nie działo? Dlatego też brak plotek nie musi nic przesądzać. Bo mimo że na tym polu jest cicho, to wiadomo, że managerowie cały czas ze sobą rozmawiają.


(22-17) Miami @ (28-10) b2b Toronto 1:30

Dion Waiters (kostka) opuścił siedem meczów i jeszcze na pewno w najbliższych dwóch nie zagra. To samo dotyczy Justise’a Winslowa, który jest poza grą od połowy grudnia. Heat nadal jeszcze nie są zdrowi, ale mają już Hassana Whiteside’a i Jamesa Johnsona i po cichu pną się w gorę tabeli.

Wygrali cztery kolejne mecze wykorzystując sprzyjający terminarz (w 8 spotkaniach tylko raz grali na wyjeździe, a tylko dwa razy zmierzyli się z drużynami z dodatnim bilansem), do tego pomagają im porażki rywali z środka Wschodu i w tym momencie znajdują się już tylko o krok za czwartymi Wizards.

Podczas tej serii zwycięstw rozkręcili się w ataku i zdobywają 114.3 punktów na sto posiadań (ponad 10 więcej niż ich średnia w sezonie), mając aż sześciu zawodników z dwucyfrową średnią punktów (plus siódmy jest James Johnson, który wystąpił w trzech meczach).

Teraz przed Heat znacznie trudniejsze wyzwanie i sprawdzian ich realnej siły. Zaczynając od dzisiejszej wizyty w Toronto, 11 z kolejnych 14 meczów rozegrają poza Miami, a w najbliższych dniach poza starciem Raptors, zmierzą się też z Pacers i dwa razy z Bucks. Na wyjazdach mają obiecujące 11-8.

Raptors nadal mają najlepszy bilans w całej lidze na własnym parkiecie przerywając tylko raz w 15 meczach, ale teraz zagrają dzień po długim meczu na Brooklynie i w dodatku bez kontuzjowanego Kyle’a Lowry’ego, co jest dużą szansą dla Heat na wyrwanie ważnego zwycięstwa.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

33

Komentarze

  1. haini

    9 stycznia 2018 o 19:39

    Miami mogą szukać jakiegoś wzmocnienia.
    Oczywiście presji nie ma, ale jak pojawi się jakaś okazja, to czemu nie!

    Lubię to: 0

Skomentuj