Flesz: Warto oglądać tę część highlightów, w której Embiid rzuca wolne


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 6 grudnia 2017
fot. Twitter Embiida

fot. Twitter Embiida

Tylko trzy mecze rozegrano ostatniej nocy w NBA, ale jako, że w tym domowstwie skarpety pozostały w szafkach, znajdziemy jeszcze czas, żeby zahaczyć o noc wcześniejszą.

Myślę od trzech minut o tym, że te nierównomierne w mecze noce komplikują sprawy wizażystom graczy NBA. W wieczór 11 spotkań niektóre zagrania i incydenty przemijają następnego dnia nieomówione. Może niektóre rzeczy warto zostawić na wtorki i czwartki? Nie pisałbym tego, gdybym nie był pewien, że ktoś z bliskiego otoczenia zawodników NBA taką tezę swojemu ziomkowi podrzucił. Dlatego dziś odkurzymy akcję z poniedziałku jednego mojego niestety ziomka z Cats #GoCats.

Cztery punkty rzucone przez Marcina Gortata w dwóch meczach w tej trasie po Northwest Division to musi być najmniej od kiedy Otis Smith nie zabierał się nawet za znajdowanie trzeciego centra, bo wiedział że Maszyna będzie gotowa z-a-w-s-z-e. Ale Bradley Beal, mający jakieś kłopoty z oczami, odbił się z dołka i pokazał kumplowi okuliście, rzucając 51 punktów w Portland. Trail Blazers przegrali 92-106, raz jeszcze u siebie.

W Oklahomie Russell Westbrook miał triple-double 34/13/14, ale gdyby Utah Jazz nie byli w back-2-backu, to nie wiem czy Thunder skończyliby ten mecz serią 30-12 i wygrali go 100-94. Prawy nadgarstek Donovana Mitchella rzucił 31 punktów, zanim popełnił Westbrooka na minutę przed końcem. Z kolei w Kanadzie atrakcja: Toronto Raptors w ciągu ostatniego tygodnia już po raz drugi wygrali mecz 126-113, bo Mike James ześwirował na samym końcu. Devin Booker kontuzjował pachwinę i wygląda na to, że opuści kilka spotkań. Podobnie jak Steph.


Przejdźmy się dziś przez ligpasowy krajobraz. Kemba Walker w impersonacji gościa, który podczas afterparty zajumał kurtkę Sticky’emu Fingazowi, a w nocnym bistro zahaczył ręką o stolik i czapeczkę. Britney już wtedy nie ogarniała:

fot. NBA League Pass

fot. NBA League Pass

1) Ostatnim razem, gdy pisałem przed dwoma tygodniami o (9-13) Charlotte Hornets zaznaczyłem wyraźnie, że Charlotte pozostanie w moich oczach niepoważne (w sercu nie), dopóki nie zacznie wygrywać na wyjeździe. Jeszcze tylko Chicago Bulls wygrali tylko jeden mecz wyjazdowy w tym sezonie i nie chcę nawet podawać bilansów wyjazdowych, bo to żenujące (ok: jedna cyfra myślnik dwie cyfry). Pod tym względem Hornets są już od kilku ładnych lat Utah Jazz Zachodu (Jazz są 2-8). To dwie inne drużyny, kiedy grają u siebie i nie u siebie.

2) Problem Charlotte jest dziecinnie wytłumaczalny: już historycznie też tracą najmniej lub prawie najmniej piłek w lidze, przez co są solidną telewizją, ale trafiają za mało rzutów do kosza. W tym sezonie jest to 44% rzutów do kosza (26m. – gorsi są tylko Thunder, Blazers, Mavericks i na końcu Bulls). Tak, wiem, że spodziewałbyś się głębokiej analizy – w końcu to mój zespół – ale jako, że identyczna rzecz dzieje się rok w rok i przeszedłem już tą drogą nie raz, tak właśnie wygląda punkt wyjścia. Aż 6.5 posiadań w post-up Dwighta Howarda, który kończy aż 51% z nich (tylko że traci piłkę w 28%) wydaje się ewenementem, ale doszli też przecież Michael Carter-Williams i jego 27% oraz Malik Monk i jego 0% w dresie z ławki. Nie mogę się doczekać wymiany po Austina Riversa.

3) Po cichu Dwight przesunął się w poniedziałek przed Paula Silasa i Dikembe Mutombo na 20. miejsce klasyfikacji zbiórek. Technicznie ludzie na pewno zbierali lepiej, ale bardziej dominujący czyścioch tablic od czasów Big Bena? Ten człowiek zbierał jeszcze 6-7 lat temu, tak że zawieszano połączenia lotnicze.

