Kolanowski: Człowiek, który chciał zniszczyć Jordana


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 2 grudnia 2017
fot. nba.com

fot. nba.com

Nadal zwiedzamy panteon poświęcony koszykarskim szaleńcom. Tym razem przyszła kolej na jeden z najczarniejszych charakterów lat 90-tych.

Przydomek „Mad Max” mówi właściwie wszystko, bo Vernon Maxwell miał niemal równie bogatą karierę w NBA, co kartotekę policyjną.

Tekst dozwolony od lat 30, ale jeżeli jesteś fanem gry NBA 2K18, to być może i tak kojarzysz to nazwisko. Maxwella znajdziesz w składzie All-Time Houston Rockets z niczego sobie ratingiem 83. Miejsce zresztą całkowicie zasłużone. Tym starszym kibicom raczej nie trzeba przypominać, kim był Vernon Maxwell. Miał spory udział w zdobyciu przez Rockets tytułu w 1994 roku przeciwko New York Knicks. Oficjalnie, przypisuje mu się również mistrzostwo z kolejnego sezonu, ale może to być nieco mylące. Kiedy w hali The Summit strzelały korki od szampana, a Rudy Tomjanovich wypowiadał TE słowa, Maxwell był już dawno poza drużyną.

Powody były właściwie dość mało oryginalne w zawodowym sporcie. Zazdrość, oznaka braku szacunku (tak sam to określił) albo – jak zdefiniowałby to Pat Riley – klasyczny przykład „Disease of More”.

Maxwell nie mógł pogodzić się z tym, że do Houston sprowadzono Clyde’a Drexlera, przez co stracił miejsce w pierwszej piątce. W dodatku jego średnia liczba minut gry wyraźnie spadła. Niezadowolony ze swojej nowej roli porzucił zespół już po pierwszym meczu play-offs 95′ przeciwko Utah Jazz, a krótko po finałach z Orlando Magic rozwiązano z nim kontrakt.


Mimo tego dosyć mało sympatycznego pożegnania, Maxwell pojawił się przed dwoma laty w Houston na uczczeniu dwudziestolecia mistrzowskich sezonów swojego dawnego klubu. Czas nieco zaleczył rany, a „wściekły Maksiu” zawzięcie bronił w wywiadach tezy, jak silnym zespołem byli Rockets z tamtych lat. Nie było mowy o przypadku, wykorzystaniu „okienka” z epizodem Jordana w baseballu itp. Ba, najlepiej w ogóle nie wymawiać nazwiska Jordana w jego obecności. Na szalonego Vernona to działało kiedyś jak płachta na byka. Jeżeli zadałbyś Maxwellowi pytanie, czego najbardziej żałuje w swojej karierze, to prawie na pewno odpowie, że braku okazji do gry w finałach przeciwko Jordanowi. Działoby się. A jeżeli doszłoby do siódmego meczu, to wszyscy tutaj już od dawna wiedzą, gdzie jedziemy.

Poza tym Vern (swoją drogą ta forma jego imienia ma całkiem ciekawe definicje na urbandictionary.com) ma wszelkie powody przypuszczać, że jego Rockets nie byliby pozbawieni szans na zdetronizowanie Bulls. Patrząc na wyniki ich bezpośrednich meczów od sezonu 1990/91 do 1992/93, Houston sprawia nawet wrażenie faworyta:

1990/91

3 stycznia Rockets vs. Bulls 114:92

25 marca Bulls vs. Rockets 90:100

1991/92

25 stycznia Bulls vs. Rockets 114:100

30 stycznia Rockets vs. Bulls 105:102

1992/93

11 stycznia Bulls vs. Rockets 96:110

28 stycznia Rockets vs Bulls 94:83

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

34

Komentarze

  1. lukostro

    2 grudnia 2017 o 17:51

    Ogólnie bardzo ciekawy tekst, ale po lekturze całości niewiele ma wspólnego z tytułem. Dlaczego chciał zniszczyć Jordana? Mieli jakąś szczególną rywalizację? Vernon był mocniej zmotywowany, gdy grał przeciw niemu?

    Lubię to: 19
  2. bubsatchi

    2 grudnia 2017 o 17:59

    Ha! Dopiero wczoraj oglądałem highlights na Twitterze.

    Fajny art, dzieki.

    Lubię to: 3
  3. czardi

    2 grudnia 2017 o 21:26

    Ogólnie bardzo ciekawy tekst, ale po lekturze całości niewiele ma wspólnego z tytułem. Dlaczego chciał zniszczyć Jordana? Mieli jakąś szczególną rywalizację? Vernon był mocniej zmotywowany, gdy grał przeciw niemu? Wpisujcie miasta.

    Lubię to: 5
  4. Lucek71

    2 grudnia 2017 o 22:33

    Być może nie wszyscy wiedzą, więc dodam, że autorowi chodziło, że 7 mecz byłby w Houston.

    Lubię to: 16
  5. Piotr Kolanowski

    3 grudnia 2017 o 00:05

    Co do tytułu, to po prostu zwykła inspiracja poniższym tekstem:

    http://www.nba.com/2015/news/features/fran_blinebury/03/19/houston-vernon-maxwell-wanted-finals-matchup-with-michael-jordan/

    Lubię to: 5
    • lukostro

      3 grudnia 2017 o 00:29

      Dzięki za wyjaśnienie. Wybacz podwójny komentarz, ale tak się jakoś zadziało. Pisałem na raty z telefonu komórkowego i nie wiedzieć czemu, wrzucił mi go w międzyczasie zanim skończyłem pisać.

      Lubię to: 0
  6. youngpusseydon

    3 grudnia 2017 o 00:11

    Czytalem Twoje wczesniejsze teksty i były spoko, ale ten jest dla mnie po prostu mierny. Nic tak na prawdę ciekawego o Vernie się nie dowiedziałem poza tym ze był problematyczny i odszedł w słabej atmosferze z Rockets.
    Nie wiem czy temat pisany na siły czy co, ale takie informacje co tu są podane to mniej więcej wyslienie się na przeczytanie strony Maxwela na angielskiej Wikipedii.

    Bez hejtu. Pozdrawiam i czekam na lepsze teksty, chociaż takie na poziomie tekstu o Jabalim.

    Lubię to: 10

Skomentuj