Flesz: OG Anunoby ma nr 1 plus-minus w NBA, Jimmy Butler zagrał mecz wybitny


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 21 grudnia 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Czas wigilii z przyjaciółmi, czas wigilii w pracy, czas nadrabiania seriali o latynoskich kartelach narkotykowych. Ostatnia pizza przed świętami. 12 meczów rozegrano w środę, ale do tego dziś mam kilka rzeczy zaległych z początku tygodnia.

To są dni w roku, w których kocham oglądać J.J’a Bareę. To są dni, gdy cały dzień mam w głowie jedną piosenkę i każdego dnia inną. To są dni, w których chciałbym żeby powrót na święta do domu trwał trzy dni i trzy noce, i to pociągami osobowymi, bo myślę, że nasz kraj pomiędzy zabudowaniami jest zimą piękny i pomaga nam znaleźć się myślami, tam gdzie chcemy być. To są też dni w roku, kiedy sport schodzi na trzeci plan. Jest co robić. Jak w ogóle znalazłeś czas, żeby tutaj dotrzeć? Adam zestawił środę w Wake-Upie, chodźmy do pokoju na Kole.


1) OG Anunoby – 51% FG, 47% 3PT – trafił ostatniej nocy 6 trójek w Charlotte, kilka z pro-ball-fake’ami i ten zespół Toronto Raptors, o którym coraz więcej osób myśli ciepło jest już 2. na Wschodzie. OG Anunoby ponad miesiąc temu zrobił tak, że oczy miałem wilgotne, patrząc jak jest w pracy, ale wiem, że nie dostanę w te święta koszulki. Jeśli za minimum po tych 28-30 meczach przyjmiesz raptem 360 minut, żeby pozbyć się Zazy Paczulii i Nene, plus/minus +17.7 w przełożeniu na 48 minut gry, który mają Raptors z Anunoby’m na boisku jest najlepszym wynikiem w lidze. Ma 20 lat. Przed Ericem Gordonem (+17.0), przed Stephenem Curry’m (+17.0). To oczywiście nie świadczy o tym, że O.G. Anunoby jest tak dobry jak Stephen Curry czy Eric Gordon. Skądże. To mówi tylko że kiedy O.G. jest na parkiecie, dobra koszykówka jest wtedy grana, a to coś mówi.

1B) Wgryzając się – o obu tematach już we Fleszu i na 6G było: świetna na starcie sezonu ławka Raptors i nowa piątka Raptors z OG. Anunoby wszedł do piątki 14 listopada. Na kilka dni przed tym zapytałem tutaj czy Anunoby to rozwiązanie, po jego pierwszych minutach ze starterami na końcu jednego z meczów. Wcześniej ławka Raptors wg. nba.com miała 4. net-rating (różnica między efektywnością ofensywną a defensywną) w NBA, a starterzy miejsce 14. Od 14 listopada ławka pozostała, tam gdzie była (5. miejsce), za to starterzy Raptors – nie chodzi ściśle o pierwszą piątkę, bo te się zmieniają (były np urazy Ibaki), ale o grupę, która zaczyna dany mecz – są numerem 1. w NBA. Numerem jeden… Raptors. Starterzy Raptors od pięciu tygodni, to najlepsza grupa w lidze. Ci przez lata minusowi starterzy Toronto są nagle na plusie i to mocno (różnica efektywności +14.7).

1C) Najlepsze piątki NBA dotychczas w tym sezonie (różnica efektywności off. i def., minimum 200 minut):