W ciągu miesiąca powinien wyminąć Barkley’a na liście zbierających. I tak jak ciągniemy łacha z myszki, tak dzieciaki chodzą w jego koszulkach, trzymają banery z jego zdjęciami i żywią to uczucie do niego wciąż. I tak było nie tylko w Charlotte.

4) Takie rzeczy za to Dwight robi tylko w Cats. Go Cats. Poczekaj koniecznie na replay:

177. Joe Graboski 5999
37. Big Ben 10482
33. Pau 10736
31. Dirk 11031
20. Dwight 12361 zbiórek
19. Chuckster 12546
18. Bob Pettit 12849
15. Shaq 13099
14. Hakeem 13748
10. KG 14662
7. Duncan 15091
3. Moses 17834
2. Russell 21620
1. Wilt 23924

5) Oglądanie w tym sezonie meczów NBA z Olą polega na tym, że Oli wydaje się, że wszyscy koszykarze NBA się Nią jarają, bo złapała w Legionowie trzy razy kontakt wzrokowy z Omri’m Casspi’m („trzy razy…. On na mnie się patrzył”). Tak to mniej więcej tu wygląda.

6) Joel Embiid nabiera ludzi na faule jak maniak. Lubi to. Ma dopiero 10 lat. Mierzy gościa, patrzy na gościa, czuje jego ruch i korzysta z każdego kroku w przód, opierając ciało, czy/i podkładając rękę pod rękę. Ja się nawet ledwo na tym znam i w zasadzie pojęcia nie mam jak to robi i dlaczego zachowuje tyle spokoju. Tylko Giannis Antetokounnmpo i James Harden są na linii w meczu częściej. Ja wiem, że Joel nie chce o tym słyszeć, że policzę teraz jego 29 minut na mecz w charakterze PER-36, ale oto lista nieuwzględniająca hackowanego Dwighta: 9.4 Embiid (78%), 9.3 Giannis, 9.2 Heezy. Ile on ma lat?

7) W dodatku – czysto teoretycznie – być może JoJo korzysta z prostego faktu, że mało kto jeszcze gra w post-up w ten 90’s sposób. Bo robił w poniedziałek te swoje „You reach, I teach” triki na byłym DPOY. Tyson Chandler tylko kręcił głową („co za….”) i musiał sobie przypominać krycie Tima Duncana w Southwest Division. Timmah na prawym post-up przodem do kosza też to irytująco potrafił robić. Wystarczyło, że kryjący go duży opuścił rękę, a Timmy już szedł do góry jak gość wylatujący z baru. To wszystko było irytujące dla obrońców i trenera obrońcy. Embiid robi to teraz.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

15

Komentarze

  1. Sebastian Hetman

    6 grudnia 2017 o 09:27

    I jakoś serce zabiło mocniej przy linijkach o DH12. Każdy z nas jarał się kiedyś jego dominacją. Chlip…

    Lubię to: 25
  2. Young Dirk

    6 grudnia 2017 o 10:02

    Gdyby komuś znudziło się granie w Fantasy w lidze 6G, to chętnie przejmę team. Liga, w której grałem się sypnęła.

    Lubię to: 0
  3. Wojt_ASR

    6 grudnia 2017 o 10:04

    Co do Donovana Mitchella to o wiele bardziej podoba mi się statystyka punktowa pt. 29.25 w ostatnich 4-ech meczach, z których to wszystkie były B2B – odpowiednio 30.11-1.12 i 4.12-5.12. Poza tym FG% w tych meczach 54% i %3-ek 47.5.

    Świetny jest.

    A co do Embiida to trash talk na parkiecie i po za nim robi swoje, heh, natomiast po meczach ładnie się ze wszystkimi żegna, czy to z Mitchellem, czy to z Drummondem;P Jedyne co, to Embiidowi zdarzają się straszne strzelecko dni z linii osobistych, bo zdarza się, że jest 11/12, 16/19 itp., ale czasami jest też 2/5, 9/16 itp.

    A co do TJ-a to w takim razie trzeba go oszczędzać na przyszły sezon – może niech już lepiej w tym nie gra? Jak chyba sporo osób wie TJ bardzo podoba się Bronowi, i mimo, że ani żona Króla, ani GOAT-a, nie musi się bać tutaj o romans, to zdrowy Timothy John, to na pewno czynnik, który mógłby Brona do Jamesa dodatkowo przekonać.

    Lubię to: 0
  4. Piotr Kolanowski

    6 grudnia 2017 o 10:11

    Jest i on! Joe „Grabbo” Graboski :) Cześć i chwała wszystkim małym centrom z lat 50-tych.

    Lubię to: 5
  5. bubsatchi

    6 grudnia 2017 o 14:02

    Kozak flesz.

    Ta rozprawka nt Josha i pompki Embiida – różnica między 6G a Światem.

    Lubię to: 5

Skomentuj