Wake-Up: Warriors pokonali Rockets. Thunder wygrali w LA


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 5 stycznia 2018
fot. League Pass

fot. League Pass

W pojedynku dwóch z trzech najlepszych drużyn NBA zabrakło dwóch z trzech najlepszych zawodników. Nie było Jamesa Hardena, a także Kevina Duranta, który opuścił mecz w Houston z powodu urazu łydki, ale przynajmniej szanse nieco się wyrównały i obejrzeliśmy zacięte starcie. Wygrali Golden State Warriors, umacniając się na pierwszej pozycji w lidze.

Golden State @ Houston 124:114 (Curry 29 – Gordon 30)
Oklahoma City @ LA Clippers 127:117 (George 31 – Williams 26)

Po bardzo wyrównanej walce przez pierwsze 36 minut, kluczowy moment meczu miał miejsce na przełomie trzeciej i czwartej kwarty, kiedy Warriors uzyskali dwucyfrowe prowadzenie zaliczając run 16-1. Rockets potem jeszcze pozostawali w grze, ale na samym finiszu bardzo brakowało im Hardena, który mógłby pociągnąć ich atak.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

32

Komentarze

  1. Lucek71

    5 stycznia 2018 o 07:50

    Nie wiem co mnie bardziej zaskoczyło, 184 tys. głosów na Kuzme czy 194 tys. na Melo…

    Lubię to: 9
  2. PeLe

    5 stycznia 2018 o 09:27

    Zdaję sobie sprawę, że w USA uwielbiają to „poniżenie” zawodnika przez zrobienie mu ankle break’a ale często jest to strasznie na siłę. W jaki sposób West został poniżony przez CP3? Bo został lekko odepchnięty (nie mówię, że był faul) i się pośliznął? Bez jaj.

    Lubię to: 11
  3. rzepka

    5 stycznia 2018 o 09:59

    czasami mysle ze ci kolesie z Eliasa to siedzą i grzebią w tej bazie danych i wyciągają tonę dziwnych rekordów a potem idzie to na górę, do działu marketingu i twittera, gdzie jakis ziom umie to napisać tak, że wygląda na brejking news.
    Ale dzisiaj ten koleś miał wolne, bo staty z tych dwóch meczów są śmiechu warte.

    Lubię to: 7
    • bubas

      5 stycznia 2018 o 11:18

      Dokładnie. Mogli wziąć pod uwagę tylko mecze w parzyste dni miesiąca i wtedy kto wie, może Green rządzi już niepodzielnie. Czekam też na statystykę odnośnie nieprzerwanych serii występów bez niechcianych rozsznurowań lewego buta.

      Lubię to: 5

Skomentuj