3. Simmons-Redick-Sarić-Covington-Embiid +14.0 (219min.)

2. Curry-Klay-KD-Dray-PaczuPaczu +20.9 (229)

1. Lowry-DeRozan-OG-Ibaka-Jonas +22.5 (246)

2) Dennis Smith Jr wrócił w środę po sześciu meczach przerwy spowodowanych przeciążeniem biodra i można było zauważyć jak mało subtelną, jak kompletnie bezczelną, różnicę robi, gdy kozłuje piłkę 8 metrów od kosza i ma podjąć decyzję. Jasne, Dallas Mavericks mają guardów, mają wielu, wielu guardów, ale Dennis Smith Junior ma pierwszy krok i gdy biega to trochę skacze, i brakowało go w League Passie. Mecze Mavericks bez niego od jakiś czterech lat są jak oglądanie wakacyjnych zdjęć z czasów, gdy sepia zmieniła Karolinie miłość. Z Dennisem Smithem – 15 PKT, 5 AS, 5 ZB w środę – gra Mavericks staje się wyrazista i brakuje tylko kogoś, kto w przereagowaniu na taką zmianę i taki brak dyskrecji pierdolnie kogoś butelką w głowę. Od lat nie mogę zrozumieć dlaczego Mavericks nie mogą grać więcej takich meczów, jak ostatniej nocy z Detroit Pistons. Grali fantastycznie i prowadzili już 89-66 na starcie 4. kwarty. Najlepsze mecze Mavericks to prawie moja ulubiona drużyna.

3) Wspomniany wyżej – czy nie wspomniałem? – mecz Indiany z Atlantą był rzadkością. (18-14) Indiana Pacers grali dotychczas 3. najtrudniejszy terminarz NBA pod względem procentu zwycięstw rywali i dziś rano są wreszcie na 4. miejscu Wschodu. I widząc z jaką energią po wyrównanej pierwszej połowie wrócili na parkiet Pacers na trzy dni przed świętami, i to na 2. połowę meczu w Atlancie, który mogli przecież odpuścić; patrząc jak do przerwy trener ustawia small-ball, żeby lepiej się zmaczować z Hawks, patrząc jak Joe Young nagle gra, bo Atlanta grywa czasem na rozgrywającego i Malcolma Delaney, ale jak w drugiej połowie Indiana gra nagle kilka chwil wyżej i nagle DeAndre Bembry musi kryć Domantasa Sabonisa, więc trzeba go wyizolować, i Sabonis wie, że trzeba to zrobić, i nawet Lance, który ma piłkę, wie, że trzeba to zrobić, i że Victor Oladipo po trudnym starcie spokojnie wchodzi po przerwie w kilka kluczowych trójek; oglądając to wszystko pomyślałem, że nie – może Atlanta nie zacznie zaraz wygrywać z drużynami tak poważnymi jak Indiana i, że tak – Nate McMillan jest kandydatem na „Coach of the Year”, bo nikt się tego nie spodziewał.

4) Różnica między Timem Duncanem i DeMarcusem Cousinsem. Tak, tak. Różnica między Timem Duncanem i DeMarcusem „Boogie’m” Cousinsem jest taka, że gdybyś wziął do ręki stoper, włączył mecz, a kamera pokazująca ten mecz nie opuszczałaby ani na moment DeMarcusa „Boogie’ego” Cousinsa, to nie tylko mógłbyś nie zobaczyć kilku kontrataków, ale doliczyłbyś się myślę, stawiam od 30 do 60 sekund czasu trwania gry, które DeMarcus „Boogie” Cousins spędza na przeżywaniu, stojąc, idąc, albo obracając się. Jest to myślę analityczna wersja tego o czym wszyscy wiemy: Boogie Cousins bardzo się przejmuje sportem, który my kochamy, bo myśli, że wszyscy myślą, że jest najbardziej utalentowanym człowiekiem na boisku do koszykówki i my mamy tę grę przeżywać razem z nim, widząc ja jego oczami. Widząc nieznających się na pracy sędziów, widząc partnerów w grze, którzy nie pracowali wystarczająco ciężko nad nauką podań do wysokich graczy, czy w końcu trenerów, którzy zwracają uwagę nie na to, na co trzeba. Mamy według DeMarcusa „Boogie’ego” Cousinsa mieć empatię dla jego poczucia niesprawiedliwości. I tak, oczywiście, że tę empatię mamy. Mamy i przeżywamy to od 2010 roku. Spadaj z mojego ekranu!!!

5) Centrzy trafiają 57% trójek przeciwko New Orleans Pelicans (minimum 55 prób).

6) Eureka. Chyba już wiem co wydarzyło się z Dave’m Joergerem. Są nowe elementy twarzowego owłosienia, które potrafią wyszczuplać twarz, jeśli odpowiednie, ale widzę przez to, widzę przez to… David Joerger schudł! Tu oczywiście żart, że Vivek Ranadive i curry (nie chodzi o gracza, którym miał być Buddy Hield), ale to nie może być Vivek, bo to nie może być curry. Jedną z największych maskarad 21. wieku w Polsce jest to, że gdy widzisz Azjatę, to przeważnie widzisz chudego Azjatę i myślisz, że ryż jest grą końcową, ale nie. To nie ryż. Nie bierz ryżu, a naan tylko wtedy, kiedy jesteś w biegu albo wieczorem masz spotkanie w gronie.

7) Prypeć na głowie Marreese’a Speightsa > Czaszka Trevora Bookera.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

 

24

Komentarze

  1. lukostro

    21 grudnia 2017 o 13:11

    Maciek, abstrahując od koszykówki – szanuję i podoba mi się Twój gust muzyczny. Bardzo często czy to dzięki linkom z Palmy czy też z Fleszy trafiam na bardzo fajne kawałki, których z pewnością sam nigdy nie znalazł. Dzięki i za to :)

    Lubię to: 3
  2. Chyzio

    21 grudnia 2017 o 13:57

    „Spadaj z mojego ekranu!!!”

    Musiałem 3 razy przeczytać to zdanie żeby w końcu nie zobaczyć tam „Spierdalaj”

    Lubię to: 4
  3. kicp

    21 grudnia 2017 o 14:03

    Prypeć to taka rzeka, to coś to pypeć, chyba że jest to Prypeć Marysia (nazwa własna)

    Lubię to: 0
    • BrandonRoyForPresident

      21 grudnia 2017 o 15:55

      Na 99% jest to nawiązanie do miasta Prypeć na Ukrainie, najmocniej dotkniętego katastrofą w Czarnobylu. #tłumaczymyżarty

      Lubię to: 2
  4. bubsatchi

    21 grudnia 2017 o 14:06

    Maciej na wpół-osobisty to najlepszy Maciej ever.

    Punkt 7 zniszczył a O(M)G Anunoby to mój top5 LP chwilowo.

    Spokojnych wojaży!

    Lubię to: 2
  5. TeamUA

    21 grudnia 2017 o 15:16

    Jak widzę Davida Joergera to tak jakbym widział Johna Travoltę.

    Lubię to: 6
  6. 40+

    21 grudnia 2017 o 15:36

    Kochałem Tibsa jak był Def asystentem w Bostonie, uwielbiam jego analityczne podejście do koszykówki, ale co się z nim dzieje? Zamorduje Butlera… Nie kumam, może mu brakuje perspektywy? Wielka szkoda.

    Lubię to: 2
  7. grasshooper

    21 grudnia 2017 o 18:03

    Andrew Wiggins poszedł w Ice Cube’a – „Check” yo self before you break yo self, dostał kasę więc po co się starać.Nie przepadam za gościem od samego początku i nie przepadałem też za dawaniem mu maksymalnego kontraktu ale wizja wielkiej trójki w Wolves najwidoczniej była silniejsza.Chętnie widziałbym na jego miejscu Paula George’a.

    Lubię to: 1
    • siepu

      21 grudnia 2017 o 20:54

      Ja bym chętniej widział cap space… No ale wtedy Thibs w grudni będzie grał rotacją 7 ludzi.

      Lubię to: 3
    • David_Stern

      25 grudnia 2017 o 01:21

      O wow! Lubie to!
      Butler, Towns i PG13. Ależ miód!
      Wszystkich bardzo lubię. No i Butler i George to moi franchise w fantasy :)

      Lubię to: 0

Skomentuj